Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


. I mam nadzieję,że w końcu sprawy finansowe i twoje zdrowotne się ułożą:****
. Franek nieźle sobie radzi z chodzeniem za rączki,ale puścić się boi. Teraz już śpi(od 19-tej),a ja się raczę winkiem.
Gdzie są wszyscy ???
współczuje :-( my też mieliśmy akcje z szybą, masakra, jak naprawiliśmy jedną to druga się spsuła i tym sposobem wydaliśmy w h... kasy i na wakacje nie pojechaliśmy
ale mam nadzieje, że u was wszystko da się jakoś szybko i po taniości naprawić
a bunt Aliczkowy to nie fajna sprawa ale przejdzie jej zobaczysz ;-)
a twoje plany napewno wypalą, unormuje się u was wszystko i będzie drugi Oluś albo Olusia ;-) my mamy podobne plany i też czekamy na troszke lepszą sytuacje finansową no i żeby Ptysiek troche podrósł, przynajmniej do przedszkola poszedł 
i za poprawe humorku też :*
jak się rano szykowałam do wyjścia to Ptysiek zasnął w krzesełku do karmienia
taki był wymęczony bezczynnością
położyłam go do łóżeczka i pospał prawie godzinke, więc pierwsza drzemka cudna :-) a z drugiej zrezygnowaliśmy, żeby sprawdzić jak bedzie przesypiał nocki, więc wymęczyłam go do 19:30, wykąpałam i od 20 śpi :-) ale już jedna pobudka była więc nie wiem czy bedzie jakąs różnica
jakby co bede się chwalić albo żalić jutro ;-)
po pracy poszedł z kolegą na piwko do naszego parku, ja w tym czasie poszłam z Patrykiem na pobliski plac zabaw a potem chwilke z nimi posiedziałam. Ja wróciłam do domu a oni jeszcze sobie siedzieli, po jakimś czasie dzwoni mój mąż że za chwile z kolegą przyjdą do nas. Ok, ja tam lubie towarzystwo ;-) jak przyszli to mój mąż już był tak "wymęczony", że ja z jego kolegą siedziałam i gadałam a mąż przysypiał na kanapie
w sumie było sympatycznie, kolega bawił się z Patrykiem na podłodze, śmiesznie było
ale taktowny był bo zmył się jak tylko Patryk zrobił się marudny 
naszczęście Patryk po wypiciu butli, odkręcił się na bok i tyle było go słychać :-)

u nas też alarm już był, równo po godzinie spania 