reklama

Październikowe Mamy 2010

A co tu dzisiaj takie pustki :szok:

Ja wiedziałam, że byłoby zbyt pięknie gdyby nic mi humoru nie popsuło na koniec dnia :dry: Usypiałam Ptyśka dobre pół godziny i myślałam, ze wyjde z siebie i stane obok :wściekła/y: bo śpiący był, tarł oczka i się pokładał w łózeczku, ale spać nie chcial pójść, ciągle wstawał i wyrzucał smoczek za łóżko :crazy: aż wkońcu się rozryczał tak że go wyjełam z łóżeczka i mocno przytuliłam i zasnął mi w ramionach ... rozczulił mnie tym na koniec:sorry:

kania, obyś jutro miała lepszy dzień w pracy, a tą przełożoną olej i wal śmiało do jej przełożonych, niech wiedzą kto u nich pracuje, a co!
a co do wagi przy urodzeniu to ja terminowa ale też taka malutka i w dodatku odrazy wypięta na cały świat pośladkami :-D

mała_mi, dzięki za wyjaśnienie ;-) z tą żona kuzyna faktycznie nieciekawa sytuacja, żeby mieć do ciebie pretensje że dziecko spac poszło, przecież to nie robot tylko człowiek, chce spać to nic nie zrobisz, zresztą podobnie w drugą strone to działa:tak: no i że nie wspomniała o drugim dziecku, troche nie ładnie z jej strony :no: nie mówiąc już że chciała jeszcze na tobie zarobić :baffled: chyba dobrze, że to tylko na miesiąc, co :sorry:

kroma,
to ty chyba faktycznie masz taki bardziej "męski" charakter bo to na ogół oni są tacy mniej przejmujący się ;-) zazdroszcze :-p

dobranocka
, zgadzam się z anulkiem, że waga na usg jest bardzo często przekłamana, mój Patryk miał być raczej malutki jakieś 3 kg a jak przyszło co do czego to nagle przy porodzie 3740 :szok: więc spokojnie, Wojtuś pewnie teraz przybiera na wadze jak szalony :tak:

halo mamuśki, makuc, rysia, kania, dziulka, ida, doris, sariska i inne ;-) jesteście tam bo nie wiem czy piffko mam otwierać :rolleyes2::-p

edit,

emiś, hahah właśnie doczytałam że mamy taki sam dylemat :rofl2:
 
reklama
emilka- radykalnie to mnie zaintrygowałaś i zaciekawiłaś, i troszkę ci zazdroszczę znajomości, bo ja szukam tylko po ogłoszeniach. czytam i wszędzie tam gdzie chcę to chcą super pracowników i jeszcze znalazłam ofertę, ale nie w GW. Oszaleć idzie.
roxanka- ale i tak zrzędzę jak prawdziwa baba.
makuc- ty zboku jeden
ida- je nie jestem z tych co szybko jarzą, ale myślałam, że ty sobie popalasz, a tu chodzi o to, że młoda sama zasnęła, pogratulować i widać mądre dziecko masz.
 
ROXI ja jestem :))) nawet posta gdzies tam wcześniej [prawiemegawypasionego] wystosowałam ;-)
EMIŚ w takim razie kciuki za powodzenie a aplikowaniu są A jak już będziesz wszystko wiedziała to się koniecznie pochwalić proszę!
KORMA eee tam zboku od razu. Zboczuszku malutki maciupeńki do mnie mów ;-):happy::rofl2:
 
właśnie palę sobie triumfalną fajeczkę:-) moje dziecię wypiło butlę, zdecydowało się jeszcze pobawić, co jej umożliwiłam wychodząc z pokoju, a jak mnie "zawołała" spowrotem to tylko siedziałam przy niej i tak trzymałam, żeby nie wstawała I ZASNĘŁA!!!!!!! bez śpiewania, mruczenia i klepania:-)

Kopa za fajeczkę i gratki za zwycięstwo w walce z zasypianiem! P.S. nie czytasz już,tylko piszesz,tak?
 
makuc, doczytałam własnie :-) musiałas tego prawiemegawypasionego posta pisać wtedy co i ja swojego ;-) wypij i dzisiaj sibate za moją nocke, co :sorry: a ja życze coby rozlazłość cię jednak nie dopadła i kciuki trzymam za jutrzejszy dzień w nowej roli pracowej :tak:

kroma,
no z baby też cos musisz mieć :-p

emiś,
zdradź chociaż w jakiej branży :rolleyes2:


a ja właśnie wcinam lody :rofl2:
 
makuc ja teśknić i czekać na Twojego posta wieczornego, nawet sobie pomyślałam że może spędzacie miły wieczór z D. No to w takim razie miłego rozpoczęcia pracy jutro!
emilab rano jak chodziłam po chłopaków to sama, z Łukim wtedy mąż był w domu. A potem jak szliśmy drugi raz na plac zabaw/spacer to mąż też z nami szedł. Tyle że jak kiedyś się już tak nimi zajmowałam przez parę godzin to wsadziłam ich dwóch do wózka haha i przejechałam na plac zabaw który jest zaraz obok, zresztą Wojtuś to już woli chodzić przy wózku niż w nim jeździć :) I czekamy na więcej szczegółow w sprawie pracy :)
ida super że tak dzisiaj udało się Ince ładnie zasnąć! Chyba posłuchała mamy i może teraz tatusiowi pokaże kto tu rządzi hihi :D
Ja mam ochotę sobie zapalić shise, dawno już nie paliliśmy razem z mężem, stoi teraz na półce i się kurzy tylko:-(
Czekam sobie na męża,ale jeszcze ze 2h... a mam dziś ochotę zakończyć dzień- stosunkowo dobrze heh! :)
 
ROXI smacznego:))) sibatę z Waszą [i naszą przy okazji] nockę właśnie piję:)))
MAŁA_MI czyli niebawem będziesz plan zbałamucienia ślubnego w życie wprowadzać? noo, nooooo :laugh2:
 
Ostatnia edycja:
wrrr rozpisała się i wszystko skasowałam.

Tak wiec po cięzkim dniu wreście jestem w domu. Ogrom roboty w pracy że dosłownie wszystko robiłam na stojąco aby nie tracić czasu na siadanie. Pędem do domu spakować jak najwiecej rzeczy małej, do lekarza po zwolnienie i 19.30 w domu. Naszczęscie niunia zasneła w drodze przytulając swój kocyk i obudziła się kiedy studziłam mleczko. Szybka kapiel, mleczko i już śpi dalej. Teraz naszykowałam rzeczy na jutro i wreście usiadłam przy ..... coli :szok:

Jutro wielki dzień - żłobek. Przez ostani miesiąc cały czas sobie powtarzałam że nie ma innego wyjścia i niunia musi tam iść, będzie dobrze tralalalala. A moja mama wczoraj zorientowałam się że dzisiaj wniusie ma ostani dzień pod opieką i się zaczeły lamenty: oj biedna ona tam będzie, będzie płakała, już nie bedzie miała tak dobrze jak z babcią. Efekt taki że w pracy tylko dlatego aby trzymac forme nie ryczałam.
Teraz siedze i mam doła auuuuuuuuuuuuuuu
 
reklama
emiś, ja chyba dzisiaj jakaś zamotana bo tego PS. nie zajarzyłam:zawstydzona/y:że co z tym czytaniem?:baffled:
kroma, no ja z tych o słabej woli i do nałogu się mi wróciło... ale żeby nie było: najpierw dziecię zasnęło, potem triumfowałam:-p
mąż mnie wzywa do sypialni ze słowami, że jego Misiu ma do mnie interes:-ptaaaaaaaa, już się rozpędziłam... moja randka z firmą always znowu trwa drugi tydzień a dopiero od dzisiaj "na legalu", bo w niedzielę ostatnią tabletkę wzięłam... i niech mi ktoś powie jak mam nie oszaleć?!?!?!

maqc, a ten twój szefo to jakiś ciachowy czy e tam?:rofl2:
roxi, a ja ci zazdroszczę tego zaśnięcia z przytuleniem.... baaaaaaaaardzo......... ale moja Misialinka i tak postępy czyni, bo na "tulituli mamusię" daje się potulic, tudzież sama przychodzi i się tuli:happy:

wiecie co? jak mi dziecię marudziło i paszczę szerzej otwiierało, to największe "pagórki" na dziasłach są ewidentnie w okolicach piątek!!!!!!!! no bez jaj, że pierwsze jej tam wyjdą!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry