reklama

Październikowe Mamy 2010

Dzień dobry- dziś sobota,to pewnie wszystkie będą spaaać i spać,dopiero koło 9.00 jakis leniwy ruch tu się zacznie...To ja na spokojnie poodpisuję:tak:;-).
U nas dziś nieźle- jedna pobudka w nocy o 3.00,bo się rozkopała .Mam spiworek,ale zapinany jest na napy na ramionkach i jak raz wieczorem jej włożyłam,to oczywiście zaraz akrobacje takie,że napy "puściły " i została bez...koleżanka mi obiecała jakiś większy po swojej córeczce,ale nie wiem,jaki tamten jest,czy też zapinany na ramionach,bo jak tak,to nie ma szans,by został na niuni dłużej ,niż 3 minuty...:baffled:.
A w ogóle to wczoraj też szaleństwo w łózeczku było chyba ze 2 godziny- gadała,bawiła się,ani myslała o spaniu...rany,skąd to dziecko ma tego pałera...????Wstaje ok. 8.30,w dzień jedna drzemka po obiadku- jak dobrze pójdzie,to godzinę pośpi.Kładę ją przeważnie ok. 19.00,po spacerze.Przecież powinna na pyszczek padac i niby tak wygląda,bo oczka trze itp.A po kąpieli i butli nowe siły w nią wstępują:no:.I jeszcze godzinę- dwie potrafi harcować po łóżeczku.Zaczepia mnie,wyrzuca smoczka,skacze ,gada do misia- jednym słowem wszystko,co tylko można w łóżeczku robić...No,ale pewnie wiele z Was ma to samo,żadna nowość...a tak ,to nie mam o czym pisac- u nas nic nowego się nie dzieje,dzień za dniem mija (i dobrze,przynajmniej do przyjazdu M. coraz bliżej- wczoraj rozmawialiśmy i mówił,ze dokładnie to nie wie jeszcze,kiedy będzie,może nawet wczesniej,bo juz tęskni za nami i ma dość.W każdym razie powiedział ,że 20ty to taki "deadline",z czego się bardzo cieszę:tak::happy::-):happy2:).
A ,jeszcze powiem,że u nas wczoraj powrót lata był- cieplutko i miło- nawet z tej okazji na lody się wybrałyśmy:-).
A że wczoraj wracając ze spaceru nie chciało mi się już wchodzic do Tesco,bo sobie pomyślałam,że "jakoś to będzie":baffled::zawstydzona/y:,to jestem teraz zmuszona pić kawę Maksa(mieloną,fuj:crazy:) i to bez cukru...Swoją "puszczalską" i tak bez cukru piję,ale takiej nie lubię.
Efa,dzięki za dobre mniemanie o mnie,ale tak zorganizowana to ja nie jestem...przeważnie do 10.00 snuję się w piżamie,a śniadań też raczej nie jadam- kawa,kawa i potem jeszcze jedna kawa- i tak do obiadku:zawstydzona/y::tak:.Gratulacje dla Olusia za pierwsze kroczki:***.
Alicja,moja siostra pracuje w przedszkolu integracyjnym i miała podobny przypadek,jak Ty z tym chłopcem- rodzice na wszystko pozwalali,bo mały wymuszał krzykiem.Ale po kilku tygodniach spokojnej ,cierpliwej pracy,zaczęło być widać efekty- chłopiec reagował na polecenia,nie uciekał,a siostra,mimo,że początkowo na nią się wściekał ,bo jednak sporo musiała mu ograniczeń postawić,to potem była jego ulubioną "Panią"- nawet przychodził dzielić się jedzeniem z nią:-D.Oczywiście, rozmowa z rodzicami była i tłumaczenie,że w domu też powinni takich reguł przestrzegać.Swoją droga,to chyba dzieci autystyczne lubią świat uporządkowany i pewne rytuały,wtedy się czują bezpieczniej.
Elwirka,to karmienie psa masz "z głowy",teraz,jak Dziewczyny pisały- tylko jeszcze Oliwke nauczyć go na spacer wyprowadzać:-D.My psa nie mamy,to Amelka na mnie się wyżywa:-D.
E-lonko,nie znikaj nam...:-(:-(:-(:***.Jak czasu Ci brakuje,to może choć na zamkniętym pisz- tam mniej do nadrabiania;).
Kania,no ,to miłego imprezowania.Mam nadzieję,ze odpoczniesz i odstresujesz się:tak:.Co do zestawu krawat+ koszula małża,to generalnie powinno być ok- jasny błękit i bordo nie powinny się gryźć(wszystko zależy,oczywiście,od odcieni kolorów.ale jeśli Ciebie nie bije po oczach,to raczej jest dobrze).A w ogóle to tradycyjna zasada doboru krawatów do koszuli mówi,ze na krawacie jeden kolor powinien odpowiadać kolorowi koszuli.No,ale to jest "stara szkoła",niekoniecznie trzeba sie ściśle jej trzymać.
Rysia- zazdraszczam przemiany w Turbodynomena- też tak chcę:tak::rofl2:.Jak to zrobiłaś??Zdradzisz???A siostrzyczce duuużo zdrówka:****.
Dawidowe- hahaha- uwielbiam Twoje posty- masz fajny sposób opisywania zdarzeń:tak::-D.I ta ostatnia wymiana zdań,o menopauzie i czipsach w brzuszku- no,padłam:-D:-D:-D.A tak w ogóle,to kiedy Twojego A. mają zamiar wreszcie puścic z tej armii????Nie mów,że znowu coś:baffled::crazy::no:...:***
Maqc- no,to super,że papierzyska "przeleciane" i wreszcie będziesz mogła się skupić na czyms naprawde pożytecznym,czyli na BB:tak:.
Nat- super,że jesteś znowu z nami- Rysia pisała,dlaczego Cie nie ma,więc cierpliwie czekałyśmy:):***.Mam nadzieje,że ta gorączka Piotrusia to taki jednorazowy przypadek- nieraz dziecko nawet z nadmiaru wrażeń potrafi dostać- oby już poszła sobie precz:***
MałaMi-ja akurat nie miałam takiego przypadku,żeby Amelka płakała przy jakimś dziecku,ale to chyba dlatego,że te,co nas odwiedzają,to bardzo grzeczne dziewczynki i są takie opiekuńcze w stosunku do niej,choc niewiele starsze:-D.
Dziulencji naszej kochanej wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek- przede wszystkim znalezienia nowej super pracy,bo męża fajnego i córcię superową już masz:-):-):-):tak::***

Zobacz załącznik 387391

Gratki suwaczkowe dla JUSTYSI DOBRANOCKI-Wszystkiego najnajnaj:-):-):tak::tak:

Kroma,
hehe,no,to cie musiało nieźle sieknąć;)- ale przynajmniej wesoło miałyśmy przez to,więc się nie martw:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry Kochane :-)

u nas wieczorem płacze i histerie :-( zawsze było odłożenie do łóżeczka, smok pielusia i minuta, dwie dzieć spał. A wczoraj przez dobre pół godz co chwila płacze itp nie wiem co sie stało, oczywiście zaczęłam sobie wyrzucac że to przeze mnie bo dziecko tęskni a ja ją zostawiam itp :-(

E-lonko to trzymam kciuki za pon żeby sie ta babeczka sprawdziła :tak: i mam nadzieje że jak sie już ze wszystkim ogarniesz to znów do nas zawitasz :****

kania miłej zabawy :-)

roxi Ty dzisiaj też szalejesz, prawda? zestaw ciuchowy na mega balowanie już gotowy :-p ?

rysia przekaż mnóstwo buziaków siostrze :*****

mała mi Łukaszek jest jeszcze malutki i dopiero uczy sie funkcjonowania w grupie. Ja myśle że jego reakcje są całkowicie normalne. Pomyśl: został zamknięty na balkonie - odizolowany od mamusi - strach i płacz, poza tym taki maluszek jest przyzwyczajony do oglądania dużych ludzi którzy sie do niego uśmiechają biorą na rączki i bawią sie z nim. Nie zabierają zabawek...itp. krzyk/płacz innego dziecka jest dla niego czymś zupełnie nowym ;-) wiesz to jeszcze długo tak będzie ze jak jedno zapłacze to może zapłakać od razu drugie - jakbyś posłuchała dzieic w przeszkolu :-) jedno płacze i za chwile 20 też - jak lawina ;-) ale wiadomo ze kontakt z innymi powinien być :tak: dlatego ja bym i tak jak najczesciej pozwalała na kontakt z Wojtusiem (i innymi dziećmi) na początku możesz Ty być cały czas z nimi, żeby Łuki widział ze wszystko jest w porządku, bo przecież mama sie usmiecha i chwali ze tak ładnie sie z innym chłopcem bawie. A później stopniowo sie wycofywać i znikac z oczu.

dawidowe
:-D :-D

aniawa mam nadzieje że jednak coś sie u Was tam zmieni na lepsze i dostaniesz jakiś dodatkowe godziny :tak: :***
a odnośnie pomocy psychologicznej - cięcia budżetowe, etat poleciał :/ ehhh masakra :/ ale ta moja ciocia-opiekunka Isi pracuje jako pielęgniarka w szpitalu i ma znajomą psycholożke dziecięcą podpyta mi sie w pon, może uda jej sie coś mi podsunąć

Natuś współczuje gorączki Pudzianka, a jak sie czuje dzisiaj?

Dziękuje za rady odnośnie mojego małego "łobuziaka" :** ja sie tak łatwo nie poddam, o nie :-p od poniedziałku zaczynam inną metodą tzn. chce go chwailić w każdym momencie jak zrobi coś dobrze, jak choć przez chwile usiądzie grzecznie, posłucha itp. może to poskutkuje, bo ja zwyczajnie nie mam serca krzyczeć na dziecko, poza tym co to za metoda? może jak będzie miał tak wiele pozytywnych bodźców kiedy zrobi coś dobrze że chętniej bedzie chciał słuchac zeby znów go coś miłego spotkało. Co do rozmowy z rodzicami..ehh..oczywiście próbować bedę ale to trudniejsze niż sie wydaje. Rodzina wielodzietna, patologiczna..oni chcą mieć święty spokój a "takie dziwne dziecko im sie trafiło" :/ szkoda mi małego, bardzo szkoda.


speszył for Dziulka wszystkiego naj, naj, naj!!!

zdjecie1455.jpg
 
Ostatnia edycja:
witam nocka od 21 do 8 przespana z standart 2 pobudki jedna w nocy,druga nad ranem kiedy przenoszę ja do siebie, bo już byśmy nie spały.
Ida tak Oli ma jeden jajnik.Gratuluje zasypia małego.
MakucOli się dzieli,a co będzie sama jadła.
Coffe zdrówka dla małego
Natolin super że jesteś,dlaczego Cię nie było?
Dziulka 10000000000 lat.Wszystkiego naj naj najlepszego
Dobranocka gratki suwaczkowe
 
Hejooo :-)
Nocka całkiem całkiem, raptem 3 czy 4 pobudki ale wstawaliśmy z mężem na zmiane więc specjalnie nie odczuliśmy, no i tylko na smoka i okrycie kocykiem więc luz ;-)

Teraz mąż i synek dosypiają :cool2: a mamusia kombinuje w co by się tu ubrać wieczorem :baffled:

dziulka, STO LAT !!!
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
mam nadzieje, że mąż jakiś super prezent kupił i mega niespodzianke ci zrobi :rofl2: a ja też wole jak teściowa da kaske bo wszystkie ciuchy ktore od niej dostałam leżą w szafie albo koleżankom pooddawałam
dry.gif


coffee, ja pamiętam, ale chyba ze 100 lat cie tu nie było ;-) nadrobienia nas to ja ci raczej nie wróże hehe :-p ale pisz częściej to się wdrożysz :tak: a maleństwu dużo zdrówka życze!

aniawa,
pewnie że ci się należy, ja to bym pewnie cały dzień w piżamie chodziła :-D

natolin,
super, że już wróciłaś do nas :-) a co to za gorączka Piotrusia dopadła ? mam nadzieje, że już jest ok!

Kania- ja wczoraj wypiłam aż dwa piwa i to jedno mocne. Tak mnie siekło, że pomyliłam Dawidowe z Dobranocką:baffled: :wściekła/y:, za co dziewczyny przepraszam i już pijana nie udzielam się więcej na bb. Buziolki :happy2:
hahaha uwielbiam cie :rofl2::rofl2::rofl2::-D

alicja, ty sobie nic nie wyrzucaj, może Isia miała wczoraj gorszy wieczór i tyle, napewno dużo nowych wrażeń i to się nałożyło! Nie ma co w sobie winy upatrywać :no2:a z tym chłopcem napewno sobie poradzisz, wierze w ciebie :tak:
no a ten tort dla dziulki haha pierwsza klasa :D

e-lona, trzymam kciuki żeby u ciebie się wszystko ułożyło, opiekunka się sprawdziła a ty żebyś znalazła czas dla nas :sorry2:

U nas dzisiaj piękna pogoda, niebieściutkie niebo bez żadnej chmurki, słoneczko od rana świeci ... tylko temperatura jakaś taka niska brrr...
 
Roxi na liście u niej w grupie jest 18 ale przez te dwa dni przychodziło 15. Jak tak obserwuje rodziców to idiotów nie brak. Jedna przez dwa dni trzymała dziecko jak małpa na brzuchu. Tylko husty było jej brak. Nie pusciła małej nawet na minute. A pod koniec przyszłego tygodnia małą ma zostac na 10 h. Moja owszem przybiega do mnie i sie przytula ale normalnie ma chodzic i sie soba zająć. Tak samo było powiedziane aby przez 2 tygodnie zwiekszac godziny a widze że niektózy rodzice od poniedziałku będą zostawiac dzieci na całosc. W sumie mnie to cieszy bo nie będę siedziec i truc wychowawczynia a te będą mogły sie zajac dziećmi a nie rodzicami.

Dziulka moja kanapeczki to uwielbia i to głównie z chlebem. Zawsze je na drugie śniadanko koło 9. Zreszta w żłobku jest kaszka i kanapki a ponieważ ona nie kaszkowa jakies 4 miesiace to musi jest kanapkę. Zreszta jak juz jej pokroje na kawałki to sama je. Niestety w żłobku musi być samodzielna.

Natolin jak Pudzianek?

Happy a ja kawy w zasadzie nie pije. Jedyne co mam to w pracy mam kawe 2 w 1 i pije ja od wielkiego dzwonu np raz w miesiącu.
a apropo moje męża to jak narazie nic. Wygląda na to że wysłuży cały rok.Narazie o tym nie mysle. Mam inne problemy.
Ja jak Scarlet Ohara z Przeminęło z Wiatrem. "Nie będę o tym teraz myślała, pomyśle o tym jutro". Mam jeszcze jedą: "Jutro jest zawsze swieże i wolne od błędów". Ogłaszam konkurs kto jest autorem tego tekstu??? ;-)

teraz pisze jędną ręką bo mi ktoś płacze i krzyczy am a ja czekam na rozmrożenie chlebka

niunia ma juz zmiane pośxieli, ja łóżko pościelone, teraz śniadanko i sprzatanie a tak mi si nie chce że szok.
 
Dobranocka, serdeczne suwaczkowe gratulacje dla Justynki!!!
Dziulka, wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń!!!
Happybeti, no dochodzi 9-ta, a ja zaczynam "ruch" na BB, więc jasnowidzem jesteś, czy co? ;P
natolinku, a dzisiaj Pudzianek już lepiej się czuje? Gratuluję stania.
kroma, no to słodko Cię siekło - od tego przecież jest alkohol. Nie przejmuj się :)
Roxi, zagłosowane
dawidowe, uwielbiam Twoje posty :-). Aż mi sie zaczęło podobać "żłobkowanie", chociaz nadal z daleka ;-)
Idunia, kofam Cię!
kasis, jak dzisiaj zdrówko małego?

U nas nocka lepsza, niż poprzednia, pospaliśmy bez przerwy do 6.50 (i koniec niestety), ale za to rozpoczęło się 1,5g histerią wieczorem. Nie ma tak, żeby było idealnie, zawsze coś musi się dziać, żeby czasami nudą nie powiało, hehe!
 
Ostatnia edycja:
roxanka- czyli dzieciaki dzisiaj nasze grzeczne, a co do mojego upojenia, to nawet M się śmiał, że w nocy szłam do małego jak w letargu i nic nawet nie pisnęłam słowem, że się obudził o 2giej w nocy i się bawił zabawką. Widać piwo działa na mnie bardzo rozluźniająco.
Alicja- może jak piszesz tęskni, dzieci nie są głupie i może chciała z tobą być jak najdłużej, ale nauczy się, że mam wychodzi, moje też tak miały jak wyłaziłam przez mc, teraz siedzę znowu w domu i wszystko powróciło do normy. A co do wychowania, to podziwiam twoją cierpliwość, ja moją Olkę chwalę, ale jakoś to nie działa, może po prostu ona jest za mała, a tu masz chłopaka 6 latka i faktycznie jak rodzice zaniedbują go to może coś podziała chwalenie, a mi się wydaje, że on jak ucieka to jest szczęśliwy, i dla nie go to zabawa, moja Olka mi tak ucieka po całej chacie i ma taki ubaw, że hoho, czasem ja też, ale czasem to mam dosyć.
Efa- u nas podobna była pobudka o 6,50, też by było nudno jakby było idealnie, a tak zawsze coś się dzieje.
Natolin- no właśnie jesteś na chwilkę, super że mały już wstaje sam.

Alicja- nie zły jest ten tort, a facet jak na talerzu

Idę poprasować
 
Ostatnia edycja:
Dawidowe,a właśnie dobrze,że napisałaś o tych kanapkach,bo już miałam ytać tak w ogóle- wiem,że to nie ten watak,ale skoro się zgadało już.Ile tego chlebka Laura zjada na śniadanko?Ja robie Amelce kanapkę z jednej kromki kwadratowej (nie tostowy,ale taki kształt ma),z masełkiem i czymś tam (ostatnio szał na...pasztet:/),co lubi. Nie za mało?
co do konkursu,to mogłas zapytac o "Pomyślę o tym jutro"- to bym wiedziała;))))
 
reklama
I znowu jestem :-) Młody myje zęby w towarzystwie Zuzi, więc mam chwilę spokoju. My śpimy już bez nocnych pobudek. Dzisiaj nawet poranna butla była później niż zwykle, bo po 6:00 (nie dziwi mnie to, skoro jadł po północy). Potem Wojtek wyplątywał się ze śpiworka i grzecznie leżał w łóżeczku. Dopiero wyjście tatusia i moje podniesie się z łóżka spowodowało jego ożywienie :tak:

Dziulka STO LAT, STO LAT!!!!!

Dobranocka suwaczkowe gratulacje dla Justysi!

Alicja szkoda, że dziecko jest z takiej rodziny, na którą zbytnio nie możesz liczyć. W przypadku tego typu schorzeń bardzo ważna jest konsekwencja i podobne wymagania w domu i przedszkolu. Czeka cię ciężka praca, ale wierzę że dasz radę. Tym bardziej przy odpowiednim wsparciu psychologa :tak: Dziwi mnie tylko redukcja etatów w tego typu placówce. Nie wyobrażam sobie braku psychologa. To nie są zdrowe maluchy, więc powinny mieć zapewnioną wszelką pomoc psychologiczno-pedagogiczną i to na miejscu. Niestety pewne grupy rodziców mają daleką drogę do specjalistów i zwykle do nich nie docierają, jeśli nie ma ich na miejscu (czyli w przedszkolu/szkole). Przykre to :no:

[BCoffee[/B] nie wierzę, że nadrobisz ;-) Ja po tygodniowej nieobecności nie jestem w stanie przeczytać nawet połowy twórczości bb. No chyba żebym nie spała, nie jadła i w ogóle nic nie robiła, tylko czytała przez kilka dni :-D

Natolin z czego ta gorączka? Od ząbków?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry