reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
no dziewczynki mi została nie cała godzinka i zmykam jechać po mojego dzidziusia, bo u babci dzisiaj był,wiec niestety czekają nas jeszcze wojaże, odezwę sie z domu juz.
miłego klikania wieczorkiem:))
 
Ale miałam dzień :ninja2::cool2::confused2:
Ptysiek śpi, a ja lece po chipsy do sklepu bo piffko w lodówce się chłodzi ;-)
Jak tylko wróce to was nadrobie, promise :tak: mam tylko nadzieje, że nie będe sama siedziała na bb w ten sobotni wieczór :sorry::rolleyes2:
 
Witam się dzisiaj znad... kieliszka wina:-). A co!
kasis jeszcze niecała godzinka i masz koniec!!!! Jutro będzie pikuś;-)
ika super,że wypoczynek się udał:-D
makuc ojjj współczuję psującego się auta:no:
efa super,że jedziecie na ten zlot:happy:. I mam nadzieję,że w końcu sprawy finansowe i twoje zdrowotne się ułożą:****

My dzisiaj cały dzień spędziliśmy u mamy. Najadłam się placków ziemniaczanych:tak::tak:. Franek nieźle sobie radzi z chodzeniem za rączki,ale puścić się boi. Teraz już śpi(od 19-tej),a ja się raczę winkiem.
 
Niestety nie dam rady nadrobić całego tygodnia więc odniosę się do postów z dwóch ostatnich dni....mam nadzieję, że nie będziecie miały mi tego za złe

natolin fajny avatarek......na pierwszy rzut oka pomyślałam, że mamy nową osobę na forum:-)
ladygab, Malutka, kathee, sarisa spóznione gratki suwaczkowe
Alicja miłego pobytu u rodziców:)
sarisa zazdroszcze "mamy":-) ja też czekam kiedy wreszcie usłyszę to słowo:)
Roxannka, makuc Wera to samo robi z książkami......jak tylko zaczynam czytac to od razu mi wyrywa a na przytulanki nadejdzie pora......już niedługo dzieciaczki będą przybiegać i przytulać się. Moja siostra ma synka 1,5 rocznego i jak widziałam jak biega i woła mama i sie przytula to tak jej tego zazdrościłam:))
nancy witaj!

Nadrobiłam troszkę pobierznie bo Werka się budzi.....odzwyczaiła się od spania w domu:///
A u nas kolejne dwa zębolki:) i już są cztery:-)
 
emiliab jak ja kocham placki ziemniaczane mniam mniam

Roxi o widze chipsy ;-)

ja dzis alkoholizuje sie tylko nie wiem czym. W lodówce jest piwo któe dostałam z belgi, jakies piwo malinowe, drink sobieski melon i pół litra wódki mandarynkowej. Wszystko zimne bo chłodza sie ze 2 miesiace :-D
 
IKA gratuluję zębów [szkrabowi of kors] i cieszę się, że wakacje udane:))))

ooo Aliczka wlasnie alarm wszczęła. d. poszedł stwora obłaskawiać. jak sytuacja zostanie opanowana to napisze resztę ;-)
 
reklama
No za wiele to tu się nie zadziało w czasie mojej nieobecności :eek: Gdzie są wszyscy ???

dawidowe, oj chyba Laurka faktycznie będzie musiała pogadać z Patryczkiem, tylko wiesz co ... on wie jak się zasypia w łóżeczku, ona by mu musiała wytłumaczyć że ma zacząć to stosować :-D

kasis, dzisiaj jakoś zleciało, to jutro to ci śmignie czas w pracy że nawet nie zauważysz ;-) a teraz pewnie wyściskasz się z Błażejkiem za cały dzień :-)

makuc
, problemy z samochodem, uuu wiem coś o tym :baffled: współczuje :-( my też mieliśmy akcje z szybą, masakra, jak naprawiliśmy jedną to druga się spsuła i tym sposobem wydaliśmy w h... kasy i na wakacje nie pojechaliśmy :crazy: ale mam nadzieje, że u was wszystko da się jakoś szybko i po taniości naprawić :tak: a bunt Aliczkowy to nie fajna sprawa ale przejdzie jej zobaczysz ;-)

efa
, to widze, że mamy takich samych urwisów w domu :rofl2: a twoje plany napewno wypalą, unormuje się u was wszystko i będzie drugi Oluś albo Olusia ;-) my mamy podobne plany i też czekamy na troszke lepszą sytuacje finansową no i żeby Ptysiek troche podrósł, przynajmniej do przedszkola poszedł :cool2:

kania, przykro mi że kiepską nocke miałaś, ale może dzisiejsza będzie lepsiejsza, trzymam kciuki mocno :tak: i za poprawe humorku też :*

ika, super że wakacje takie udane i twoja córcia tak pięknie je zniosła :-) no i oczywiście zębolkowe gratulacje dla Werki :-)


Ja dzisiaj znowu sama na placu boju byłam, bo mąż w pracy siedział :confused2: jak się rano szykowałam do wyjścia to Ptysiek zasnął w krzesełku do karmienia :eek: taki był wymęczony bezczynnością :-D położyłam go do łóżeczka i pospał prawie godzinke, więc pierwsza drzemka cudna :-) a z drugiej zrezygnowaliśmy, żeby sprawdzić jak bedzie przesypiał nocki, więc wymęczyłam go do 19:30, wykąpałam i od 20 śpi :-) ale już jedna pobudka była więc nie wiem czy bedzie jakąs różnica :dry: jakby co bede się chwalić albo żalić jutro ;-)

Wogóle to mój mąż dzisiaj poszalał i mam dzisiaj zwłoki w domu :ninja2: po pracy poszedł z kolegą na piwko do naszego parku, ja w tym czasie poszłam z Patrykiem na pobliski plac zabaw a potem chwilke z nimi posiedziałam. Ja wróciłam do domu a oni jeszcze sobie siedzieli, po jakimś czasie dzwoni mój mąż że za chwile z kolegą przyjdą do nas. Ok, ja tam lubie towarzystwo ;-) jak przyszli to mój mąż już był tak "wymęczony", że ja z jego kolegą siedziałam i gadałam a mąż przysypiał na kanapie :-D w sumie było sympatycznie, kolega bawił się z Patrykiem na podłodze, śmiesznie było :rofl2: ale taktowny był bo zmył się jak tylko Patryk zrobił się marudny :-p
no i oczywiście czekało mnie samotne kąpanie Ptyśka, szykowanie butli itd itp. :confused2: naszczęście Patryk po wypiciu butli, odkręcił się na bok i tyle było go słychać :-)

No to się rozpisałam, to chyba piffko tak na mnie działa ;-) A dla poprawy nastroju oprócz chipsów kupiłam sobie loda :-)
kurcze jakaś imprezka jest piętro wyżej więc może być ciekawie w nocy :baffled:
edit.
dawidowe,
chipsy oczywiście piri piri ;-) no i stukam się z tobą piwkiem :biggrin2:

makuc, ułaskawcie Alutke szybko i wracaj do nas :tak:u nas też alarm już był, równo po godzinie spania :dry:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry