reklama

Październikowe Mamy 2010

Roxannka to mało pobudkowej nocki życzę..........ja póki co z drugiej drzemki nie zrezygnuje bo wiem, że Wera nie dałaby rady........ok 18 robi się mega marudna i tylko na ręce chce się pokładać więc wiem, że jakby nie pospała po południu to ok 16 zasnełaby na siedziąco:-) a propo męża, jak mój się upije to też jest wesoło:-)
 
reklama
maruder opanowany. Jeść sie księżniczce 3,5h po zasnięciu zachciało :sorry:
ROXI cieszę się, że Patryś ululał się w dzień tak ładnie i że wieczorem też problemów nie miałaś. A Twój ślubnny pewnie chciał dobrze a wyszło jak zwykle ;-) dobrze, że jego kompan nie był nachaly i dodatkowo u Was w domu Patrykiem się "zajmował". Za dzisiejszy super wieczór zrób jutro Twojemu poranna pobudkę. Niech wie, że za brak "odpowiedzialności" się płaci. słono :laugh2::rofl2::happy:;-)

a resztę lektury zostawię sobie na jutro, gdyż jakos nie mam weny do czytania... pewnie zaraz blanoc pójde, bo ledwo widze na oczy.
 
makuc ciekawe kiedy moja się obudzi na mleczko......kurcze tak sobie myśle jakby ją odzwyczaić od tego karmienia nocnego...bo butla z wodą nie zdaje egzaminu:///

Eh tydzień urlopu zleciał jak z bicza;-) jeszcze tylko tydzień ale i tak się ciesze tym czasem z Weruszką:)) cudnie tak z nią być 24h na dobe:-)
 
IKA u nas próby oszukania młodej woda kończyly się jeszcze większym lamentem niż to wszystko warte, więc dałam za wygraną ;-) oo to jeszcze tydzień na wakacjowanie Ci został? super. korzystaj ile sie da!
 
ika, no my robimy taki eksperyment z tymi drzemkami bo cos ostatnio u nas problemy z zasypianiem były. Dzisiaj była jedna ok 12 i to sam padł własnie na siedząco ;-) a teraz spać o 20 poszedł, nie wiem czy to się sprawdzi ... jak nie to wrócimy do poprzedniego systemu czyli pierwsza drzemka ok 10, druga ok 16. Dziwi mnie tylko że on wieczorem sam nie padnie, tak jak w ciągu dnia :eek:
a mój mąż jak się upija to zaraz idzie spać, więc pożytku z niego żadnego :-p ale wole to niż by miał się awanturować albo przygód szukać nie wiadomo gdzie ;-)

makuc,
gdzie ty bedziesz szła ? blanociać w sobotni wieczor :shocked2:no weeeeez nie żartuj ;-) no jutro już dla ślubnego szykuje liste zadań do zrobienia od rana :-D ale on chyba już to wczoraj przewidział bo wieczorem sam wykąpał Ptyśka, nakarmił go i położył spać, żebym dzisiaj pretensji nie miała :rofl2:

druga pobudka zaliczona :confused2: k...wa czy ci tam na górze muszą tak hałasować ??? chyba po 22 to się do nich przejde :crazy:
 
ROXI bo blanoć w weekend jakies lepsze jest i człowiek się szybciej wysypia. spróbuj :rofl2: a do sąsiadów to bym się na Twoim miejscu przeszła. Albo raczej wtargnęła do nich niczym burza gradowa. Ja swoich ostatnio z balkonu opieniczyłam, że są za głośno i jak mi dziecko obudzą to im je zaniosę do lulania, co by zobaczyli jak sprawa wygląda. Pomogło. ściszyli się prawie całkowicie :laugh2: to są niesty minusy mieszkania w bloku i to na tych niższych piętrach. wszystko niesie dosłownie :cool2: ja dzięki tym szybom wentylacyjnym [czy jak to się tam zwie] wiem pierwsza komu się dziecko urodziło, kto szczeniaka kupił [swoją droga piłuje to szczenie rano jak ja pierdziu], kto sie kłóci, kto kocha. cudnie po prostu :no:


ok. dosyć tego dobrego. idę ząbkisiusiululpa. bis morgen :*
 
Ostatnia edycja:
makuc, no kiedyś spróbuje, narazie mnie do łóżka nie ciągnie, a wręcz przeciwnie ... sama bym się na jakiejś imprezece pobawiła :-D
oj tak mieszkanie w bloku ma swoje minusy :baffled: u nas też sąsiedzi sobie szczeniaczka sprawili, dziamga jak oszalały :crazy:
Kolorowych :*


22 a ja sama zostałam na bb :shocked2:
 
Ostatnia edycja:
hej lasencje. zaraz normalnei zdechne.... zapowiadali u nas 38 w cieniu a bylo 44!!! a wsloncu bylo po poludniu 54 stopnie masakra!!!!!!!!!!!! dzis nawet Leane na spacerze nei byla a po drugie winda sie nam zrypala... do wtorku bedziemy latac po schodach..... jutro rano jade na basen na caly dzien a malz i Leane dojada po jej siescie. dzisiaj kapalam ja w 34 stopniach bo wygladala jak nurek po zabawie. nei wiem jak bedzie dzisiejsza noc bo z butli 180 zjadla 60. normalnie masakra przez duze M . w pracy dzisiaj zamknelam sie w... lodowie z mrozonkami -tam jest 23 w minusie:))))))))))))))))) nie ma czym oddychac u nas i dobrze ze mam wentylator przy zyrandolu bo szloby oglupiec na amen. wlasnie pije rozwe wino z syropem grejfrutowym lodowate:)))))))
 
melduje sie juz z domu, mój synek oszalał,w samochodzie juz zasypiał a 3 minuty temu krzyczał na mnie z łóżeczka heheh teraz wierci sie w łóżeczku chyba zaśnie zaraz:)
 
reklama
ooo dziulencja jest :-) stukam się z tobą zimnym piffkiem ;-)

kasis, nie chce iść spać bo musi się mamą nacieszyć, napewno się stęsknił :tak:


a na górze imprezka się rozkręca, przed chwileczką było takie walenie że ściany mi się trzęsły :baffled: najgorsze jest to że to nie jest w moim pionie i bym musiała wyjść z bloku żeby się do nich przejść. Jak się wkur... to im powiem do słuchu przez balkon albo wezwe policje wrr....:crazy: sama muzyka mi nie przeszkadza, ale jakieś dzikie wrzaski i skakanie po ścianach już tak :///
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry