Ida Sierpniowa
Fanka BB :)
a emisia naprawdę się na mnie obraziła, o......... nic to, wpadnę z porządną flaszką w odwiedziny i będę przepraszać
chata ogarnięta, nawet w szoku jestem że tyle zdążyliśmy zrobić - a to i tak połowa tego co POWINNIŚMY zrobić
Misia, wyobraźcie sobie wstała dzisiaj przed 8, potem padła na prawie 2h i wstała jakoś po 11 a u cioci zasnęła dopiero o 18:30!!!!!!!!!!!!!! na pół h... teraz walczy w łóżeczku...
poza tym potwierdza sie że ona przeciw mnie jakiś niecny spisek uknuła (z kim?) bo tej nocy M był w pracy a ta mi fundnęła 6 pobudek!!!!!!!!!!!!! po kolei: po kąpieli wypiła całą butlę z 10miarek mleka i 3kaszy (nie wiem ile tego wyszło w sumie, ale sporooooo), a alram o 3nad ranem był już głodowy
wychlała jakieś150-180 mleka, potem o 6:30 znowu wypiła 150!!!!!!!!!!!!!! to co? może Pudzianka na nią wołać?
jutro planujemy dzionek rodzinnie spędzić. są akurat Dni Dębna i jutro gra Zakopower - nas to oczywiście ominie, bo moja mama na pewno nie popilnuje nawet uśpionej zołzuni... będzie "zmęczona", "chora" itp itd. ale pooglądamy co tam o wcześniejszych godzinach ciekawego
z nowości: próbuje stawiać kroczki sama!!!
(jakie piękne śpiewy z łóżeczka dochodzą to szok!!!!!
)
oj, psychika mnie boli...

chata ogarnięta, nawet w szoku jestem że tyle zdążyliśmy zrobić - a to i tak połowa tego co POWINNIŚMY zrobić

Misia, wyobraźcie sobie wstała dzisiaj przed 8, potem padła na prawie 2h i wstała jakoś po 11 a u cioci zasnęła dopiero o 18:30!!!!!!!!!!!!!! na pół h... teraz walczy w łóżeczku...
poza tym potwierdza sie że ona przeciw mnie jakiś niecny spisek uknuła (z kim?) bo tej nocy M był w pracy a ta mi fundnęła 6 pobudek!!!!!!!!!!!!! po kolei: po kąpieli wypiła całą butlę z 10miarek mleka i 3kaszy (nie wiem ile tego wyszło w sumie, ale sporooooo), a alram o 3nad ranem był już głodowy
wychlała jakieś150-180 mleka, potem o 6:30 znowu wypiła 150!!!!!!!!!!!!!! to co? może Pudzianka na nią wołać?
jutro planujemy dzionek rodzinnie spędzić. są akurat Dni Dębna i jutro gra Zakopower - nas to oczywiście ominie, bo moja mama na pewno nie popilnuje nawet uśpionej zołzuni... będzie "zmęczona", "chora" itp itd. ale pooglądamy co tam o wcześniejszych godzinach ciekawego

z nowości: próbuje stawiać kroczki sama!!!
(jakie piękne śpiewy z łóżeczka dochodzą to szok!!!!!
)oj, psychika mnie boli...
współczuję. ciesze się, że dużo Wam się dzisiaj zrobic udało gdyż to = częstszym wizytom na BB. no i gratki dla misialinki za pierwsze samodzielne kroczki [a raczej próby ich robienia]