Witam się w słoneczny niedzielny poranek :-) no może raczej przedpołudnie ;-)
Wczoraj na spokojnie ja tylko dwa drineczki, mąż tylko dwa piwka a i tak zasneliśmy na walce

Nocka koszmarna, pobudka co chwile i tylko to nas uratowało że z mężem na zmiane wstawaliśmy

Na szczęście humor dopisuje, teraz jesteśmy w trakcie śniadanka, pyszne omleciki z dżemem, znalazłam najprostszy przepis na świecie :-) a Ptysiek ucina sobie pierwszą drzemeczke
Ida, klap klap klap klap ... słyszysz to ? to ja ci brawo bije!!!



normalnie to co napisałaś to cała prawda, nawet jeśli różni faceci różnie się zachowują to i tak to wszsytko sprowadza się do jednego

i mimo że żyjemy w XXI wieku to nasze społeczeństwo jednak w tych kwestiach jest jeszcze bardzo zacofane

Ja też nie moge narzekać na swojego królewicza ;-)bo dobry facet mi się trafił, ale wiadomo swoje wady ma
nat, ja to głównie płacze z bezsilności

no i troszke za wrażliwa jestem i zbyt empatyczna, a emocje właśnie okazuje przez łzy albo mega złość, sama nie wiem co lepsze

a co do robienia obiadu to u nas jak obiad ma być na 15 to zaczynam robić jakoś o 15:45

i w domu to ja tez rozlazła jak cholera a w pracy mega zorganizowana
alicja, zgadzam się, że każda osoba pracująca z dziećmi sama powinna je mieć, ale niekoniecznie musi to wpłynąc na jej stosunek do nich. Ja zawsze kochałam dzieci, opiekowałam się nimi i wogóle nie rozumiałam jak można się na nie złościć albo miec ich dość, a teraz niestety wiem :-( Teraz widze jaka to cięzka praca i że człowiek może być tak zmęczony że chce chwili spokoju, a kiedyś myślałam że to sama przyjemność

elusia, mamaagusi, mona, pszczylaszczka, uska, suwaczkowe gratulacje dla waszych małych skarbów




A teraz lece się szykować bo niedługo wybywam na spotkanko z dwiema fantastycznymi mamami i ich pociechami :-) a pogode mamy normalnie jak na zamówienie
