reklama

Październikowe Mamy 2010

RYSIA nie ma to jak niezapowiedziane wizyty :wściekła/y: jeszcze pól biedy jak są szybkie i na temat ale 3h to jak dla mnie lekka przesada... cóż może ja jakimś odmieńcem jestem ale ogólnie niezapowiedziane wizyty mnie irytuja i sama też nigdy "z nienacka" do drzwi innych osób nie pukam. A własnego podwórka zazdroszcze. Boszz ile bym dała za taki luksus w środku lata :zawstydzona/y:
 
reklama
Witam się z dołeczkiem:-(. Mieliśmy jutro jechać do Gdańska. Niestety,wydatki na szkołę,okulary itp. nas przerosły. Co prawda jechalibyśmy do brata,ale do auta trza paliwo wlać,bo na wodzie nie pojedzie:no:. A i tam "na krzywy ryj" siedzieć nie będziemy:-(. No cóż,brat mnie pocieszył,że "jeszcze się z Trójmiasta nie wyprowadza,więc pewnie zdążę przyjechać;-)".

No i intensywnie szukam pracy,bo do dotychczasowejj nie mam zamiaru wracać:no:

Makucku buziaczki suwaczkowe dla Ciebie i Alicji
dobranocka trzymasz się dzielnie! Super:****
rysia nie zazdroszczę niezapowiedzianej wizyty:angry:
doris cieszę się,że twojemu J @ się skończyła;-) i jest normalny. Oby mu ta normalność została(dłużej niż do następnej @). A co do zakupów,to nie kupiłam sobie nic,bo bluzki były badziewne,a staniki za małe:-p

Upały u nas niemiłosierne. Ale jutro ma być lepiej,tzn.gorzej;-) Oby!!!! Właśnie zjedliśmy z Frankiem miskę lodów śmietankowo-truskawkowych:-D:-):happy::laugh2::rofl2:
 
Makuc właśnie zobaczyłam Twój post i stwierdziłam, że cosik sie popsuło a ja patrze na Tiktaka i oczom nie wierze juz 17:15 ło żesz. A spacerku zazdraszczam bo u nas na osiedlu jest tylko słońce i póki co nigdzie nie byłyśmy czekam na 19:00 i wtedy wyjdziemy
 
EMIŚ :( przykro mi, że wyjazd nie dojdzie do skutku. pieniądze.... pieniądze.... ech czemu wszystko musi się własnie o nie rozchdzić. Tulam. moooocno.
SARISKA mi dzisiaj tak czas szybko mija, że szok. ja nie chcę tak. buuuu.
 
Witam sie:)
U nas taka duchota,ze nie da sie wysiedzieć, a ja sie pochwale od dziś jestem na urlopie:))))bycze sie przez dwa tygodnie,szkoda ,że w domu ,ale dobre i to:)
młody spi mam nadzieje,że tylko poszedł spac na pól godzinki bo nie sadze,że będzie spal do rana,wczoraj chciałam Was poczytać,ale mój synuś stwierdził,że nie idzie lulu i walczył do 22 45.
 
makuc, oczywiście że na lody się pisze, a twój opis był taki że aż mi ślinka pociekła :-ppodeślij proszę jakimś priorytetowym priorytetem coby się w podróży nie zdążyły rozpuścić :rolleyes2: pociesze cie, że u nas też domofonu nie da się odłączyć bo kabeli w ścianie idą :confused2: no i oczywiście z ulotkami namiętnie do nas dzwonią :crazy:
jak przystało na alter ego ;-) też nie lubie niezapowiedzianych wizyt i sama takowych nie robie :no:
a u was super, że spacerek we trójke, mi nieraz takich brakuje bo my to się wymieniamy żeby troszke odpocząć :-( chociaż w weekendy sobie to odbijamy :-)

rysia
, co do podejścia "kasowego" to ja też tak sobie staram to wszystko wytłumaczyć, ale nie zawsze wychodzi :-( a to że ktoś ma gorzej to czasem mnie pociesza (wiem okropne:zawstydzona/y:) ale częściej chyba dołuje, że świat taki porypany jest :-(
no to cioteczka cię uraczyła swoim towarzystwem :confused2:

doris, to chyba mąż mi coś do jedzenia dorzuca :rofl2: coby chatka była ogarnięta, ale naszczęście nie robi tego za często ;-)
super, że J się naprawił, a raczej że mu hormony się unormowały :-D a wizyta u fryzjera też udana, super :-) to Dodo musi mieć teraz mega wypasioną fryzurke ;-) i jeszcze popis taneczny jako napiwek na koniec dał :rofl2:
babeczki piszesz mniam, podeślij mi priorytetem będę miała do kompletu z lodami od makuc :-p

sarisa, ale ty chyba mojej oferty do końca nie doczytałaś :-p ja ogarniam chałupke, a potem ty mnie na seszele wysyłasz i dopiero wtedy zajmujesz się Ptyśkiem :rofl2:
a te komarzyska to do szału mogą doprowadzić i to żeby jeszcze taką słodką buźke ugryzły :no:

alicja, to twój mąż wymagający nie jest co do prezentów :-D chociaż u nas ostatnio taka posucha że chyba i mój by na to pytanie tak odpowiedział :sorry:

co do problemów z $ to i u mnie ciągle o to się rozchodzi :-(:-(:-( najgorsze jest to że jeszcze tak źle jak teraz to u nas nie było :-(

mamaagusi, twoja siostra ma przedsmak tego co ją czeka, a ty za to możesz powspominać ;-)

dobranocka, najważniejsze że masz dobre podejście i wszystko będzie ok :tak: Tylko patrzeć jak będziesz wstawiać zdjęcia Wojtusia, kolejnego październikowego dzieciaczka :-)

emiliab, przykro mi że wyjazd jednak nie dojdzie do skutku :-( i znow ta cholerna kasa :-( trzymam kciuki za znalezienie lepsiejszej pracy :tak: no nie, kolejna co smaka na lody robi :-p

kasis, to miłego urlopowania :biggrin2: a że w domu to się wytnie ;-)

U nas też, jak u makucia;-), 3h zleciały na dworzu, chociaż po drodze była wizyta u lekarza i u męża w pracy, potem jeszcze zahaczyliśmy o placyk zabaw i wpadliśmy do sklepu po Ptysiowe obiadki ;-) generalnie dużo się działo ale ja tak chyba wole :-) niż cały dzień w domu z marudą a za oknem leje, jak przez ostatnie dwa dni :confused2:

Wogóle to dzisiaj jest seans filmowy na wolnym powietrzu na który już chyba od miesiąca się wybieramy ale za każdym razem była pogoda do bani, a dzisiaj jest ładniej i tak planujemy, żeby wkońcu pójść, ale to dopiero o 21 i Ptyśka byśmy musieli w wózku położyć spać :dry: i pewnie od komarów się odgonić nie będzie można :confused2: hmm chciałabym pójść ale nie wiem czy to jednak dobry pomysł :-(

A teraz musze was pożegnać ale mąż od jakiejś godziny wygania mnie z przed kompa, no i co zrobie ... niech ma chłop coś od życia
p.gif
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście popołudniowo albo wieczornie się witam...

Oj dzień dziś długi, Oliwia spać nie chciała, spacer długi zaliczony, teraz odpoczywam czytając co dziś ciekawego naskrobałyście :-) bo mam chwilę wolnego, mąż zabrał córcię na spacer popołudniowy. A dziś nagotowałam garnek zupki także 6 słoików znów zamrożonych :-) cieszy mnie to bardzo bo jak widzę jak Ona wcina te zupki to dostaję natchnienia kulinarnego, muszę wątek przepisów dla Szkrabów przeglądnąć co by się dokształcić :-)

Happy moja da obciąć paznokcie tylko na stojąco, i tak muszę się nieźle wysilić :-)
Doris, Rysia, Roxannka kupiłam portfel :-) a ur ma w niedzielę.
Roxannka aż taka fatalna nocka??? współczuję, a jak po wizycie? ja też lubię taki aktywny dzionek, super że się udał, a co do wiec wieczorku filmowego może spoko pomysł tylko właśnie te komarzyska wstrętne...
Rysiato super, że Miłosz tak daje pospać :-) a jak nastrój do nauki??? Współczuję nieproszonych gości, też nie cierpię czegoś takiego, jak ktoś mi wpada znienacka na chatę...
Natolin ciesz się chwilą a nie myśl o tym co będzie jutroooo :-)
Makuc super, że dziś nastrój superowy :-) ja śniadanie dziś w biegu jadłam, między pieluchą a kremem do buzi...Podeślij jednego torta to akurat na święto urodzinowe będę miała jak znalazł :-) Domofon przez okno !!! Miło tak we Trójeczkę pospacerować nie??? Ja dziś po południu dałam sobie na wstrzymanie, spacer odpuściłam tylko ze względu na to że mnie mega nogi bolą, i tak mnie słonko zjarało że mam go na dziś po dziurki w nosie.
Sheeney odpoczywaj :-) w końcu są wakacje !!!
Sarisa współczuję nocki i pogryzienia Zuzki przez komarzyska, moja też niestety pogryziona i to koło oka:-(
Ika współczuję @...byliście nad tym jeziorkiem?
Alicja widać mąż lubi konkrety ;-) ja z prezentami rzadko mam problem, po prostu jak wiem że się jakaś okazja zbliża to obserwuje kto co ma, czego nie ma, jak mnie na coś stać to pójdę u kupię, czasami drobiazg ale liczy się pamięć i gest. Nie stać mnie na drogie prezenty ale raczej jak kupuję to praktyczne rzeczy. Córci bardzo smakował kisielek skoro włoski też nim oblepione były :-) A Ty kisiel dajesz córci? taki zwykły z torebki?
Mamaagusi niech się siostra przyzwyczaja, bo niedługo też ją to czeka, ale fajnie ze możecie się nacieszyć sobą, pobyć, dzieciaczki się poznają.
Doris super, że J. się @ skończył, jakież On ma nastroje niczym kobieta... może ma jakieś problemy i w ten sposób odreagowuje na Tobie, pogadaj z nim szczerze. Znalazłaś nowego zębola u Dorianka??? Super że wizyta u fryza się udała :-) ooo i babeczki też, uwielbiam zwłaszcza z owocami :-)
Dobranocka uważaj na siebie, to jakieś chyba silne leki...u Nas znieczulenia przy porodzie nie dają... a krążek nie zaszkodzi a pomóc może :-)
Emiliab tulam mocno :***, trzymam kciuki za owocne poszukiwanie pracy, lody Franio wcina??? wow super.
Kasis udanego urlopu :-)
Dziulka super, że praca dziś króciutko :-) a jak dziś nastrój??? Mam nadzieję że lepsiejszy mimo upałów :-)
 
Alutek blanocia juz od dobrych 30 min. :laugh2::laugh2::laugh2: ufff...
no i zapowiada się dzisiaj wieczór z BB, gdyż D. z uporem maniaka mgr pisze.

KASIS jestem pod wrażeniem wieczornej waleczności Błażejka. Młoda o tej porze na drugi bok się już przewraca a on dopiero usypia... zdecydowanie nocnego marka masz w domu.
ROXI też zdecydowanie akcje, niż nicnierobienie wolę. Chociaż są takie dni kiedy nawet palcem u nogi mi sie ruszyć nie chce, nie mowiąc już o jakimkolwiek wyjściu czy coś. Odnośnie pieniędzy to sytuacjam u nas identyko. Jeszcze chyba nie było gorzej :-(:szok: pocieszam się tym, że w momecie kiedy zacznę nową-stara pracę to jakoś się odkujemy. Ale jeszcze róznie to może być.... Co jeszcze? a seans na dworze? nieźle :rofl2: tylko rzeczywiście nie wiadomo co z Ptysiem i te komary. brrr. sama na Twoim miejscu komplenie nie wiedziałabym jak to rozegrać.
 
reklama
no to wita sie i ja.
wyczerpał nie tez tydzien zarowno w pracy jak i z rodzicami. Dzis babcia w podziekowaniu za 4 miesieczne pilnowanie dostała bukiet 25 rozowych roz. Teraz juz w domku, niunia najedzona padła a ja mysle nad filmem i jakas...................... cola :-D

gratki zebulkowe i suwaczkowe z całego tygodnia. Teraz was troche nadgonie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry