reklama

Październikowe Mamy 2010

E-lonka, mała mi dziękuje że pytacie :* już dobrze tzn. nadal jest na ketonalu forte ale jest dużo lepiej. Z pewnością pomogło mu też granie non stop w te swoje gry komputerowe :-D może uda mi sie go dzisiaj gdzieś wyciągnąć, na jakiś dalszy spacer we trójeczke ;-)

Isia marudna mniej, cięzko mi zajrzeć do dziuba bo wychodzi jej u góry dwójka, więc póki czegoś ostrego nie poczuje to nie mam 100% pewności czy juz poszło ;-)

a spacerki u nas zawsze we dwójke i trasa już niemal tradycyjna:

na plac zabaw - do dronki, ew na targ po warzywka (chyba że mam wszystko to wtedy dłużej chodzimy po parku :-p ) - na drugi plac zabaw + park - i do domku ;-)
 
reklama
hejka dziewczynki.

wybawiłam się w tych szpilach, ledwo wróciłam tak mnie nogi bolały, teraz już mam dzieci, rozrabiają. Komary mnie pożarły, to jakaś plaga. Jedzenie takie sobie, nie podgrzane było, ale za to goście nadrabiali, orkiestra przesadzała troszkę z zabawami, męczyli ludziom bułę, za mocno żartowali, i jakoś nie dobrali aż tak muzyki pod weselicho, ale jak ktoś ma w czubie to przy wszystkim się wybawi.

Na 14 mamy poprawiny i w końcu się najem bo będzie wiejski stół.
 
Witam się popołudniowo:-)
Miłoszek ucina sobie właśnie drzemkę,mój chłopina jeszcze nie wstał (boszee jak mnie wkurza to jego spanie...ale niech ma i nie mówi że baba zła nie dała mu się wyspać)...co do nocki to Milutek spał od 21 do 8 z jedną pobudką o 4 na mleczko:-)więc jestem wyspana (chociaż trochę żałuje że zawsze kładę się za późno by być mega wypoczętą).
Makucku super że nocki u Was coraz lepsze...i niech tak już zostanie:-)
Roxannko ja wczoraj skończyłam na 2 piffkach bo że nie było nikogo na bb to przecież nie mogłam sama pić:eek:a co do nocki to przytulam:*no a dzisiaj życzę milutkiego dzionka:-)
Elwirka pora postawić chłopa do pionu...tak być nie może!!!!:-)
Kroma fajnie że się wybawiłaś na weselu...teraz życzę równie udanych poprawin:-)
Paolcia gratulejszyn zębulkowe dla Julki:-)
Dziulencjo zazdraszam wczorajszego wypadziku....mam nadzieję że główka dziś zbyt mocno nie boli???no i zniecierpliwością czekamy na fotki z Tobą i latarnią w roli głównej:happy:
Sariska,Ida jak tam po weselach...mam nadzieje że bawiłyśta się znakomicie:rofl2:
Mała_mi udanego dzionka...no i żeby mężyk zrekomprensował jutro swą weekendową nieobecność i byście miło spędzili czas...a Ty zamiast bać się tego że jesteś sama w domu czerp z tego same przyjemności bo przecież nie ma to jak błogi spokój:-)
Alicja widzę że rośnie CI córunia tatunia że nawet w kibelku chce towarzyszyć tacie;-)

no nic uciekam budzić chłopine bo najwyższa pora byśmy gdzieś wybyli bo wolne dni zdarzają mu się naprawdę rzadko więc najwyższy czas by choć trochę czasu spędził z synkiem:-)
buziaczki i miłego dnai dziewczynki:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hejka z rana:))))Aha,to już południe,ale czuję sie,jakby rano było.Amelka pospała do 7.30,wypiła mleczko i dalej poszła spać do 8.30.W szoku jestem,ale to efekt zmeczenia pewnie.Dziękujemy za życzenia miłej zabawy- przeleciałam Was niechlujnie,bo tu kolejka do kompa;)- rano niby mogłabym,jak wszyscy jeszcze smacznie blanociali,niestety,sis pedagogicznie ma hasło w kompie,więc musiałabym ją budzić,żeby go właczyć...:/No,do rzeczy- bawilismy się świetnie- pogoda była super,cieplutko i nie padało.Fajerwerki...ach....co moge powiedzieć- jedne lepsze od drugich:)))).Amelka sprawowała się cudownie- oglądała z nami fajerwerki,a jak jej się znudziło,bo każdy pokaz min. 18 minut trwał,to oglądała ludzi,którzy wyjeli aparaty i komórki,coby uwieczniac;)- ja chciałam tylko zrobić fotkę Amelce,jak wpatrzona w niebo,ale nie wyszły,bo na każdej ma akurat zamknięte oczka:(.Winko było,przed wyjściem sobie powolutku wypiłysmy jednio,wracając chciałysmy drugie dokupic,ale no chance,taka kolejka w nocnym była-widocznie wszyscy wracajacy z imprezy wpadli na ten sm pomysł,wiec było delikatnie.
sorki,juz amelka u mnie na kolanach- pisze jedna reko buziaczki wszystkim i lece:****
 
akuku :-)

Witam się po powrocie. Powiem krótko - jestem zauroczona południową Chorwacją. Było cudownie :-)
Bardzo jednak za Wami tęskniłam. Mam tu takie braki ,ze szok :-((((. Nie mialam jednak możliwosci być tam z Wami na bieząco. Postaram sie nadrobić choć ostatnie dwa dni. Teraz wgrywam zdjęcia na picasę i wrzucę link na zamknięty. Jeśli będziecie miały ochotę obejrzeć to zapraszam.

Buziaki dla Was kochane :-*
 
ja tez witam sie z rana hahahaha. niunia spała od 18.30 do 7. zrobiłam jej sprawdzian czyli co niunia robi jak ja spie a ona ze mna na łózku. no wiec najpierw siedziała i sie na mnie patrzyła, potem mnie pocałowała a na koniec wsadziła palec w nos i poprawiła drugim tylko zdecydowanie głebiej. Spacerek zaliczony ale bez hustawek bo wszystko wyłozone piachem któy po całej nocy deszczowej mokry.
Chalimy sie bo mamy dwie górne 2 (bez 1 hehe).
Na obiad miały byc nugetsy ale ja wszystko wyjełam to okazało sie ze nie mam mleka a niunia usneła (spi nadal - ciekawe co bedzie robiła w nocy). Naszczescie sasiadka w ramach pomocy sasiedzkiej w zamian za pozyczenie na moent przełuzacza przyniosła galaretke z kurczaka.
A teraz siedze i mi smutno tak samej.
 
Mój dzieć właśnie usypia za moimi plecami wiec Dawidowe - o ile jeszcze Ci samej smutno - dołączam do Ciebie :*

Dzisiaj zabraliśmy Teściów do parku - M. kupił tam Jusi balon na hel i mamy istne szaleństwo w domu (piski, ochy i achy) jak Młoda go dorwie. Mam wreszcie zdjęcia jaka już jetem gruba ale chyba ich nie pokażę... Ubrałam się dzisiaj w sukienkę-bombkę, taką wiązaną pod biustem, a poza tym straaaaaaaaaaaasznie szeroką (obwód ponad 2 metry, ściąganą tylko paskiem), a co ciekawe - ten ciuch uszyła moja ś.p. Babcia mojej Mamie, i ta nosiła tę sukienkę jak była ze mną w ciąży! :-) No ale w efekcie wyglądam w niej na 14 miesiąc ciaży... I się wstydzę :zawstydzona/y: Za to Jusia ma fajne fotki na trawie :-)
 
witam. Agusi dzisiaj zasnęła wcześniej bo o 17:30 już spała. ale nic dziwnego... wczoraj niewiele spała potem w domu zasnęła ok 22 i wstała dziś o 8. już dawno jej tak padnietej nie widziałam. ale z drugiej strony mogła wstać dziś o 11 i dać też się wyspać rodzicom:-)
doris to fajnie, że wakacje się udały
 
reklama
a ja się melduję, żem żywa i uciekam na lekcje. Wieczorem pewnie jeszcze uda mi się zajrzeć i wszystko doczytać [chociaz widziałam, że nie ma tego dużo]

DORIS witaj Słonko:))) cieszę się, że wyjazd udany!
DAWIDOWE GRATKI dla zębatej Laurki! i E-LONA dla Was też mega gratulejszyny z tejże samej okoliczności :happy:

i tyle. A i wiem, że wałkuję ten temat do znudzenia ale Aliczka odłożona do łożeczka zasnęła SAMA po 5 min. :-D bez płaczu, jękow i innych takich. W szoku jestem i ciaach obiecuję, że wiecej już Was tym jej zasypianiem katować nie będę ;-):laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry