reklama

Październikowe Mamy 2010

Ugotowałam jabłuszko i moje dziecko powiedziało zdecydowanie nie. Ciekawe czy będzie piła kompot.
A na odparzenia polecem naprawde maść Tormentiol. Jest dość kontroweryjna ale w takim przypadku tylko ona pomaga. PRzez noc przeszło 50 % odparzenia.
 
reklama
hej:-)
u nas nie zaciekawie...dzisiaj cd.Miłoszowego niejedzenia,pić też nie chce ale wściskam mu ciągle choć po łyżeczce by się nie odwodnił,no i wczorajsze wymioty dzisiaj zmieniły się w mega sranie,do tego jest bardzo osłabiony ale mam nadzieje że zwalczymy choróbkso w zarodku...trzymajcie kciuki:-)
Co do wczorajszej imprezy to było ok,ale nie pobalowaliśmy za długo bo myślami byłam cały czas przy Miłoszu...

Dawidowe zdrówka dla Laurki a dla Ciebie mega dużej dawki energii i sił:-)
Iduś współczuje nocki:-)
Dobranocka życzę Ci szybkiego porodu (bo do bezbolesnych poród się raczej nie zalicza)
Natolinko cieszę się że z Piotrusiem lepiej:-)
Beti fajnie że fajnie spędzasz czas z mężusiem (a winkami robisz smaka...oj robisz):-)
Makucku fajny avatarek:-)
Sheeney zdrówka:-)
Kaniu jak tam po posiadówce u koleżanki-humorek lepsiejszy??!!:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
RYSIA a moze on zlapal jelitowke??? kurde smekta moze go napompuj??

ja zrobilam mlodej zupke gesta z kurczaka dwoch ziemniakow marchewy duzej, kawal pory z 10cm i garsc zielonej fasolki, micha pelna prawie 500 gram!! wciela prawie wszystko, ze na deser tylko serek bialy maly zjadla 50g, a owocowego juz nie, za to podpiela sie jak maz kroil ser do raclette i zjadla duzy gruby plaster:)) teraz spi:) normalnei w szoku bylam ile ona zjadla tej zupki.

my wlasnie tez zesmy sie obzarli raclette i biale winko do tego do glowki uderza:)))

ide podrzemac:)))
 
a Misiaczek zasnął o 10:50 i spała do 13!!!!!!!!!!!!! szok:szok:a ja przysnęłam z nią ale na pół h tylko bo telefon zadzwonił:angry:dobrze że ona przysnęła dalej, bo miałabym marudę jak stąd do texasu:crazy:
kończę zupkę robić, zjem i spadamy na spacer, modląc się coby nie padało:angry:niecierpię jesieni!!!i wiosny też!!! już wolę zimę, bo z opadów to tylko śnieg toleruję, no ewentualnie jakiś majowy deszczyk:tak:
puuuuuuuuuuuusto tu, ale to norma jak ja jestem:-pto samo wieczorami-najlepsze impry beze mnie;-)
rysiek, zdrówka dla Miłka!!!buziaj go od cioci:***
natuś, a katar podobno i tak musi 7 dni trwać, więc u was to już końcówka bardziej, nie?;-)
 
Rysia ale sie porobiło Najpierw katarki a teraz zaczynają się biedunki. Kup smecte. Rozpuszczasz (ja to robie 2 strzykawki wody od syropu gorączkowego)z woda, dzielisz na pół i dajesz jedną porcję rano a drugą popołudniu. Po dwuch dniach koniec. PRzynajmniej u mnie podziałało.
Życzę zdrówka

Dziulka twója to umie wciągnąć. Ja mojej daje pół słiczka 190 g i już przy ostatnich dwóch łyżkach są proszenia o jedzenie. Tak wiec nie zjada 100 g gram obiadu

Ida a ja bardzo lubie jesień. Zwłaszcza jak jest takie ostre powietrze. Głównie listopadowe. Nie lubie tylko jak pada deszcze.

Natolin i jak katarek?

Elwirka biedne te nasze dzieci.

A ja dziś po tym jak niunia zaczęła roznosić dom pojechałam z nią do Pepco Okazało się że mam go dwa przystanki od domu ;-). Jak dojechałam okazało się że jest z Kauflandem w sąsiedztwie. Kiedys chciałam pojechać z drugiej strony wawy bo nie wiedziałam że mam go pod nosem. Teraz już wiem. Kupiłam 5 body na długi rękaw z hello kity, serduszkami, kotakami itp. a do tego super czapke na zime w kolorze fioletowym. Kombinezon fioletowy więc będzie pasowało. TEraz ma fioletową i różową czapke. POzostanie szalik i buty.
Potem trochę zabawy na placu zabaw, trochę w domu i uwaga 17.37 niunia zamknęła oczka. Fakt wstała o 6 i latała po domu, przysneła tylko od 9 do 9.30 i koniec.

Odparzenie prawie niewidoczne, biegunki od rana nie było ale nie dałam już syropu.
 
reklama
dziulka- to Lene łakomczuch jest. Jakbym moją Olkę widziała.
dawidowe- to fajnie, że Laura już lepiej się czuje, a w Pepco już są kombinezony, a nie wiesz jakie są rozmiary największe, ja muszę dla dzieciaków kupić, a Olka jeszcze nie miała kombinezonu, tylko spodnie ocieplane i w tym roku na bank kupuje kombinezon.
Ida- dla mnie może być każda pora by nie lało i to zarówno za dużo deszczu jak i śniegu, i nie było upału ponad 30 stopni i mrozu poniżej 10. A jak tam katar przeszedł?
rysia- oj biedactwo, szkoda Miłoszka zdrówka dla niego.
Elwirka- dla was też współczucia, a szczególnie dla małej, na to co piszesz to musi ją boleć i to nie źle.


moje śpią, Olka mi Arka pobiła i nie wytrzymałam i dałam jej klapsa, poszła spać, już nie mam na niej metody, wzięła go za włosy i z pięści i to za to że jej nie dałam do spania pieluchy tetrowej, bo mi histeryzowała i rzucała zabawkami, miała karę i Arkowi się dostało bo był pod ręką, aż mi się płakać chciało, bo biedny ARek i biedna ona z tymi nerwami, skąd w niej tyle złości.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry