reklama

Październikowe Mamy 2010

kasis, kochana tulam :* bo wiem co to znaczy mieć w domu małego zasmarkańca :yes: i nie spać przez to po nocach :baffled: Oby w pracy zleciało ci szybko, a w domku czekał na ciebie uśmiechnięty synek :-) Zdrówka dla Błażejka zycze a tobie przespanej nocki :tak:


rysia,
no to ładnie z mężem poszaleliście ;-) dobrze że Miłoszek taki wyrozumiały dla rodziców :-) u nas całkiem, całkiem, póki co nie myślimy o poniedziałku tylko cieszymy się weekendem i próbujemy wykurować naszego chorobździlka :sorry2:
czekam na ciąg dalszy :happy2:

makuc, super, że tak dzionek miło spędziliście :-) w sumie bardzo podobnie do nas, oprócz tego obiadku w knajpie ;-)

dawidowe, oby ci net nie padł ;-) a jak tam twój kaszlaczek się czuje ?


Małż własnie pichci rybke zapiekaną w przyprawach mniam już mi ślinka leci :-) Patryk strasznie marudzi, katar już prawie przeszedł i nawet w nocy całkiem nieżle spał, ale chyba zęby mu dokuczają bo ślinotok ma i wpycha sobie wszystko do paszczy i jęczy :eek:
 
reklama
Efa wszystkego naj na naj dla Olusia
Roxi dla Ptysia też wszystkego naj. Jak ten czas leci bo tak nedawno miał 5 miechów

Roxi nestety kaszle, katar taki jest bo jest, temperatury nie ma. POczekam do poniedziałku i zobacze jak będzie. Nie uśmiecha mi sie tydzien zwolnienia
 
dawidowe, oj leci leci, twoja niunia już prawie 13 miesięcy ma :-) no i z ząbkami szaleje, nie dawno na tego pierwszego czekałaś a tu już siedem :szok: Zdrówka naszym dzieciaczkom życze!!!


Ja już mam pełen brzuszek i tak mi się błogo zrobiło, że spać bym poszła :sorry2: a tu jeszcze małego marudera trzeba wykąpać, nakarmić i ululać hmmm któraś chętna ? :rolleyes2:
 
Efus
Wszystkiego naj naj naj dla Twojego Olusia!

Ja niestety kolejny dzien mdłosci mam:wściekła/y::baffled: i poranne rzyganko też było...
Czyli niestety powtorka z rozrywki a taka miałam nadzieje,że tym razem bedzie inaczej:-(.Niestety nie wierze w dzialanie zadnych przegryzek bo wszystkiego probowalam juz wczesniej.Po prostu trzeba to przezyc i juz.Mam co prawda jeszcze takie tabletki na wymioty ,ktore mi lekarz przepisal jak ciagle bylo mi niedobrze wiec licze,ze one mi pomoga..

A tak to to dzien znowu spedzilismy leniwie,bawiac sie i wygłupiajac razem w domu.Z domu wyjechalismy tylko na zakupy i po pizze(i myslalam,ze zwymiotuje gdzies po drodze czyli jak poprzednio jazda samochodem dziala bardzooo wymiotnie.
Troche pogadałam z rodzicami i z babcia przez skypea.Moja mama juz nie moze sie doczekac do piatku:-D,juz przezywa,ze jej bagazu zabraknie..To juz sobie wyobrazam co nakupowali:tak::cool2:

No to by bylo na tyle
 
Bry wieczór...

Efa wszystkiego naj naj najlepszego dla Olusia z okazji ukończenia roczku.
Roxannka suwaczkowe gratki dla Patryczczka z okazji okrągłej miesięcznicy.
Kasis, Dawidowe zdrówka dla Waszych Dzieciaczków.
Makuc w końcu jesteś, super że udało Ci się nadrobić i spędzić fajny dzionek we Trójkę :-) a co do mojego wynagrodzenia to mam stałą pensję plus premie, o które teraz bardzo ciężko.
Roxannka super, że Patrykowi katarek przechodzi, że lepiej śpi dzięki temu Wy też. Ale Cię mąż rozpieszcza, zapiekana rybkaaaa mniam.... a co do bączka Oliwia bardzo lubi ale na początku też traktowała go z dystansem a teraz sama siedzi i sobie kręci.
Ika gratukuję awansu.
Sheeney oj nie zazdroszczę, bo nawet nie wiem co to mieć w ciąży mdłości.
Ida to potrząśnij porządnie mężem, niech się opamięta... a co do Oliwii to pewnie jedno i drugie - ząbki i żłobek :-(
Rysia super, że wieczór należy do udanych a Miłosz dał Wam jeszcze pospać :-)
Kroma ja co najwyżej herbatką obleję kolejną ścianę :-)
Elwirka tulam mocno.
Gosia15 witaj.
Alicja, Dziulka, Happy, Margerrita udanych imprez roczkowych.

Nie mam zbyt dobrych wieści, Oliwia znów zakatarzona, z nosa tak się leje że masakra.
Nocka porażka, od 3 grandzimy, w ciągu dnia marudna, płaczliwa, nic nie pasowało... rany ja już nie wyrabiam. Nawet sałatki nie zrobiłam bo nie miałam kiedy. Jedyne to udało nam się trochę chałupkę ogarnąć z kurzu... Martwię się strasznie o nią, bo naprawdę jest coś nie tak :-( Martwię się jutrzejszym dniem...może jak rodzinka wjedzie, to się nią trochę zajmą i humor się jej polepszy, oby bo już wychodzę z siebie...:-( Chciałabym się cieszyć jutrzejszym dniem ale po tym jak widzę że jest coś nie tak, nie umiem, po prostu nie umiem...Po spacerze zaczęła mnie głowa i ucho boleć, katar się zaczyna, mąż też przeziębiony, smarkate lata się nam przypomniały ehhh, Jutro z rana muszę być zwarta i gotowa do działania, bo kto to za mnie zrobi??? Trzymajcie kciuki.
 
reklama
dawidowe, nie martw się na zapas, może jutro obudzi się już bez kaszelku :happy2:

sheeney, współczuje "powtórki z rozrywki" :sorry2: ja przez całe dziewięc miesięcy ani razu nie zwymiotowałam, ale mnie mdliło więc wiem że musi to być bardzo nieprzyjemne i uciążliwe :-( dobrze, że twoja mama już niedługo u was będzie :-)

elwirka, nie przepraszaj, nie masz za co :-D

kania, też myśle, że sie sam przekona do tego bączka :tak:chyba coś mi umkneło :eek: wy jutro macie imprezke urodzinową ? Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało! Przede wszystkim dużo zdrówka dla Oliwci, żeby wkońcu ten katarek jej przeszedł! Dla Ciebie i męża też zdrowia życze i przespanej nocki!!! Tulam :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry