Dzień dobry

Alarm poranno- butlowy z łożka mnie wygonił,więc korzystam z okazji i piszę.Oczywiście wszystko,co przeczytałam,z łepetyny wyleciało i łooo...nie wiem,co komu miałam...Powiem tylko,że nocka w miarę- nie wiem,czego to była zasługa- poprzednich dwóch zarwanych nocek,lepszego samopoczucia,olejku +dentinoxu?-ale jako-tako spała,no,przynajmniej jak się obudziła,to starczyło smoka dac i dalej lulu,nie ryk i noszenie na rękach.
Ida dzięki za radę:***,pani w aptece zamiast Vicka poleciła nam INHALOL-skropiłam łożeczko obficie i było ok.
Happymen nawiózl dobra wszelakiego,pochwalę się tylko,że m.in. dostałam kamerkę i wreszcie będę mogła robić filmiki

- inna sprawa,że nie umiem jeszcze jej obsługiwac.A ,i nowy telefon.Też nie umiem



aaa,filmik obejrzałam:-):-):-)- nie wiem,
Ida,czy mi uwierzysz,ale jakas telepatia musi byc,bo wczoraj wieczorem,ni stąd ni zowąd zaczęłam myśleć o Twojej Ince- właśnie,że chyba szybciej zacznie chodzic,niż Amelka:-)

-nie pytaj,skąd takie mysli nagle ,bo sama nie wiem

,więc coś w tym musi być


.W każdym razie Misia cuuuudna- wysciskaj kruszynke ode mnie:-)



.Wcale się nie dziwię,ześ dumna i z nieustającym bananem

!
Elonko- właśnie też myślałam nad nauką zdmuchiwania świeczki,ale nie wiem,czy tak naprawdę chce mi się tego jej uczyć


-jeszcze pomyślę

.
O,rodzinka wstała to uciekam

Miłego dzionka wszystkim

.