jezdem

niby mogę podpytać, ale tak szczerze to nawet nie znam gościa za bardzo... będę kombinować...
sariska, też myślałam o takim obrazku - na allegro oglądałam
dzięki dziewuszki za odp:*** podagam z małżem i coś może w końcu zdecydujemy. czasu było sporo bo jeśli pamiętacie to ten chrzest miał być już w maju a tu koniec sierpnia i dopiero się zebrali...a my po remoncie i weselichu spłukani...
dziula, a propos twojej motywacji: za dużej wóżnicy w poziomach pod kapciami to chyba nie czujesz, co?

kasis, wow!!!!! gratki i 3mam kciuki... mnie się to chyba nie uda never...
no i co? małżyk wzywa, a że liczę na powtórkę z wczoraj to chyba jednak was laseczki opuszczę... ale myślami będę z wami;P no chyba że tenteges to wtedy nie bardzo

))
:***