reklama

Październikowe Mamy 2010

Natolin ja bym stawiała na 3-dniówkę, może nawet wczoraj wieczorem się już pojawiły albo w nocy.
U Nas było jakoś też tak że w piątek dostała temp. a we wtorek rano już była wysypana i trwała jakieś 2 do 4 dni. Myślałam że szybciej zejdzie, co mnie zaniepokoiło ale wybrałam się do dr i powiedziała że tyle może się wysypka utrzymywać. Ta wysypka wyglądała jak drobniutka kaszka czerwona.
 
Ostatnia edycja:
reklama
kania, przykro mi że źle się czujesz :-( mnie też Patryk codziennie zaskakuje, a potem ja siebie sama zaskakuje jak mało cierpliwa jestem :zawstydzona/y: ale przecież kochamy nasze szkraby ponad życie, więc damy rade wszystko znieść :-) Co do żłobka to znam ten ból, trzymam za was kciuki :***

makuc, cholero jedna nie pracuj tyle bo się nam wykończysz jeszcze :-p a za zaniedbywanie forumowych koleżanek to chyba jakaś kara będzie musowo :rolleyes2:

mała mi, ida
, jak dzisiaj humorki ?? my tu na posty czekamy wasze :tak:

nat, daj znać po wizycie u lekarza!
 
hej.

ida no to chyba to samo czujemy...podamy sobie rękę?
kahhha z teściami nic się nie zmieniło, to znaczy może tyle to że teraz zamienili się rolami- teść bardziej zatruwa życie niż teściowa. Pozytywne było to że przez okres wakacji teściowej bardzo często nie było w domu bo wyjeżdżała więc był luzik, teraz niestety już wróciła ale bardzo nas zszokowała bo kupiła Łukaszowi takiego konika na którym się może bujać a jednocześnie może posłużyć jako pchacz do chodzenia po domu:-).
roxi zazdraszczam tych ostatnich imprez i procentów z małżem;-) Świetnie że rehabilitacja nie potrzebna!
sarisa oby humor powrócił i mnie też często ostatnio łapią myśli o przemijaniu, na dodatek coraz bliżej roczek Łukasza i to mnie jakoś tak refleksyjnie nastaja i nie zbyt pozytywnie:eek:
happy dziękuję kochana, lepiej mi na sercu jak przeczytałam twój post. Ohh i oby Amelka szybko nauczyła się że po 19 jest pora na spanie a nie na zabawę, żeby mamusia mogła odpocząć i naładować akumulatorki na kolejny dzień z córcią;-).
rysia jak nauka? No i nie pij tyle kaw bo to nie zdrowe!
rysia i emilab wszystkiego najlepszego dla waszych chłopaczków!!
doris biedny Dodo, kup koniecznie probiotyk, a może to od ząbków są te kupki?
Dorisku ja nie gadam bzdur po prostu nie zauważalne jest to że przywołuje się tutaj ciągle te same nicki. Chyba tu się jednej mamy bardziej lubi a inne mniej:-), albo nie.. po prostu mała mi nic nie wnosi w to forum i temu jest jak jest. Jeszcze raz zdrówka dla Dorianka. A jak Mikołaj w nowej szkole się ma?
dobranocka życzę Ci aby ten plan o przedszkolu przyzakładowym wypalił, miałabyś chwile wtedy dla siebie i mogłabyś odpocząć. Ciężarnym się poodbno nie odmawia bo zjedzą tego kogoś myszy heh:-D.
efa w sumie masz rację ja chyba też nie prosiłabym w takiej sytuacji już rodziców o torta. No a że teściowa zrobi jedzenie to super! Oby nie takie jak ten jej rosołek co Was pozatruwał:eek:
kania to dobra nowina z tym żłobkiem, wiem że ciężko będzie dać Oliwcię tam ale pamiętam jak chciałaś aby się dostała i wtedy zaciskałam osobiście kciuki i co ? I się udało:-) Większości mamom na początku ciężko się pogodzić z tym ale z czasem jest lepiej i u Was też tak będzie. Łukasz też czasami ma taki dzień że wymusza krzykiem i złością,ale też staram się nie ulegać.
Co do Wojtusia to jest dobrze, słucha się mnie i coraz to grzeczniej bawią się z Łukaszem. Pytałaś co z mężem, a więc tak średnio- raz dobrze a zaraz źle.. czasem mi się płakać chce i chyba to też źle wpływa na mój nastrój:-(

U mnie nadal nastój taki sobie. Nie wiem co się dzieje.
Dzisiaj już jestem po pracy, zaraz nakarmię Łukasza i położę spać i tak sobie myślę czy też nie iść razem z nim spać, bo śpiąca jestem.
 
witam laski, jak Arek uśnie to was poczytam, ale szczerze to nic mi się już nie chce.

Kania- szkoda, że się nie wyspałaś, ja miałam pobudkę o 5tej, ale Arek całą noc przespał od 18,30 do 5,00 więc sukces i ja się wyspałam.
Natolin- zdrówka dla Pudzianka.
Emilia- gratulacje suwaczkowe
Rysia- dla was też gratulacje suwaczkowe, no to faktycznie się nie wyspałaś w nocy, ja już dawno nie szłam spać o 2, chyba jak mieliśmy jakiś gości.
happy- moje też nocą dostają spida, nie wiem od czego, ja wieczorem mam ochotę tylko spać, a nie biegać.
doris- może faktycznie po mleku go czyści, jak za dużo je to dzieci też mają biegunki.


A ja się nalatałam po urzędach, byłam na rozmowie, ale oni chcieli tam księgową, więc ja już odpadam bo mam za mały staż, co najmniej muszę mieć na to stanowisko 3 lata a ja mam 2, a jeszcze certyfikat 3go stopnia mile widziany a ja mam 2go, no ale chociaż spróbowałam, chcieli mi dać staż, ale w tym roku już miałam kursy z Funduszy i jak coś to za rok mogę iść, i to jeszcze nie w księgowości, bo już kiedyś pracowałam w księgowości. Tylko utrudniają człowiekowi, a ja liczyłam chociaż jak nie umowa to staż.

mała mi- mi rzadko laski odpisują, teraz to tylko Kania mi odpisała i nie mam pretensji, że ktoś mnie nie lubi. Wiem, że masz zły humor, ale zwalanie winy na nas, że my ciebie nie lubimy, chyba nie jest miłe, ja nie odpowiadam na wszystkie posty, bo nie zawsze mogę poradzić, i nie mam czasu na czytanie wszystkiego, zawsze czytam 3 ostatnie strony. Głowa do góry i zaraz ci laski dadzą za te nie bzdury, wiem, że dla ciebie to jest ważne, ale wszystkie cię pewnie lubią, no ja na bank. A ja mam też humor do bani, ale jeszcze się trzymam jakoś.
 
Ostatnia edycja:
Hihi, mała_mi, Ty tez pamiętasz ten rosołek? Mnie też jakoś nie może zapaść w niepamięć, hahaha! My, posiadaczki jamochłonów musimy się trzymać razem :-*

Kaniu, nie martw się, jeżeli jakaś praca jest Ci przeznaczona, to i tak na nią trafisz. I życzę, żeby to było już szybko i żeby to była "ta".
 
kroma masz rację, bo chyba za bardzo to wszystko uogólniłam. W chwili gdy w moim małym prywatnym życiu jest bajzel i zero powodów do radości to wchodzę tutaj z myślą że chociaż tutaj znajdę wsparcie, zrozumienie i bardzo często je tutaj znajduje. Nie chodzi mi o odpisywanie wszystkim, bo ja mimo że staram się wszystkim odpisać i być na bieżąco to czasem jak mi Łukasz wisi u nogi i rusza kablami albo chce zamknąć laptopa to nie da się po prostu :) Po prostu przyzauważyłam że są tutaj mamusie które są poszukiwane po jednym dniu nieobecności a jednych nie ma kilkanaście a o nich się nie pamięta i nie chodzi mi tu wyłącznie o swoją osobę ale tak jakoś zaobserwowałam ostatnimi czasy, ot to takie moje małe przemyślenia :)

a co z Twoim humorem? Czemu do bani?

efa pamiętam, pamiętam :) Czasem to się cieszę że moja teściowa jeszcze nigdy mi nic nie dała do zjedzenia zrobionego przez nią, bo może i by nam się taki rosołek parszywy trafił?
 
mała mi- mnie też nikt nie przywołuje, ale jak ja już kiedyś pisałam, to mam dość twardy charakter i nawet jak mam doły to nic nie piszę, raz, że mi szybko mijają, a dwa, że ja sobie lubię sama ze sobą pogdybać i sobie pomarudzić. A masz jeden powód do radości na bak Łukaszek, mi też brakuje tego, że moje dzieci to nie dzidzie i że rosną, ale są ciągle małe i są ze mną i kochają mnie. Chyba będę płakać jak odejdą z domu. A co do M, ciężko mi się wypowiadać, bo ja mam życie prywatne poukładane i mam nadzieję, że u nas się nic nie zmieni. A teściowie moi są fajni, mam małe ale co do rozpieszczania moich dzieci, ale to drobnostka. Szkoda, że twoi są nie mili, ciekawe co ludziom odbija na stare lata, i czy kiedyś też tacy byli. A mój nie humor to wynika z tego, że jestem chorobliwie ambitna, i czasem mnie przerastają moje oczekiwania co do mnie i że teraz wiem, że źle, że uciekłam do UK i mam taką lukę w moim wykształceniu.


a co do poszukiwania na forum, to jest tak niestety w życiu, że jedni są bardziej lubiani a inni mniej, ja zawsze byłam z tych mniej lubianych, raz, że ja się nie pcham w tłum i nie lubię być w centrum uwagi, a dwa, że ja zawsze sobie dobierałam znajomych dokładnie i nie mam ich wielu, mam dość ciężki charakter bo jestem samotnikiem, i jakoś nie lubię towarzystwa na dłuższą metę więc nigdy nie dawałam się polubić każdemu i mi to zawsze pasowało. I do tej pory wiem, ze nie wszyscy za mną przepadają i jakoś mi z tym dobrze. A co do ciebie, nie wiem, czemu cię nie poszukują, może się udzielasz dość systematycznie.
 
Ostatnia edycja:
Rysia i Emiliab gratki suwaczkowe

Happy ja juz interweniowałam w ambasadzie pisząc długi i wyczerpujący list. Jeszcze koleżanka pomagała mi p aby naprawde było wszystko. I co nawet mi nie odpisali. Wydaje mi się że przepisy mówią że instytucje mają obowiązek odpowiedzieć na list 2 do miesiaca od jego otrzymania. Mineło jakies 3 miesiące i co i nic.

NAtolin pytałam i tak jest bo one musza tak czesto zmieniać aby potem rodzice nie mieli pretensji że dziecko np odparzone.

Doris jak Dodo?

Dobranocka własnie dzis myslałam żeby kupić jak byłam na zakupach w biedronce ale akurat był tylko 2 i 5. Huggisy też mi ciagle cieły nóżki. Pamięta ze miałam jedna paczke jedynek to wszczedzie nożyzkami obcinałam ranty przy rzepach.
Babydream mi nie pasowały poniewaz jak dla mnie są za grube i sama bym w takich nie chciała chodzić wiec i dziecku ich nie zakładam.
Jeśli chodzi o inhalator to po wczorajszym przeinhalowaniu katar jak ręką odjął. Zrobiłam jeszcze rano i jest ok.
Teraz kataru dostaje je wiec zaraz sobie zapodam.

Sariska a po całuskach to jeszcze kopa chcesz? Co to za jakieś dołowanie

Efa nie sądze bo tak jak pisałam już Natolin muszą zmieniać. Koło grupy pierwszej jest gabinet pielęgniarki i ona je kontroluje. Zreszta 3 kobiety to juz po 50 a jedna ma dzieci w szkole.A co do łóżeczka to cos masz jakiś kiepski egzemlarz. Laura spała całe 4 miesiace u dziadków i nic się nie dzieje. A ona sie nawet po siatce wspina aż się bałam że wkoncu wyjdzie i spadnie.
A co do teściowej to chyba nie wie co mówi bo Twoi rodzice już tak sporo wydaja na dwie osoby.

Roxi głosuję codziennie.

Natolinko coś mi się widzi że jednak trzydniówka anie angina a pani doktor się pomyliła. Generalnie z tego co wiem lekarza nie maja nigdy pewniości że to trzydniówka i stawiaja na cos innego. Mojej tez powiedziała ostre zapalenie garła ale jak wyjda krosty to znaczy że trzydniówka przy której gardło też bywa czerwone. Wraz z wystapienie krostek powinna zniknąć gorączka. A te plamki po 3 dniach nie ma śladu.


Kania każde dziecko ma mieć pampersa podspisanego swoim numerem. Nie trzeba przynosić całej paczki. Moża 5-6 każdego dnia. Narazie zaniosłam 20. Nie chce mi się siedzieć i opisać całej paczki.
Kania trzeba się psychicznie nastawić że nie ma innego wyjścia i dziecko musi iść do żłobka. Zobacz ja jeszcze żyje.

Mała mi Sarisie chce dać kopa to i tobie moge. Co to za smutanie. życie jest piekne choć pełne problemów.

A ja troche lepiej bo niunia dziś siedziała w żłobku od 8-12 i całkiem nieźle wygladała. Płakała tylko rano a potem jej przeszło. Troche nawet spała. Sniadania nie jadła a obiadku 1/3. Nie wiem czy dlatego że ją dokarmiłam w drodze czy nie ma aptytu od stresu.
Zaprowadziłam małą do żłobka i pędem do domu. Zrobiłam zakupy w biedronie, duże pranie, ugotowałam obiadek dla siebie i niuni posiedziałam 15 minut i pędem do żłobka. Jak moja niunia mnie zobaczyla to najpeirw walneła smoczkiem z łańcuskiem o podłogę a jak ją wziełam na ręce to mi tak nagadała że mi w buty
poszło. Ale się panie śmiały.
Jutro niunia siedzi do 13 a ja mam wizyte na poczcie z awizo (Emiliab ;-) ) a potem prasowanie poprzedniego prania.
Teraz siedze i czekam na osoby ogladające pokój narazie mam 4 osoby na dziś i jedna osoba już była.
 
Mała_mi pogrożę Ci zaraz paluszkiem i powiem tak jak moja córcia "No, no, no" !!!
Po pierwsze ja Cię bardzo lubię i już.
Po drugie dziękuję za wsparcie odnośnie żłobka, Tobie Roxannka również wielkie dzięki.
Po trzecie super, że Wojtuś nie daje popalić,
Po czwarte zmykaj z Łukaszkiem do łóżka się wyspać, zeby Ci te "złe myśli" wyparowały z główki i wracaj do Nas jak najszybciej :-)
A co do męża to powiem Ci że u Nas jest podobnie, i chyba w większości związków tak jest, że raz na wozie, raz pod, nie ma idealnych małżeństw, bez wad, sprzeczek, kłótni, niedomówień...
Kroma szkoda że z tą pracą nie wypaliło :-( wiesz zawsze tak jest że liczy się doświadczenie, tylko gdzie je nabyć jak Cię nigdzie nie chcą zatrudnić??? To jest własnie "Polska... nasz cudowny kraj...". Teraz liczą się tylko znajomości i kasa, ukończone studia to teraz większość ma, języków się większość uczy więc dla pracodawców to może jakiś atut jest, ale mogą wybierać, przebierać, selekcja taka że masakara do sklepu odzieżowego co tydzień nowe laski.... dla mnie bezsens a dla nich biznes... Super, że Arek tak dobrze śpi.
Efa to chyba było do Kromy odnośnie tej pracy...
Dawidowe właśnie dlatego podziwiam, że tak dzielnie to znosisz, mam nadzieję że u mnie też nie będzie aż tak źle...To Ci nieźle Laura nagadała heh :-)

Miłego popołudnia...
 
Ostatnia edycja:
reklama
aaaaa moje ciśnienie wynosi mniej niż zero (aż dziwie się sama sobie że jeszcze żyje:szok:)chyba zaraz muszę wybrać się do sklepu po zapas redbulli by jakoś funkcjonować bo hektolitry kawy nie przyniosły oczekiwanego rezultatu:wściekła/y::wściekła/y:

powiem krótko (bo czasu mi brak) że ja też jak mnie nie ma na bb to nie jestem przywoływana,rzadko (bardzo rzadko...naprawdę sporadycznie)ktoś tu za mną tęskni i często nikt mi nie odpisuje wtedy,gdy akurat spragniona jestem by jakiś pościk był skierowany speszyl for mi:-Dwięc mała_mi nie łam się...lajf iz brutal:-Da tak poważnie to żeby nie było...mi tam bardzo nie przeszkadza jak mnie olewacie (bo wtedy zawijam manatki i uciekam na allegro;-))hihi i sama też wszystkim nie odpisuje bo mimo chęci rzadko kiedy udaje mi się napisać jakiegoś megawypasionego posta z wiadomych względów* (*Miłosz tego zdecydowanie nie lubi jak siedze przy kompie) a jak już zaczynam odpisywać to pamięć nie ta i po prostu wylatuje mi z głowy co chciałam,co powinnam a co czynie:szok:ale wszystkie Was bardzo lubie i żeby nie było wątpliwości to teraz nikomu nic nie napisze!!!:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry