reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Halo kochane
Jedziemy juz i wlasnie jestesmy w kilcach RYSIU wirtualny calusek :-). A przerazona jestem iloscia km i czy mala da rade, a tesciowie sa naprawde super i ile prezenciorow przywiezli. A i Makucku od dzis lacze sie w bolu bebenkowego szalenstwa. Czytam czytam i jestem prawie na biezaco...ale obawiam sie ze przez wakacje znowu z rytmu bb wylece...

Edit
Kochane jestesmy w Wawie tak wiec Roxi, Nat, Dawidowe, Nice to caluski teraz dla Wa
 
Ostatnia edycja:
Helou:-)
No,jestem:-):tak:
Od sis wróciłyśmy wczoraj wieczorem- a jeszcze namawiała,zebyśmy zostały.Ale miałam wyrzuty sumienia,że Maks już drugi dzień sam,no i w ogóle jednak u siebie to u siebie;-):tak:- siostra ma drzwi tylko w Mimi pokoju,więc Amelka wszędzie mi właziła i miałam dość:-D;-).A najbardziej musiałam pilnować,coby do kociej kuwety się nie dobrała,bo miski to juz ...machnęłam ręką:zawstydzona/y:- wode wiecznie wylewała,chrupki kocie wysypywała-no,masakra:baffled:.Pewnie parę spróbowała,choć ja nie widziałam,no,ale znając miłośc Amelki do jedzenia,to pewnikiem tak:eek::eek:.Gdyby to był mój kot,pewnie zorganizowałabym dom tak,żeby nie miała dostępu do tych "atrakcji",no,ale siostrze nie chciałam przestawiać wszystkiego do góry nogami,zwłaszcza,że jej kotka i tak jest w stresie,jak widzi małe dziecko,po doświadczeniach z Kalinką:-D.Amelka nauczyła sie u Cioci mówić "kotek":-):-):happy::tak:,ale pytana,"jak kotek robi",nie mówi "miau",tylko wydaje z siebie dżwięk startującego traktora:-D:rofl2: - cóż,kotek cioci mało miauczy,za to dużo mruczy,no,to jak dziecku wytłumaczyć,że kotek robi "miau"?:-D.A pytana,gdzie lala/miś/piesek itd. ma oko,pokazuje paluszkiem i mówi "oko ma".Ale to zasługa Mimi,która uwielbia dzieci i bawiła się z nią całymi dniami.Taka niania to by mi się przydała;-):tak::-D.
Jeszcze sie usprawiedliwię- kilka razy się logowałam,bo siostra oczywiście zdradziłą mi hasło do kompa,ale co napisałam posta i chciałam go wysłać,to mnie wywalało z forum i okazywało się,ze "nie jestem zalogowana".To się wqrzyłam strasznie,bo ileż mozna:wściekła/y::no::crazy:.Nie wiem,coś z netem musiała miec,bo to samo mi się zrobiło,jak Maila do M. pisałam- długiego,wypasionego,z fotkami Amelki z wyjazdu...a przecież w gmailu wiadomość zapisuje się automatycznie.
Jestem więc na bieżąco z głównym,ale sorry,ze już wszystkim nie poodpisuję,no,bo za dużo tego.Tylko kilka spraw mi utkwiło w pamięci i nie gniewajcie się,jak kogoś pominę tym razem,bo bym tego posta tworzyła do jutra;-).
No,to tak:
Idolko(;))-co do prezentu na chrzest,to zapomniany już ,a tradycyjny zwyczaj kiedyś nakazywał dawać srebrną łyżeczkę z wygrawerowanym imieniem dziecka- takie odniesienie do powiedzenia,że ktoś urodził się ze srebrną łyżką w ustach i miało oznaczać życzenia,żeby dziecku niczego w życiu nie brakowało.
doris- z tym sprzątaniem teściowej to wiem,co czujesz,bo ja z moją eks tez tak miałam:crazy:- wszystko było poprzestawiane jak wracałam do domu,nic nie mogłam znaleźć przez pierwsze dni.A już świra miała na punkcie mycia okien .I nawet by mi to nie przeszkadzało,ale ona je zamazywała,nie myła.Dlatego zawsze,jak uprzedzała,że przyjeżdza,to ja musiałam szybko myć wszystkie okna (a było ich 9,stare, podwójne, rozkręcane :crazy::baffled::wściekła/y:,żeby móc jej powiedziec,że okna są czyste i niech ich nie rusza:wściekła/y:.Moja mama też mi pomagała,jak np. przyjechała,jak się Maksio urodził,ale ona np. wysprzątała mi szafki w kuchni czy zrobiła inne rzeczy takie,które rzadko się robi i jakoś tak to robiła,że nie przewracała domu do góry nogami.
E-lona- muszę to napisac,choć to już "stare";-)- to "cóś" co pokazałas,ten "kieliszek dla wampirów"- ohyda:no::eek::eek::eek:.Ludzie to mają pomysły:crazy::no:- nie wyobrażam sobie uzywania takiego ustrojstwa.FUUUUJ!:-D
Rysia- autko Miłoszka superaśne:tak:
Elwirka- bo nie dopatrzyłam- jakoś mi musiało umknąć- to wróciłaś do domu czy jeszcze nie?Jak tam sprawy z małzem?:***
Na spotkanie z sheeney też się napalałam,no,ale nie wyszło...:-(:-(:-(Szkoda....
Makuc- jak kolejne nocki?Czytałam,że z zasypianiem już całkiem-całkiem.A z przesypianiem?I u Was,Nat?
Amelka u Ciocispała pieknie,raz tylko przebudziła się jednej nocy,więc znów wyszłam na oszustkę:baffled::-p;-).Za to w domu dziś kilka razy wstawałam.Ktoś mi wytłumaczy,o co kaman?????Chyba powinno byc odwrotnie????Juz nie mówię o tych dwóch dniach,kiedy wracaliśmy późno z fajerwerków,ale potem,jak normalnie chodziła spać...

...wiecie,co?Fajnie ma Mimi w tej niemieckiej szkole...np. dziś mają po lekcjach grilla integracyjnego- pierwsze klasy (siódme wg ich rachuby) z rodzinkami ,nauczycielami itp.,a potem dzieci zostaja w szkole na noc- maja wziąć śpiwory itp. do spania i mają noc czytania:tak: - czyli czytają do upadłego,a jutro przed południem wracają do domu ,żeby się wyspać.Taka szkoła to mi się podobuje:tak::-D.

Gratki suwaczkowe dla Franka Loliszy i Pawcia Onesmile:-)

Coś jeszcze miałam komus napisac,ale pamięc jak sitko...
Dziś odgruzowywanie mnie czeka...nie miałam pojęcia,że taki sajgon zostawiłam wyjeżdżając:zawstydzona/y:- no,ale pakowanie to ma do siebie- a jeszcze Amelka mi "pomogła",bo widząć,jak wyjmuję jej ubranka z szafki,zrobiła to samo...tylko dokładnie.Przed wyjazdem zwinęłam to w jeden kłąb i wepchnęłam z powrotem- teraz musze wszystko układać....eeech...
No,nic,wysyłam,może jeszcze uda mi się zajrzec na tematyczne.Wielkie buziole dla wszystkich- miłego,słoneczkowego dnia:****
 
ale się rozpisałyście wczoraj wieczorem, gdy ja toczyłam walkę :-/
MAKUC jak pytałaś wczoraj o Pudzianka to chyba już właśnie się przebudzał... :-(
a ja spałam pod namiotem nie dalej jak kilka nocy temu :-)
a co do wagi to mój mąż by tam bardzo chciał, żeby były u mnie same kości, ale to niemożliwe ;-)
KANIA mój oczywiście też zasiadł wczoraj przed tv, gdzie mecz ;-)

co do facetów to u mnie olewanie też nie przechodzi, bo jak ja olewam to i on olewa. tyle, że u nas to bardziej skomplikowana sprawa, bo tak generalnie to ja narzekać nie mogę i sama nie wiem czego chcę

MORIAM fajnie, że chociaż podczytujesz, ale pisz od czasu do czasu chociaż.

ale tu wesoło wczoraj było :-D

HAPPYBETTI JAK JA SIĘ CIESZĘ, ŻE ZNOWU JESTEŚ!!! :-*

niestety u mnie za oknem deszcz :-(

LOLISZA, ONESMILE gratki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry