emiliab
Fanka BB :)
Hej!
natolin,mila gratulacje suwaczkowe dla was i waszych dzieci:-):-)
dobranocka ale masz fajowski brzuszek! A jaki mały!!!! Moja przyjaciółka rodzi w grudniu i ma większy od twojego;-). Ale najważniejsze,żeby Wojtuś za szybko z brzusia nie chciał wyjść
Ida a tak bym chciała,żeby pogoda się poprawiła,cobym mogła sobie podjechać do cię;-)
doris no to zdrówka dla twojego"dziwnego
" Dodusia
U mnie sama nocka ok. Ale wieczór-do bani:-(. Najpierw Franek zasnął o 17.30(nie spał po południu). Obudził się o 18.30 skory do zabawy. O 20 widzę,że marudny,trze oczka,więc siup do łóżeczka. Ale on nie chciał spać(tzn.chciał,tylko jeszcze o tym nie wiedział;-)). I marudzenie,krzyki,nawoływania trwały do 22. Nawet nadprogramowa flaszka nie pomogła.No i o tej 22 raczył usnąć.Wstał na szczęście o 7. A ja dzisiaj odczuwam skutki przytulania Franka-ręka w zgięciu baaardzo mnie boli:-(.
Spacer już zaliczony-co prawda w deszczu,ale co mi tam-z cukru nie jestem,a Kubę trzeba było odprowadzić do szkoły. Następny spacer o 15.
Idę coś zrobić(tylko co
?) dopóki Frankowski śpi
natolin,mila gratulacje suwaczkowe dla was i waszych dzieci:-):-)
dobranocka ale masz fajowski brzuszek! A jaki mały!!!! Moja przyjaciółka rodzi w grudniu i ma większy od twojego;-). Ale najważniejsze,żeby Wojtuś za szybko z brzusia nie chciał wyjść

Ida a tak bym chciała,żeby pogoda się poprawiła,cobym mogła sobie podjechać do cię;-)
doris no to zdrówka dla twojego"dziwnego
" DodusiaU mnie sama nocka ok. Ale wieczór-do bani:-(. Najpierw Franek zasnął o 17.30(nie spał po południu). Obudził się o 18.30 skory do zabawy. O 20 widzę,że marudny,trze oczka,więc siup do łóżeczka. Ale on nie chciał spać(tzn.chciał,tylko jeszcze o tym nie wiedział;-)). I marudzenie,krzyki,nawoływania trwały do 22. Nawet nadprogramowa flaszka nie pomogła.No i o tej 22 raczył usnąć.Wstał na szczęście o 7. A ja dzisiaj odczuwam skutki przytulania Franka-ręka w zgięciu baaardzo mnie boli:-(.
Spacer już zaliczony-co prawda w deszczu,ale co mi tam-z cukru nie jestem,a Kubę trzeba było odprowadzić do szkoły. Następny spacer o 15.
Idę coś zrobić(tylko co
?) dopóki Frankowski śpi

jedyne o czym teraz myśle to BYLE DO WIOSNY:-):-)jeśli chodzi o choróbska to Miłosz też jest coś nie wyraźny...katar leje mu się ciurkiem z nosa i zaczyna pokasływać (oby to było tylko lekkie przeziębienie