reklama

Październikowe Mamy 2010

no jak ktos jest debilem to nei doczyta. okazuje sie ze fotka dopiero przejdzie przez komisje czy sie nadaje i zostanie wylonionych 30 dzieci i wtedy jak mloda sie zakwalifikuje to bedzie opublikowane na stronce ich i bedzie mozna glosowac.
a ja glupia wariacji dostaje ze cos nei tak...

KANIA dziekuje mocno za zyczonka:))

DAWIDOWE musze dziecko moje namowic jutro czy zje chlebek np z szynka.... a wogole to dziwnie bo butli nei chciala a jogurcik zjadla.... i teraz nie wiem czy zmienic jej menu wieczorne na cos inszego i na co??? czy kurna nadal tylko kaszka warzywna....
 
reklama
Roxannka a to jutro ten panieński, hmmm wrzuć coś na siebie takiego, w czym dobrze się czujesz !!! a co do mojej kreacji to siostra ma mi przywieźć 3 kiecki, Ona strojnisia ma ich dużo, a ja albo w piżamie albo w dresie, nigdzie nie chodzę więc nie mam, poza tym nie lubię chodzić elegancko ubrana, to nie mój styl więc stwierdziłam że nie będę kupować kiecki na raz...dziś próbowałam rozchodzić szpile przed jutrzejszym dniem, sprzątałam w nich heh, dobrze że męża w domu nie było, to by mi postukał do główki ;-) Też mam taką nadzieję że Oliwia telepatycznie z Patryczkiem się umówili że dziś dają sobie siana z kaprysami nocnymi :-)

Dobrej nocki Kasis.

Ja również zmykam do łóżeczka, co by się wyspać jeszcze :-)
 
heh, i wszystkie spać pajszły...
a ja zobaczyłam wyłupka i napisy końcowe:/ przeczytałam parę rozdziałów książki i usiadłam z piwkiem mając nadzieję na bb-imprę...
no nic... trudno...
ALE!!!!!!!! UWAGA!!!!!!!! CHWALĘ SIĘ!!!!!!!!! młoda zasnęła już 3 wieczór dzisiaj bez śpiewów i innych usypiaczy:-):-):-)

dobra, idę se w świat (czyt. net) poświrować i lulu
 
dziulka, to w naszym konkursie jest na odwrót, najpierw publikacja a potem dopiero będą wyłaniać zwycięzców z tych co najwięcej punktów zdobędą. A jakie plany na jutro ? pewnie mąż jakąś niespodzianke szykuje ;-)

kania, to dobrze, że siostra pomoże :tak: ja ostatnio od bratowej kiecke pożyczałam :-) sprzątanie w szpilkach hmm to raczej szkoda że męża w domu nie było :-p Jak bym miała założyć to w czym wygodnie się czuje to by była wyciągnięta bluzka i adidasy więc raczej odpada :sorry2: Napewno założe dżinsy i buty na obcasie ale z bluzką mam ogromny problem :-(

ida, to superowo :biggrin2:


Też lece spać, to może jakimś cudem się wyśpie chociaż wątpliwa to sprawa :dry:

Wszystkim mamusiom przespanej nocki życze :***
 
ROXI nie wiem co on szykuje w kazdym raize nei widze po nim coby jakis prezent mial kupic nawet bo nic nie mowi jak mowie mu ze mam urodziny jutro, wiec pewnei wytlumaczy sie ze jeszcze kasa mu nei wplynela i kupi za pare dni a wtedy to ja nie chce nic... nie lubie tak! niech mysli wczesniej o mnie a nie glupio na ostatni moment i mine zbitego psa. na popoludnie i wieczor - moze sie okazac ze nei bedzie mnie na bb bo albo bede nie ten tego juz, albo nie wiem co. na pewno zamawiam pizze i sie obezremy. no i na bank bedzie popijawka. imprez nie robie bo...cholera starzeje sie! pewnie wpadnie do nas bez zaproszenia nasza niania.na pewno skonczy sie na tym ze bede miec w czubie zdrowo. od poniedzialku powolutku (mimo ze malz w domu) to codziennie bedzie do niani mloda chodzic najpierw pol godzinki potem godzinka itp, nie tak na full, mimo ze mloda nianie juz zna bo czesto sie widzimy z nia, nawet na dworze. puki malz w domu to Leane bedzie u niani bardziej okazjonalnie niz z przymusu, chyba ze np bedziemy chciec gdzies pojechac albo sami sie wyrwac. wazne zeby mloda byla w kontakcie z niania.

a dzisiaj moja tesciowa (skapa jak zawsze) rzucila mi 20 euro na urodziny! kupie se cos za to przynajmniej bo do tej pory to prezenty takie lipne dawala nam ze szok. troche zesmy ja nauczyli ze do nas z gownem sie nei przychodzi bo my tez nei kupujemy byle czego. wole nawet 20 euro i se cos kupic sama niz jakis badziew. na Boze Narodzenie dostalam super prezent bo oryginalne perfumy- cuuuud!
 
Margeritta suwaczkowe gratki dla Patryczka! Trzymam kciuki za przejście na butlę.

Roxannka głosik oddany i wczoraj i dziś, bo już po północy :-)

Efa gratuluję Olusiowi samodzielnych kroczków.

Rysia trzymam kciuki za maleństwo brata.

Alicja niestety na dodatkowe godziny nie mam co liczyć a indywidualne rzadko wpada w czasie roku szkolnego :-( Fajnie, że wam się poukładało z opieką nad Isią. Do tego w super warunkach :tak:! Co do grupowego uciekiniera- nie macie u siebie jakiegoś pedagoga czy psychologa (najlepiej by było)? Może ktoś taki poradziłby co zrobić i w jakiś sposób nakłoniłby rodziców do podobnych działań. Niestety same niewiele zrobicie, bez wsparcia psychologicznego oraz ze strony domu rodzinnego.

aniawa, hip hip hura szkolnictwo polskie, co?:crazy:

Brak mi już słów na coraz ciekawsze pomysły kolejnych rządzących i mojej dyrekcji. Gdyby nie to, że naprawdę lubię to co robię, rzuciłabym tę robotę i poszłabym sprzedawać marchewkę :no:

Zaczęłam odpisywać, zrobiło się jutro no i nie mam już siły napisać co u nas :-( Zresztą mało istotne. Jutro doczytam resztę, to może i cosik napiszę. Póki co czas zatankować młodego (wcześniej zapomniałam mu podać mleczka), umyć ząbki i spać. Jutro zapewne znowu się nie wyśpię, chociaż zamierzam do południa paradować w pidżamie, i dospać podczas porannej drzemki dziecia. W końcu raz na tydzień mi wolno. A co :rofl2::-);-)!!!
 
HEJ DZIEWCZYNKI...PAMIETACIE MNIE JESZCZE?
DZISIAJ JUZ POZNO ALE POSTARAM SIE POTEM NADROBIC STRACONY CZAS...JAK SIE DA... a sorry za caps
jestesmy na wakacjach w Polsce...jesli mozna to tak nazwac...najpierw moj syn wyladowal w szpitalu-ciezkie zapalenie pluc a jeszcze samochod nam rozbili...maz juz wrocil do Uk a my z dziecmi do 10.09 tutaj...maly dalej na antybiotykach-ale dzieki Bogu juz w domu

dobra uciekam spac...pozdrawiam was wszystkie i wasze pociechy
 
witam po przerwie; może część z Was zauważyła, że trochę mnie nie było... :sorry2:
dziękuję szczególnie RYSI, IDZIE i DOBRANOCCE :-*
nie doczytam raczej za wiele, nad czym ubolewam, szczególnie, że część z Was wróciła do szkoły, a jest to mi tak bliski temat...
w każdym razie pamiętałam o Was i mam nadzieję, że będę tu nadal.
odezwałabym się wczoraj, ale Pudzianek dostał pierwszy raz w życiu gorączki! :-(
z nowości to w zasadzie potrafi już sam stać bez trzymania.
pozdrawiam.
 
reklama
hejka, z rana, niestety nie dali pospać, głowa boli, ale na szczęście mój Arek dzisiaj tylko raz się obudził :tak:.

Kania- ja wczoraj wypiłam aż dwa piwa i to jedno mocne. Tak mnie siekło, że pomyliłam Dawidowe z Dobranocką:baffled: :wściekła/y:, za co dziewczyny przepraszam i już pijana nie udzielam się więcej na bb. Buziolki :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry