mała_mi88
30.09.2010; 3970g; 58cm
dawidowe jeszcze nie byliśmy, tzn kontaktowałam się telefonicznie z naszą prywatną panią doktor i ona mi dała zalecenia co podawać, ale to było wczoraj no a była wtedy gorączka i karat. Teraz gorączki brak ale ten brak apetytu i to charczenie lekkie. Inhalujemy go. Jutro podjedziemy jak to będzie możliwe na jakiś dyżur weekendowy albo w poniedziałek z rana pójdziemy.
efa ja też bałabym się dawać dziecko do szpitala, bo jak moja znajoma kiedyś poszła z dzieckiem to tam zaraziło się urosepsą..
kania super że spotkano udane! To chyba dobrze że teraz macie 10 dni urlopu z mężem, będzie Wam razem lepiej znosić oddanie Oliwci do żłobka. Dacie na pewno radę w trójkę! Pewnie Oliwcia się tam szybko odnajdzie i będzie rządzić jak Laura dawidowe
co do kasy na studia to akurat jestem w tak dobrej sytuacji ze moi rodzice tez maja parcie na moja edukacje i jesli tylko chce sie dalej uczyc to oni mi w tym pomagaja.
ida współczuję marudzącej Inki, wiem co czujesz bo Łukasz dzisiaj dawał popalić marudzeniem, a najgorsze że w niczym się mu nie dogodziło
Oby ząbek szybko się przebił do końca.
Ida a może masz pomysł jak wbić temu durnemu chłopowi do głowy że ja tez mam prawno gdzieś wyjść sama, że on nie musi mi towarzyszyć razem z dzieckiem na zakupach ubraniowych i ciągle jęczeć nad głową ile jeszcze i się wkurzać. Jak się go pytam czemu nie mogę iść sama to stwierdza że mi to wszystko więcej czasu zajmie niż jak on mnie przywiezie i odwiezie. Nie rozumie tego że chce czasem pobyć sama, bez niego i dziecka. od razu wtedy mi zarzuca że mi dziecko przeszkadza... smutno mi wtedy jak on tak mówi, bo jestem oddana Łukaszowi całym sercem i kocham z nim spędzać czas ale jak każdy człowiek czasem potrzebuje nabrac wiekszego oddechu zeby znowu wrocic z usmiechem na twarzy
kahha bardzo mi się podoba to co napisałaś
efa ja też bałabym się dawać dziecko do szpitala, bo jak moja znajoma kiedyś poszła z dzieckiem to tam zaraziło się urosepsą..
kania super że spotkano udane! To chyba dobrze że teraz macie 10 dni urlopu z mężem, będzie Wam razem lepiej znosić oddanie Oliwci do żłobka. Dacie na pewno radę w trójkę! Pewnie Oliwcia się tam szybko odnajdzie i będzie rządzić jak Laura dawidowe
co do kasy na studia to akurat jestem w tak dobrej sytuacji ze moi rodzice tez maja parcie na moja edukacje i jesli tylko chce sie dalej uczyc to oni mi w tym pomagaja.
ida współczuję marudzącej Inki, wiem co czujesz bo Łukasz dzisiaj dawał popalić marudzeniem, a najgorsze że w niczym się mu nie dogodziło
Ida a może masz pomysł jak wbić temu durnemu chłopowi do głowy że ja tez mam prawno gdzieś wyjść sama, że on nie musi mi towarzyszyć razem z dzieckiem na zakupach ubraniowych i ciągle jęczeć nad głową ile jeszcze i się wkurzać. Jak się go pytam czemu nie mogę iść sama to stwierdza że mi to wszystko więcej czasu zajmie niż jak on mnie przywiezie i odwiezie. Nie rozumie tego że chce czasem pobyć sama, bez niego i dziecka. od razu wtedy mi zarzuca że mi dziecko przeszkadza... smutno mi wtedy jak on tak mówi, bo jestem oddana Łukaszowi całym sercem i kocham z nim spędzać czas ale jak każdy człowiek czasem potrzebuje nabrac wiekszego oddechu zeby znowu wrocic z usmiechem na twarzy
kahha bardzo mi się podoba to co napisałaś
Zwyczajnie nie mam czasu na podjadanie, nawet na myślenie o tym. Ciekawe kiedy wrócę do swojej wagi. W ciągu dwóch tygodni schudłam jakiś kilogram, więc nie jest źle ;-) Żeby nie było za dobrze przed chwilą pochłonęłam całą czekoladę i marzę o chipsach, ale że dzisiaj nie lubię małża, nie poproszę o przywiezienie. Tym sposobem zadbam o linię 
??? Nie wiedziałam, że aż tyle.
Akcja z dowcipu byłaby bardzo trafiona, tylko nie wiem czy ja bym to przeżyła 

wcale sie nie dziwie ze tak Cie to ruszyło, ja też bym sie popłakała :-( :*******
musiałam przed dołożeniem do miseczki wytrzeć go dokładnie w papierowe ręczniki ale i tak troche soli zostało 



drinki dzisiaj konktroluje coby za mocne nie były ;-)