reklama

Październikowe Mamy 2010

Ida ja takie rzeczy robię po 18 dopiero jak Aga spi. chociaż tyle dobrze że zawsze przed 19 już śpi bo w dzień to też nie bardzo mam kiedy
Dziulka no to nieźle... widzę, że Leane zaszalała z nowymi umiejętnościami. moje gratulacje. A tak jeszcze miałam zapytać a jak robi małpka:baffled:??:-)
 
reklama
Dziulka ucałuj Leane od e-ciotki za to że tak dużo się "naumiała" mała spryciara no i graki zębulkowe dla sześciozębnej księżniczki:-)
Iduś super że remont idzie cały czas do przodu..już niedługo będziesz miała domek wyremontowany na cacy:happy:ja też się powinnam wziąść za jakieś zmiany ale niestety fundusze na to nie pozwalają (bo chcąć nie chcąć bym zrobiła "wykończyła" to co mam w planach to ze 100 tys by się przydało a w portfelu nie mam nawet 100zł:crazy:)
Roxi trzymam kciuki by Patryś zrobił Wam dzisiaj w nocy "dzień dobroci" i dał się Wam wyspać bez pobudek (no góra z jedną);-):-)

ja jak zwykle jak mam trochę czasu to tu takie pustki...no nic w takim razie ja też uciekam życząć wszystkim razem i wszystkim z osobna dobrej nocy:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
mojej dziewczynce jaja wyrosły! na 100% mam chłopaka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif


Waży 1400gramów, lekarz mówi że będzie raczej drobny, pewnie przy porodzie waga będzie koło 3 kilo, jak Justyna, na razie wszystko ok, łożysko też. Ale mam kontrolować co tydzień na ktg. SARISAAAAAAAAAAA!!! To na pewno przez to ze Ty taka pewna tego chłopaka byłaś :-p
no to superrr!!!!!!!!!!!!! gratulacje kochana!!!!!!!!!! nie pamietam co obstawialam :/// ale wazne ze JUSTYNEK sie dobrze rozwija:))
a no chyba tak ;-) bo ja na balkonie to za chumrami było, a teraz kurna świeci sobie w najlepsze, a pewnie jak się do balkonu zbliżę to znowu zajdzie hehe

laski obczajcie to ;-) padłam

Jak nauczyć Anglika przeklinać?
Niech powie: Tea Who You Yeah Bunny
cholera!!! piwem bryzgnelam w ekran!!!!!!!!!! zapraszam na mycie z porzadna szmatka!!!
Kochane mnie po prostu wszystko zaczęło przerastać. Wiem że nie tylko ja mam problemy, bo każdy przecież z nas je ma.
Gdybym miała to tak wypunktować to wygląda to tak:
a) mieszkanie z teściami, ostatnio mi nawet smutno że dziecku własnego pokoju nie mogę zapewnić. Czasem mi się wydaje że jemu potrzebny byłby wieczorem pokój gdzie mógłby sobie w ciszy spać, a tak to my w tym pokoju mamy wszystko! Kuźwa żeby wyprowadzenie się stąd było tak proste. Sytuacje się zmieni dopiero jak oboje będziemy zarabiać bo niestety z jedną wypłatą możemy sobie jedynie pooglądać mieszkanie na necie.
b) relacje z mężem, że często się sprzeczamy co najgorsze o jakieś głupoty, zaczynami się licytować co kto ile zrobił, w ogóle jak dla mnie totalna głupota bo to zachowanie dziecinne na poziomie piaskownicy- kto ile ma lizaków itp.
c) nie umiem sobie czasem poradzić z nerwowością/wybuchowością męża, jego po prostu łatwo zdenerwować.
d) brakuje mi typowych wyjść z domu SAMEJ, chciałabym pójść na zakupy ale sama bez obstawy męża i dziecka bo potem muszę się śpieszyć bo albo Łukasz marudzi i zarazem G. bo ma już dość, a on nie potrafi zrozumieć że ja też chcę mieć coś dla siebie. Zawsze mówi mi z uśmiechem na twarzy że mogę przecież wyjść jak małego położymy spać, ze nie ma nic przeciwko, no ale co ja wtedy o tej porze np kupię? Nie mam z kim zostawić chociaż na chwilę Łukasza.
e) wkurza mnie ten brak tutaj przyjaciół, większej ilości znajomych - w sumie towarzystwo w którym się obracamy to prawie wyłącznie znajomi G. Moje znajome ze studiów w ciągu roku zajęte bieganiną z jednego miejsca miasta na drugi, potem nauka.. na czas wakacyjny wyjeżdżają stąd, jedynie bliskie mi osoby mam w rodzinnym mieście,ale daleko mi do nich. Czuję się tu Samotna.
f) brak mi ostatnio cierpliwości do własnego dziecka, jest mi z tego powodu strasznie przykro. Na dodatek dzisiaj Łukasz ( nawet do końca nie wiem jak to on zrobił)ale przewrócił się tak w pokoju że walnął tyłem główki w podłogę.
g) kiedyś już pisałam o tym że mężowi proponowałam abyśmy wyszli gdzieś we dwoje, na taką randkę a on mi z tekstem " przeszkadza Ci własny syn" że jego chcesz gdzieś zostawić. W takich chwilach czuję się tylko jak matka a nie kobieta, żona. Wtedy tracę to poczucie że On mnie kocha.
h) teraz dużo załatwień jest związanych z naszym ślubem, do tego moja mama mnie w tym wszystkim chciałaby poganiać, wiem że nie ma złych intencji.

To tak w wielkim skrócie. Więcej żalów nie pamiętam.

Mam nadzieję że nie zanudziłam Was:-(.

Trzeba wziąć się za kąpiel Łukasza.
nie dziwie ci sie. u mnie z mieszkaniem i relacje z tesciami sa ok. na szczescie. ale musisz pogadac z chlopem o wyjsciach bo zglupiejesz dziewczyno!!!! ze niby co?? ze syna chcesz sie pozbyc bo chcesz wyjsc??? a on chcialby byc 24 na dobe bez wyjsc z domu bez dziecka????? do mojego na szczescie dotarlo jak rozmawialam/plakalam/wrzeszczalam odnosnie mojego zycia i w koncu zrozumial i w ogole bardziej lgnie zeby cos zrobic przy malej czy nawet w domu, nie zostawia takiego syfu za soba jak kiedys .
Drzemka krótka, ale czuję się teraz super.
Mamaagusi jak już coś wyszydełkujesz to się pochwal.
Kania udało Ci sie odpocząć?
Dobranocka soczki wyglądają pięknie. Jak Ci się chce? :-p
Mała_mi ja widze, ze potrzebujesz naładowac baterie i nabrac sily. Trzymam kciuki, zeby wszystko sie dobrze ulozylo. Mnie tez jest zle, bo mieszkam z rodzicami, ale niedlugo mam nadzieje sie wyniesc. Kiedys tez nie mielismy perspektyw, ale teraz jest lepiej. Mloda jestes (nie zebym ja stara byla) i zobaczysz, ze bedzie lepiej.

Wiecie gdzie mozna kupic jakies aplikacje do naszycia na ubrania dla Laury?

A i napisze Wam moj wczorajszy dialog z mezem:
ja: o z zyrafa spisz (zabawka Laury zostala na jego miejscu)
maz: nie. Z krowa.
ja: Ty swinio.
.......
połozylam reke na nim i co uslyszalam: wez ta racice, bo jeb.e gnojem.

Oczywiscie to wszystko zarty :laugh2:, zebyscie nie pomyslaly, ze my sie tak "kochamy"
ELONA ciebie tez zapraszam ze szmateczka do mnie!!!! normalnie padlam!!!

Ida, Ulisia suwaczkowe gratki!!!!wprawdzie juz pozno ale lepiej pozno niz wcale:)
 
MAMAGUSI no jak robi malpka?? mam krzyczec pdo ekranu??:))) Leane ma ksiazki dwie ze zwierzetami i tak sie naciska lebki zwierzaczkow i one wydaja odglosy, najbardziej ja bawila malpa, papuga, pies, lew, a przy sloniu sie rozbeczala:)))

a jeszcze zapomnialam dodac-pierwszy raz widzialam Leane jak spi na boczku przytulona do podusi:))) slodki widok:)
 
MAMAAGUSI jakbym walnela fotke nad ranem to mloda by sie obudzila jak nic i tylko dlatego nie zrobilam bo mialam juz telefon w rece:)) a co do malpki-to ja piszcze "uuu aaa aaa aaa" a Leane podrzeznia po swojemu haha:))) ogolnie widze ze nasladuje nas teraz do bolu. od dluzszego czasu jak cos gadam i sie smieje to ona tez sie smieje jak my "hehehe" , dzisiaj sie przydlawilam ryzem przy obiedzie i zaczelam kaszlec to Leane tez, smieje sie i kaszle!!:) co za typ!:p
 
Ja tylko na moment,powiedziec,że jestem i przekopuje się przez Wasze posty:).Dzień dobry***.Mam nadzieję,że dam radę:) i doczekacie się "biuletynu porannego"- najwyżej z lekkim opóźnieniem,hehe;).
 
Dzień dobry :-)

dzieć dziś spał do 5.15 :confused2: ale właśnie padła..tyle że mi sie już spać nie chce..ehhh...umykam na śniadanko ;-)


edit:

pospała całe 5 min :]

znalazłam takie coś i poczułam sie strasznie staro...gdzie te piękne czasy...

0f2ec554b6eb7f8fa72ec5bc627156b7.jpg
 
Ostatnia edycja:
witam się o poranku:-)
Dzisiaj Miłosz też pospał do 7 a teraz już swym zwyczajem rozwala matce pozostałości porządku:wściekła/y:ja tam stwierdzam że przy moim potfforku to nie ma w ogóle sensu sprzątać bo to co on potrafi zrobić toż to istne tornado:szok:

Dzisiaj świętuje Amelka,Maja,Pola i Wojtuś...a więc wszystkiego najlepszego dzieciaczki a ich mamom Happybeti,Cass,Kruszynce i Aniawie gratulejszyn suwaczkowe!!!:-)


cd.nastąpi jak okiełznam dziecie (czyli może łaskawie uda się na poranną drzemkę) a ja znajdę jeszcze czas na bb i upraggnioną kafffkę:-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Eeeech,cos sie nie moge za pisanie zabrac- wszystko mnie rozprasza...:-(:sorry:.no,nic- aby zacząć,potem już "samo "idzie,nie?
Wczoraj miałysmy Amelką strasznie zabiegany dzionek- nie wdając się w szczegóły powiem tylko,że spała w ciągu dnia 15 minut- tyle,co przysnęła na chwilkę u brata w samochodzie.Więc myślałam,ze spanie wieczorne będzie no problem- o święta naiwności...:baffled::dry:Wyglądała na b. zmęczoną,więc 19 butlka i lulu.A ta po wypiciu mleczka jak sprężynka łóżeczku- nowe siły w nia wstąpiły.było łażenie wzdłuż,raczkowanie,gadanie,smiechy,podskakiwanie- wszystko,tylko nie spanie i nawet nie wyglądała,że ma zamiar.Obserwowałam ją sobie ,leząc z książką i pewnym momencie nie wyrobiłam i parsknęłam śmiechem,jak zobaczyłam,jak siedzi,namiętnie przemawiając do misia i wciskając mu smoczek:-D.A ona jak zobaczyła,że ma widownię,to na mój użytek jeszcze bardziej zaczęła się wygłupiac.Zasnęła po 2 godzinach takich cyrków,a ja się zastanwiałam,skąd dziecko,które wstało ok.8 rawie nie spało w dzień,bierze siły na takie akcje.Jeszcze jakby marudziła,bo zmeczona i nie może zasnąć,to bym rozumiała...:eek:
Tyle wczoraj napisałyście,że normalnie nie mam siły Wam poodpisywać- wybaczcie,mam nadzieję,ze się poprawię:sorry:i już nie będę się tak zaniedbywac.Nie,żeby u mnie coś złego,wszystko ok,ale jakaś rozkojarzona jestem...
Tylko chciałam bardzo serdecznie podziękowac Dziulce za pomoc z tym tłumaczeniem:***.
I mocno przytulić Małą Mi,bo widze,że ona dziś chyba najbardziej z nas tego potrzebuje:***.Kochana,trzymaj się- świetnie Cię rozumiem,że nie jest Ci lekko i "dusisz się".I tak jesteś dzielna,że tak długo dawałaś radę.Może znów zrób sobie wakacje u Rodziców,naładuj akumulatorki?Bo widze,że codzienność Cię przytłacza.A z nowymi siłami łatwiej będzie Ci stawić czoła wszystkim problemom.Tam i przy Łukaszku Ci pomogą,i ze znajomymi się spotkasz i wyjść sama spokojnie gdzies będziesz mogła,odetchniesz od jamochłonów i na spokojnie przemyślisz swoje problemy z mężem,ktore też biorą sie ze zmęczenia po prostu.Jak tylko możesz,to jedź.:***

Jeszcze tylko życzenia z okazji 10 mcy:tak::happy:,które dziś kończą
Maja
Pola
Wojtuś
i Amelka
Cass,Kruszynka,Aniawa- dla Was i maluszków wszystkiego najnajnaj:-):-):-):tak:.:***
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry