hej dziewczynki
melduje, ze odstawianie od nocnego jedzenia nie jest takie zle jak myslalam. inna sprawa, ze T. spi z nami w zwiazku z tym, ale jak sie przyzwyczai do tego, ze w nocy sie nie je to go znów wyeksmituje.
kroma - ja tez nie lubie spac ze swoim dzieckiem, niby milo sie przytulic do malego cialka, ale wiecej razy dostaje kopniaka w twarz jak sie przewraca z boku na bok niz sie faktycznie moge do niego poprzytulac.
roxanka - zdrówka zycze. probowalas masc majerankową pod nos mu smarowac, u nas dziala, choc bez rewelacji. znaczy na jakis czas przestaje mu leciec, ale nie leczy.i trzymaj sie dzielnie. bedzie dobrze.
ika216 - gratujacje
ida- ja sobie tez w praktyce nie wyobrazalam takiego zakazu, bo Tomcio zjadal 250 mil o 23 i 180 o 4-5. i odstawienie z dnia na dzien wydawalo mi sie malo realne, ale jakos poszlo. pierwszej nocy o 23 dalam mu wode i usnal jakos, pospal do 2, wzielam go do lozka i obudzil sie o 3,30 na poltorej. znaczy obudzil to za duzo powiedziane, bo on ma tak, ze w takim pol snie sie potrafi przez godzine rzucac i wiele nie pomaga. to sie tu nazywal "toddler night terror". zwykle te pobudki bylo kolo 4-5, dawalam mu mleko i potem jeszcze przez pol godziny sie rzucal i zasypial. bez mleka trwalo to 1,5h, ale potem zasnal i dospal do rana. dzis obudzil sie o 23 na chwile, nawet wody nie pil tylko cos tam pomarudzil i zasnal. o 3 zeby uprzedzic jego napad go obudzilam delikatnie i wzielam do lozka no i dospal do rana. zobaczymy co bedzie dzis. gowne atrakcje przewiduje na jutro bo we wtorek ide na rano do pracy.
makuc - gratki dla malża.
gosia15 - witaj
kasis - zdrówka dla Błażejka
sheeney - spróbuje Metocroplamide - tak sie w UK nazywaja, przypuszczam, ze u was podobnie. mnie to zycie uratowało. dostalam to jak lezalam w szpitalu, nie na poranne mdlosci co prawda, tylko na inne rzyganko, ale w ciazy wtedy bylam i jest to lek bezpieczny i na poranne podobno tez dziala.
kania - zdrówka dla Oliwki
efa, roxanka - spoźnione gratki dla waszych synusiów.
margerita - sto lat dla Patryczka