reklama

Październikowe Mamy 2010

kania tylko że ja mam momentami ochotę wyprowadzić się i nie wracać a znowu za chwilę rzucić się w jego ramiona i ich nie opuszczać. Taka przeplatanka, sama nie wiem co ją powoduje, zmęczenie? Chciałabym aby wszystko się unormowało. JEszcze raz tulam za tą sprawę ze żłobkiem, plusem jest to że będzie miała Oliwcia kontakt z rówieśnikami:-) a i wy po przyjściu po nią do żłobka po pracy będziecie bardzo za nią stęsknimy i może więcej cierpliwości będzie?
kasis o tej porze drzemkę sobie Błażejek urządza:-)? Szkoda że nie ma przepisu na udane małżeństwo, no nie? przydałby się taki:-(
sarisa poszłam spać razem z Łukim i nawet wstałam wyspana a tylko 40 minut drzemka moja trwała. O korkach myślę bardzo poważnie i teraz muszę zastanowić się gdzie umieścić ogłoszenie?? Kochana ogarnąć tych dwóch szkrabów nie jest ani trudno ani prostu, najgorsze jak oby dwoje zaczynając marudzić, jeden zarazi się od drugiego. Po tygodniu przebywania ze sobą dzień w dzień coraz to lepiej potrafią zająć się sobą, przykładem jest na przykład ich wspólna godzinna zabawa w piaskownicy:-). Jak jeden je to drugi też musi, jak drugi pije to ten pierwszy też musi pić. A wyjście na plac zabaw dziś wyglądało tak że Łukasz był w wózku a Wojtuś szedł za rączkę ze mną a wczoraj było tak że Łukasza miałam w nosidełku na sobie a Wojtuś w wózku. Nie jest tak źle, ale energii to trzeba mieć przy nich. Na razie jest spoko bo Łukasz tak daleko nie ucieka a Wojtuś też jest grzeczny bo jak się go woła to przychodzi:-).
sarisa a mnie martwi jeszcze Twój nastrój:-(
dobranocka przykro że Twój teść ma takie problemy ze zdrowiem i stwierdzam że muszą Ci widocznie traktować jak córkę skoro przyjeżdżają do Was codziennie, kochają Was pewnie mocno. Z tą kwota za naprawę auta to masakra:-( Zazdraszczam teściów ,szkoda że ja na takich nie zasłużyłam sobie.
 
reklama
doris współczuję biegunki Doriankowi.... oby szybko mu przeszło i gratuluję chodzenia
Dobranocka życzę szybkiego pozbycia się kataru u Justynki
sariska :*
efa fajnie, że Olek się naprawił
roxi fajnie, że u neurologa oki
Nat to faktycznie wygląda na trzydniówkę
Kania już się pochwaliłam fotkami
dobranocka masz wspaniałych teściów.
 
Kania moje jest jak w bajce tylko rycerz utknął pod wierzą hahahhahaha

a tak bez żartów to moich rodziców. Oni się tak kochają jak jeszcze nigdy nie widziałam u nikogo. Jedno za drugim w ogień by skoczyło. Jak by mieli dzieci sprzedać to by to zrobili. Jak jedno ma jakieś zdanie t drugie automatycznie identyczne. U mnie w domu nie było dobrego i złego policjanta tylko zawsze dwóch złych

Sarisa mam nadzieje że mały kopniaczek pomogół :sorry:
 
sarisa- ja nie uważam, że mnie ktoś nie lubi na BB, na bb ciężko to ocenić, a ja pocieszałam Małą MI
biggrin.gif
tylko chyba ja się nie za bardzo nadaję na pocieszycielkę
biggrin.gif
a z tym dystansem to masz rację, lubię trzymać na dystans.
dobranocka- bo jak to mój M mówi, że ja zawsze tak gadam, że nikt nie wie o co chodzi.A co do teścia to szkoda, że tak się skończyło, współczuję teściowej, bo też musi się nim opiekować. A M spisał się, okna pomył, pochwała dla M twojego.
 
Uwaga! Uwaga! jezzdem :laugh2::laugh2::rofl2::happy: chyba muszę sobie jakis optymalny plan na dzień zrobić, co by ze wszystkim wyrabiać na spokojnie, gdyż jakoś dużo mi sie tego wszystkiego ostatnio na głowie nazbieralo :eek: dodatkowo przeziębiona jestem, więc kicham-kaszlę i zarażam :wściekła/y: nawet D. dzisiaj "urlopowe" sobie wypisał i w domu z nami siedział, gdyż kontakt z Liczka muszę jednak ograniczony mieć :-(

na początku RYSI i EMIŚ chciałam suwaczkowe gratki przekazać i poprosic co by z tej okazji swoje "chłopy" ucałowały :*
HAPPY wczorajsza "walka" została w miarę szybko sukcesem uwieńczona a dzisiaj juz zupełnie bezproblemowo było tak więc mam nadzieję, że te wieczorne harce to tylko taki jednorazowy wybryk był :sorry: a że u Ciebie to standard ostatnio to moge tylko napisać, że wspołczuję, bo ja podobnie jak Ty o 19 o "świętym spokoju" marzę i jakoś średnio ochotę na zabawę mam wówczas.
DORISKU :-( oby to nie było nic poważnego! i gratki dla doda za naumienie się dreptania. ale szybko sie te nasze bąble rozwijają.
SARISKA :**** oby humor szybko do Ciebie wrócił i jeszcze dodatkowo uśmiech na stale zawitał :**** uszka do góry! plissss.
RYSIA jezdem, jezdem tylko przez to moje zdezorganizowanie na nic czasu nie mam. Jakos trudno mi się spowrotem na tryb zadaniowo-czasowy przestawić i nie ukrywam, że jestem wściekla na siebie z tego powodu, bo jakoś tak mi to wszystko umyka i mam wrażenie, że nie robie tego, czego powinnam :oo: przykro mi, że u Was nocka kiepska była. Może dzisiaj Miłoszek wrzuci na luz trochę i da Ci sie wyspać? trzymam kciuki!
ROC
Uwaga! Uwaga! jezzdem :laugh2::laugh2::rofl2::happy: chyba muszę sobie jakis optymalny plan na dzień zrobić, co by ze wszystkim wyrabiać na spokojnie, gdyż jakoś dużo mi sie tego wszystkiego ostatnio na głowie nazbieralo :eek: dodatkowo przeziębiona jestem, więc kicham-kaszlę i zarażam :wściekła/y: nawet D. dzisiaj "urlopowe" sobie wypisał i w domu z nami siedział, gdyż kontakt z Liczka muszę jednak ograniczony mieć :-(

na początku RYSI i EMIŚ chciałam suwaczkowe gratki przekazać i poprosic co by z tej okazji swoje dzieciaki ucalowały :*
HAPPY wczorajsza "walka" została w miarę szybko sukcesem uwieńczona a dzisiaj juz zupełnie bezproblemowo było tak więc mam nadzieję, że te wieczorne harce to tylko taki jednorazowy wybryk był :sorry: a że u Ciebie to standard ostatnio widze to moge tylko napisać, że wspołczuję, bo ja podobnie jak Ty o 19 o "świętym spokoju" marzę i jakoś średnio ochotę na zabawę mam wówczas.
DORISKU :-( oby to nie było nic poważnego! i gratki dla niego za naumienie się dreptania. ale szybko sie te nasze bąble rozwijają.
SARISKA :**** oby humor szybko do Ciebie wrócił i jeszcze dodatkowo uśmiech na stale zawitał :**** uszka do góry! plissss.
RYSIA jezdem, jezdem tylko przez to moje zdezorganizowanie na nic czasu nie mam. Jakos trudno mi się spowrotem na tryb zadaniowo-czasowy przestawić i nie ukrywam, że jestem wściekla na siebie z tego powodu, bo jakoś tak mi to wszystko umyka i mam wrażenie, że nie robie tego, czego powinnam :oo: przykro mi, że u Was nocka kiepska była. Może dzisiaj Miłoszek wrzuci na luz trochę i da Ci sie wyspać? trzymam kciuki!
ROXI Twoja maqucia jest tylko czasu na BB brakuje :-( ale mimo, iż ostatnio zaniedbuje sie w kwestii wiadomojakiej to na Ptysia codziennie głosuję! O! może znasz jakis genialny sposób na wydłużenie doby? z chęcią skorzystam ;-):-D
NAT pisałam to już wprawdzie na wątku pobocznym ale się powtórzę. Mam nadzieję, że z Pudziankiem to nic poważnego i że to tylko trzydniówka go dopadła. Z krostkami nie pomogę, gdyż u nas jej jeszcze nie było. Chociaż widzę, że dziewczyny już opisały wszystko dokładnie.
KANIA wychodzi na to, że Oliwka stara sie teraz granice Waszej wytrzymałości sprawdzić a co za tym idzie wybadać jak daleko może się posunąć w pewnych kwestiach. i pomyśleć, że jeszcze niedawno się przewracać z pleców na brzuszek uczyła. Nocek i samopoczucia szczerze wspołczuję i mam nadzieję, że niedługo lepiej będzie. A pracoholizm? taaak wiem, wiem ale to raczej dodatkowo jakiś totalny brak dobrej organizacji czasu mnie dopadł teraz, stąd to moje BB-zaniedbanie :shocked2::eek::confused2:
MAŁA_MI i u Ciebie tez humor nietenteges? nie no dołki a kszzzz, dobry humor come back! ooo i u KROMY tyż? ej nie no coo Wy? oszalałyście czy cuu? ja wiem - to przez to, że maqca na forum nie ma :-p swoją droga KROMA szkoda, że jednak nic z tej pracy [ani stażu] nie wyszło :-(
DAWIDOWE cieszę się, że Laurka już powoli się do nowej rzeczywistości [tej żłobkowej] przyzwyczajać zaczyna. Dobrze, że masz teraz wolne, bo przynajmniej wszystkiego dopilnować możesz i masz szanse ją stopniowo w ten nowy świat wprowadzać. i mam nadzieję, że szybko znajdziesz nowego lokatora! teraz jest idealny czas na takowe poszukiwania, gdyż rok akademicki niebawem sie zaczyna a co za tym idzie studenci sobie jakiegoś lokum szukają.

i tyle na razie, bo paluszki bolą :dry:
 
Ostatnia edycja:
Baaardzo dziękujemy z Frankiem za życzenia:-):-):-):-).

Miłoszku duuuużo szczęścia suwaczkowego,a dla ciebie rysiu duuuużo lepsiejszego humorku


Nie mam weny na pisanie,ale czytam was regularnie. Odkąd Jakub poszedł do szkoły mam mało czasu dla siebie. A miało być inaczej:sorry2::sorry2:
Idę mężowi podgrzać spaghetti.

P.S.

sariska:******
 
rysia, emiliab gratulacje i dużo zdrówka dla Waszych chłopaczków:)))

natolinko dużo zdrówka dla Ciebie i Piotrusia:)

doris oby Doriankowi przeszła ta biegunka, kurcze coś często się Was czepia:///

dobranocka i Justynka też zakatarzona.....kurcze coś te nasze dzieciaczki chorować zaczynają://no tak jesien idzie wrrrrr:(((

Roxannka no to super, że z Patryczkiem jest super;)))

Kania Werka też strasznie zaczeła wymuszać, bardzo się staram żeby jej nie ulegać ale wiadomo róznie bywa:///a co do żłobka to wierze że jest Ci cięzko o tym nawet pomyśleć...tulam:***

kroma jak mnie denerwują takie wymogi co do stażu pracy, ciekawe gdzie takie doświadczenie zdobyć skoro tak ciężko teraz o zatrudnienie. szkoda, że z tym stażem się nie udało. Głowa do góry, na pewno niedługo się uda znaleźć Tobie fajną pracę-tego życzę:* a co do opisu Twojego charakteru to widzę, że mamy podobny, z tym, że typ samotnika z nieśmiałości u mnie wynika://

dobranocka nu nu :wściekła/y:Ty masz odpoczywać a nie w kuchni szaleć!!!! takich teściów to tylko pozazdrościc:)

makuc zdrówka!!!
 
Jeju ile wy tu piszecie, podczytuje co jakis czas ale nadążyć za wami to masakra.
Dobranocka
zazdroszcze przedszkola przyzakładowego, my niby mamy przedszkole po drugiej stronie ulicy 2 min spacerkiem od domu więc jak najbardziej zainteresowani nim jesteśmy i licze, że Franek sie załapie, ale ciagnie mnie coraz bardziej żeby jakąś prywatą się zająć i otworzyć coś na kształt klubiku dla maluchów wraz z jakby klubokawiarnią dla rodziców i organziować tam różne tematyczne zajęcia, warsztaty itd. Jakiś tam plan sie rysuje powoli, już mnie męczy troche to ciagłe mijanie się, kombinowanie, zamienianie dyżurów itd. Zobaczymy, póki co jest plan a jak będzie z jego realizacją to się okaże.
 
reklama
DAWIDOWE chyba i ja muszę sobie inhalację zrobić...
co do choroby Pudzianka to napisałam na wizytowym. u nas gorączka nie była taka wysoka i szybko spadła
MALA MI nie było mnie pare dni i nie dałam rady tego nadrobić, napiszesz mi kim jest Wojtuś?
DOBRANOCKA to straszne z teściem :-(
KANIA jaką podjęłaś decyzję? ja nie umiałam się przekonać do żłobka, ale ja pracy bym musiała szukać dopiero.
MAKUC zdrówka! szkoda, że Ciebie też dopadło.
LOLISZA plan super!!! trzymam kciuki za realizację
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry