reklama

Październikowe Mamy 2010

Hej!

natolin,mila gratulacje suwaczkowe dla was i waszych dzieci:-):-)
dobranocka ale masz fajowski brzuszek! A jaki mały!!!! Moja przyjaciółka rodzi w grudniu i ma większy od twojego;-). Ale najważniejsze,żeby Wojtuś za szybko z brzusia nie chciał wyjść:tak:

Ida a tak bym chciała,żeby pogoda się poprawiła,cobym mogła sobie podjechać do cię;-)
doris no to zdrówka dla twojego"dziwnego:szok:" Dodusia

U mnie sama nocka ok. Ale wieczór-do bani:-(. Najpierw Franek zasnął o 17.30(nie spał po południu). Obudził się o 18.30 skory do zabawy. O 20 widzę,że marudny,trze oczka,więc siup do łóżeczka. Ale on nie chciał spać(tzn.chciał,tylko jeszcze o tym nie wiedział;-)). I marudzenie,krzyki,nawoływania trwały do 22. Nawet nadprogramowa flaszka nie pomogła.No i o tej 22 raczył usnąć.Wstał na szczęście o 7. A ja dzisiaj odczuwam skutki przytulania Franka-ręka w zgięciu baaardzo mnie boli:-(.

Spacer już zaliczony-co prawda w deszczu,ale co mi tam-z cukru nie jestem,a Kubę trzeba było odprowadzić do szkoły. Następny spacer o 15.

Idę coś zrobić(tylko co:rofl2:?) dopóki Frankowski śpi
 
reklama
natolin mnie też dawidowe sie kojarzy z pomidorkami :-) Całą ciązę przejechała na nich .

sheeney wiesz, ja mam koleżankę która ma 4 dzieci i piąte w drodze. I żeby ktos nie pomyslal , to nie zadna patologia. Ludzie kasiaci i kazde dziecko zaplanowane , głownie przez nią , bo ona poprostu uwilebia byc w ciązy. bardzo zadbana fajna dziewczyna. Mają 4 córy i teraz czekają na pierwszego synka. podziwam takie osoby jak ona, oddające się zupełnie dzieciom , a moglaby przeciez robic w zyciu co chce. No i umieram z ciekawości ,czy udało się u Ciebie z tą płcią. Trzymam kciuki!
 
Witam Was !!!

Dziulka chciałabym tak podejeść do tego, mam nadzieję że nie będzie tak źle. U Nas podczas kąpieli bańki mydlane to szał, przynajmniej wtedy siedzi spokojnie na dupce i skupia się na nich :-)

Ida współczuję nocki, właśnie takie chwile, jak się nie ma czasu to się nie myśli a jak już siądziesz i zaczniesz dumać to w ogóle jakiś ...a co do zaciążania lub nie, uważamy (odp. na Twoje pytanie - gumeczki) na to ale czy kiedyś nie zapragnę ponownie mieć nie wiem :-)

Kroma może nie pierwsze ale nie wiem czy nie ostatnie..., współczuję zarwanej nocki, kurczę co to jakiś zbiorowy strajk pobudkowy???????

Sarisko mimo szczerych chęci nie mogę na Was zagłosować...bo cały czas wyskakuje mi jakieś ostrzeżenie czy cóś takiego (że poczta nie prawidłowa itp.a próbowałam już z kilku kont:-().
u mnie dzieje się to samo :-(

Happy współczuję nocki...i szaleństw łożeczkowych Amelki, a co do bucików, hmmm stópka była by 20 ale na styk butów nie chciałam jej kupować.

Natolin u mnie też "prawie wszystko zabezpieczone" a co do pracy w domu, Ty też uczysz prawda??? jakiego przedmiotu??? może też zdecydujesz się na korki??? Cieszę się że nocka całkiem spoko, i że ze zdrówkiem coraz lepiej ale to nie zaszkodzi życzyć jeszcze więcej :-)

Dobranocka Ty masz brzuszek jak modelka, aż ciężko uwierzyć że niedługo będziesz rodzić, a 8 kg to naprawdę nie wiele, ja w ciąży jakieś 11 przytyłam, szybko zrzuciłam ale odkąd wróciłam do pracy i więcej siedzę przed kompem to już przybyło i teraz muszę się pilnować i ćwiczyć.

Sheeney dotarło już na dobre??? Bardzo się cieszę, że Wam się tak szybko udało :-)

Rysia Tobie też nocki współczuję, mam nadzieję że kawka i redbull pomaga?

Doris zdróweczka dla Dorianka, bidulek już tyle spadł na wadze :-( Tulam Was mocno :*** a co do Oliwki, hmmm na chwilkę na pewno, ale zauważam że jej się zabawki szybko nudzą, chyba że towarzysze zabaw będą interesujący na tyle że spuści mamę z oczu. A czemu banana nie podawać??? Kurczę nie wiem jak pomóc bo nie byłam jeszcze w takiej sytuacji :-( A co do zębów, to jakaś niedouczona kobiecina...a co do koleżanki, fajnie że mogą sobie na to pozwolić, myślę że wiele małżeństw miałoby więcej dzieci niż jedno, teraz to i tak się zmienia i coraz więcej rodzi się dzieci, jakiś czas temu to max 1 i więcej nie.

Makuc Wam też zdrówka obu życzę, kurujcie się szybciutko :***

Mamaagusi wiem, ze proste nie jest, doskonale rozumiem, super że Twoja dziecinka tak sobie długo śpi :-) a co to za szkoła? tzn. kierunek?

Mila współczuję marudki, zarwanych nocek i lęku separacyjnego

Kasis Tobie też nocki współczuję :-( a co do placków z kefiru chodzi Ci o "proziaki"?

Emiliab współczuję wieczornych szaleństw nadprogramowych Frania, za to fajnie że nocka przespana i do 7 :-) Ile ja bym dała żeby pospać do 7-8, się rozmarzyłam :-)

Pracę na dziś skończyłam, byle do piątku... poza tym leje, zimnica, nic się człowiekowi nie chce...
Ciekawa jestem gdzie babcia z Oliwią się podziewają w taką pogodę :oo:
Zmykam poćwiczyć, miłego popołudnia !!!
 
Dorisku my oboje uwazamy z Tomkiem,ze najwieksze w zyciu szczescie to sa dzieci.Co prawda 5 to chyba dla mnie za duzo ;-)ale jesli tylko ludzie maja mozliwosci i moze milosci w sobie to jak najbardziej jestem za.
Poza tym wiemy,ze bedac w Polsce na pewno nie bylo by tak latwo decydowac sie na nastepne dzieci,wiec poki mozemy sobie spokojnie pozwolic na to,zebym byla z dziecmi w domu, to tym bardziej dlugo sie nie zastanawialismy:-)
 
KANIA niestety przedmioty, których uczę do korepetycji się nie nadają...
SHEENEY dobre macie podejście! cieszę się Waszym szczęściem

a co do posiadania dużej ilości dzieci to myślę, że nie zawsze chodzi o sytuacje finansową. mamy znajomych, których zarówno finansowa sytuacja jaki i pomoc dziadków jak najbardziej pozwalają na gromadkę ;-) a i tak nie chcą więcej niż dwójki :-/
 
Kania a ja zapomniałam zapytać jak się dziś masz? Nadal smutne myśli o żłobku?? Wiesz myślę, że to nowa sytuacja i spadła tak nagle, ale tez myślę, żebyście spróbowali nie spodoba się Oli ani Wam to ją zabierzecie :*
Doris widzę, że są lekarze i lekarze ehhh. Trzymam kciuki za Doda. I się nie martw, że spadł już kg, bo Zuzka przez te 3 dni tez kg spadła i póki co jest git.

A moje dziecie właśnie tańczy do pisoenki na mini mini taniec połamaniec :szok:
 
reklama
dziewczyny jak ja nie lubię zimna...siedzę w grubych skarpetach,ciepłej bluzie,grubych dresach i ciągle mi zimno:wściekła/y:jedyne o czym teraz myśle to BYLE DO WIOSNY:-):-)jeśli chodzi o choróbska to Miłosz też jest coś nie wyraźny...katar leje mu się ciurkiem z nosa i zaczyna pokasływać (oby to było tylko lekkie przeziębienie:tak:)no nic poczekam do jutra czy będzie z jego zdrówkiem lepiej czy gorzej (i jak narazie trzymam się tej pierwszej wersji):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry