Hej!
Alicja to teraz wykorzystujesz męża na całego
Roxannka super, że nocka ok.
Uska gratuluję Karolkowi pierwszych kroczków.
Dobranocka nic tylko się cieszyć, że znieczulenia już w standardzie są za friko.
Doris cieszę się, że mąż się naprawił i trzymam kciuki, żeby już tak zostało.
Rysia superową Miłoszek dostał brykę. Mój syn chyba dostanie gokarta na pedały, bo wolę, żeby się poruszał niż tak biernie siedział i tylko kierował.
Kroma biedna Oleńka. Zdrówka życzę i żeby Aruś się nie zaraził.
Kasis, Makuc fajne psiaczki macie.
Dzisiaj rozwiesił mąż 2 ogłoszenia w sprawie opiekunki. Ciekawe kiedy zaczną dzwonić, bo z jednego już 3 numery zerwane. Oby ktoś sensowny się znalazł. Poza tym to cały dzień miałam zalatany. Najpierw szybko pojechałąm do pracy, bo potrzebowałam pieczątki i wysłać coś faxem i wyobraźcie sobie, że sekretarka czy kto to tam jest powiedziała, że nie umie, a wytłumaczyć co i jak to mi potrafiła. Jakaś wstydliwa z niej baba czy co. Potem szybko do Z-cia na ćwiczenia i w domu byłam ok 13.00. Rozebrałam całą spacerówkę i wyprałam. Jak to zwykle zapomniałąm pozapinać rzepy i siateczka z kosza poprzyczepiała się i pozaciągała. Potem szybko obiad, drugie pranie, spacer i tak jakoś zleciało. A wiecie co? W końcu na weekend ma być ładna pogoda.