makuc
Fanka BB :)
A niedziela jak niedziela.
Weekend ku końcowi zmierza, więc i nastawienie se takie o.
KROMA może jakieś badania sobie zrób, skoro ciągle senna chodzisz? a Arek biedny :-( może wytłumacz Oli, że to jednak boli jak popchnie brata a on upadnie. Pewnie ona sobie z tego sprawy za bardzo nie zdaje, stad te ciągłe przepychanki? A pizzy robionej przez M zazdroszczę. U nas jak ja nie zrobię obiadu to takowego nie ma albo D. cos zamawia, bo on się do gotowania nie garnie jakoś
DAWIDOWE jak Laurka? mam nadzieję, że dzisiaj już zdecydowanie lepiej się miewa.
DOBRANOCKA :***
KANIA ciężka sobota? no coś Ty? co robiłaś, że takie wnioski wyciągasz? no i mam nadzieję, że spotkanie u sąsiadki owocne w % i w odstresowywanie się było.
SHENEEY zdrówka!
HAPPY winko rodem z fr rozumiem?
o juz doczytalam. pycha. Ale mi ochoty na takie wino z prawdziwego zdarzenia narobiłaś (DZIULKA zresztą tyż. i tą michą z sałata toże). I o myślałam, że nad ranem megawypasiony post będzie, tudzież jakaś jego namiastka a tu ooo. Posta niet :-( no ale rozumiem. HAPPYMAN w domu to HAPPY zajęta ;-)


:*
Weekend ku końcowi zmierza, więc i nastawienie se takie o.
KROMA może jakieś badania sobie zrób, skoro ciągle senna chodzisz? a Arek biedny :-( może wytłumacz Oli, że to jednak boli jak popchnie brata a on upadnie. Pewnie ona sobie z tego sprawy za bardzo nie zdaje, stad te ciągłe przepychanki? A pizzy robionej przez M zazdroszczę. U nas jak ja nie zrobię obiadu to takowego nie ma albo D. cos zamawia, bo on się do gotowania nie garnie jakoś

DAWIDOWE jak Laurka? mam nadzieję, że dzisiaj już zdecydowanie lepiej się miewa.
DOBRANOCKA :***
KANIA ciężka sobota? no coś Ty? co robiłaś, że takie wnioski wyciągasz? no i mam nadzieję, że spotkanie u sąsiadki owocne w % i w odstresowywanie się było.
SHENEEY zdrówka!
HAPPY winko rodem z fr rozumiem?
o juz doczytalam. pycha. Ale mi ochoty na takie wino z prawdziwego zdarzenia narobiłaś (DZIULKA zresztą tyż. i tą michą z sałata toże). I o myślałam, że nad ranem megawypasiony post będzie, tudzież jakaś jego namiastka a tu ooo. Posta niet :-( no ale rozumiem. HAPPYMAN w domu to HAPPY zajęta ;-)


:*
Ostatnia edycja:

i smutno i źle mi z tego powodu!

no i kręciła się całą noc, popłakiwała, ale juz bez większych akcji...