Roxannka
Pracująca mama!
cass, faktycznie troszke ci się tego nazbierało :-( ale musisz do nas częściej zaglądać to humorek gwarantowany ;-) tulam :*
efa, fajnie, że jedziecie na ten zlot :-) ale kiepsko że Tomkowi takie trudności robią
najważniejsze że i tak dacie rade i będziecie razem
buziole dla twojego absorbującego szkraba :*
kroma, zdrówka dla Oli! a u dzieciaków to już tak chyba jest że choroby po nich nie widać ;-) mój Patryk też taki wymuszać się robi jak twój Arek
kasis, no to weekend ci się pracowity zapowiada, niezbyt fajnie
oby szybko zleciało
no i przykro mi że tyle się na Ciebie zwaliło w tak krótkim czasie, jedyne co pocieszające że po tylu nieszczęściach wszystko wkońcu zacznie się układać, mocno w to wierze!
natolin, mi też się włosów nie chce myć, dlatego przełożyłam tę męczącą czynność na jutro
a ty masz długie włosy ?
makuc, nie skoczyłam wkońcu, chociaż byłam bliska
wiec nadal masz kogo odwiedzać
zazdroszcze ci że z Alicjusza taka pojętna uczennica, Patrykowi coś to zasypianie bez klepu klepu nie idzie
a gotowania męża to mi możesz pozazdrościć bo dzisiaj znowu zrobił obiadek :-) a co do naleśników to ja też niby umiem a za każdym razem ciasto inne mi wychodzi 
e-lona, dobrze że nocleg znaleziony, udanej wizyty we Wrocku
kania, dołek i u ciebie kochana :-( chociaż masz jakieś pozytywy i posprzątane jest w domku ;-) ale lepiej żeby brudno było a ty z uśmiechem na twarzy do nas zawitała :-) przesyłam dużo pozytywnych fluidków :***
Patryk dzisiaj chyba pierwszy raz miał tylko jedną drzemke w ciągu dnia
Obydwoje z mężem próbowaliśmy go położyć ale ryk był taki że skapitulowaliśmy i nie ważne że był wymęczony, zapłakany i wogóle, spać nie chciał i koniec
Wymęczyliśmy go do 19, potem kąpiel i poszedł spać przed 20 a i tak się ciągle budzi
Więc u nas i tak źle i tak niedobrze, czy wyspany czy niewyspany źle śpi ostatnio :-
-
-( czasem mi się wydaje że kiepska ze mnie mama bo nie wiem o co mu chodzi i nie potrafie zrobić tak żeby było dobrze i żeby moje dziecko było szczęśliwe i zadowolone 
Wogóle mam ostatnio jakiegoś niefarta, bo jak się już wyszykowaliśmy na spacer to czarne chmury zebrały się nad wawą, myślałam że się troche rozpogodzi i poszliśmy do małża do pracy ... nie rozpogodziło się
w dodatku jak wracaliśmy to złapała nas taka nawałnica że hej
dobrze że wracaliśmy samochodem, ale i tak byliśmy mokrzy bo do domu lecieliśmy bez żadnej parasolki 
Ale najlepszy akcja była jak szliśmy do małża, przed nami chodnikiem idą dwie babeczki z wózkami na zakupy, zajmują cały chodnik tak że nie da się przejść, więc już zbieram się w sobie na jakieś "hmmmm" albo "przepraszam" a tu nagle Patryk jak się nie wydrze "dajjjajaaaaadaaaaaaaaababaaaaaaaaada"

jedna z nich się odwróciła sprawdzić kto ich tak opierdziela i odrazu z drogi zeszła a ja się tylko pod nosem uśmiechnełam 
To się na wieczór rozpisałam, ale teraz zmykam bo męża do kompa puszczam ;-) buziole dla wszystkich zdołowanych :***
efa, fajnie, że jedziecie na ten zlot :-) ale kiepsko że Tomkowi takie trudności robią
najważniejsze że i tak dacie rade i będziecie razem
buziole dla twojego absorbującego szkraba :*kroma, zdrówka dla Oli! a u dzieciaków to już tak chyba jest że choroby po nich nie widać ;-) mój Patryk też taki wymuszać się robi jak twój Arek

kasis, no to weekend ci się pracowity zapowiada, niezbyt fajnie
oby szybko zleciało
no i przykro mi że tyle się na Ciebie zwaliło w tak krótkim czasie, jedyne co pocieszające że po tylu nieszczęściach wszystko wkońcu zacznie się układać, mocno w to wierze!natolin, mi też się włosów nie chce myć, dlatego przełożyłam tę męczącą czynność na jutro
a ty masz długie włosy ?makuc, nie skoczyłam wkońcu, chociaż byłam bliska
wiec nadal masz kogo odwiedzać
zazdroszcze ci że z Alicjusza taka pojętna uczennica, Patrykowi coś to zasypianie bez klepu klepu nie idzie
a gotowania męża to mi możesz pozazdrościć bo dzisiaj znowu zrobił obiadek :-) a co do naleśników to ja też niby umiem a za każdym razem ciasto inne mi wychodzi 
e-lona, dobrze że nocleg znaleziony, udanej wizyty we Wrocku

kania, dołek i u ciebie kochana :-( chociaż masz jakieś pozytywy i posprzątane jest w domku ;-) ale lepiej żeby brudno było a ty z uśmiechem na twarzy do nas zawitała :-) przesyłam dużo pozytywnych fluidków :***
Patryk dzisiaj chyba pierwszy raz miał tylko jedną drzemke w ciągu dnia
Obydwoje z mężem próbowaliśmy go położyć ale ryk był taki że skapitulowaliśmy i nie ważne że był wymęczony, zapłakany i wogóle, spać nie chciał i koniec
Wymęczyliśmy go do 19, potem kąpiel i poszedł spać przed 20 a i tak się ciągle budzi
Więc u nas i tak źle i tak niedobrze, czy wyspany czy niewyspany źle śpi ostatnio :-
Wogóle mam ostatnio jakiegoś niefarta, bo jak się już wyszykowaliśmy na spacer to czarne chmury zebrały się nad wawą, myślałam że się troche rozpogodzi i poszliśmy do małża do pracy ... nie rozpogodziło się
w dodatku jak wracaliśmy to złapała nas taka nawałnica że hej
dobrze że wracaliśmy samochodem, ale i tak byliśmy mokrzy bo do domu lecieliśmy bez żadnej parasolki 
Ale najlepszy akcja była jak szliśmy do małża, przed nami chodnikiem idą dwie babeczki z wózkami na zakupy, zajmują cały chodnik tak że nie da się przejść, więc już zbieram się w sobie na jakieś "hmmmm" albo "przepraszam" a tu nagle Patryk jak się nie wydrze "dajjjajaaaaadaaaaaaaaababaaaaaaaaada"


jedna z nich się odwróciła sprawdzić kto ich tak opierdziela i odrazu z drogi zeszła a ja się tylko pod nosem uśmiechnełam 
To się na wieczór rozpisałam, ale teraz zmykam bo męża do kompa puszczam ;-) buziole dla wszystkich zdołowanych :***

no nic, chyba trzeba to przeczekać