happybeti
show must go on...
Maqcku- oj,nie czytasz dokładnie;P- albo ja tak niezrozumiale ostatnio pisze- post "normalny" by był,ale Amelka się o 6.00 obudziła i już ...:/
Ida- ojjjj,koszmar...dobrze,ze sama nie byłaś- ja obstawiam jednak zęby...
A w ogóle to happy jestem-heh,status musze zmienić,ale czasu niet
Ida- ojjjj,koszmar...dobrze,ze sama nie byłaś- ja obstawiam jednak zęby...
A w ogóle to happy jestem-heh,status musze zmienić,ale czasu niet

doczytalam o Amelce ale jakoś mi umknęło. jedyne co mnie tłumaczy to to, że u nas nocka podobna do tej IDOWEJ była z tym, że bez aż tak strasznych akcji. Swoją drogą IDUŚ tulam. nie dziwię się, że miękkie kolana miałaś i myśli o wzywaniu pogotowia toże. Biedna Misialinka :-(
szkoda słów...
