reklama

Październikowe Mamy 2010

DZIULKA u nas jest identyko: Alicja nie chce jeść = odpychanie jedzenia ;-) albo weźmie od niechcenia, pomymła i wypluwa z miną "widzisz matka - wzięłam? wziełam. więc się odczep." :rofl2::happy:
 
reklama
a u nas bunt na krzeselko nastal, chce jesc sam, na krzesle przy stole, a krzesla mam materialowe zeby nie bylo
skaczylam raport do pracy po pracy bo na dzis musial byc i ide spac bo nietomna jestem
buziole moje krejzole
 
jezdem i ja...chłopa wygoniłam spać więc mam czas na bb zamiast na kłótnie z nim:-)
ja też cały czas myślę o Dobranocce...achhh dla mnie to też bliska data bo prawie dokładnie rok temu za 12 godz i 33 minuty zostałam mamą:-)

edit;widze że tu cicho szaaa...więc mówię wszystkim dobranoc:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Chciałam tylko napisać, że u nas dzisiaj ok :-)
W żłobku było bardzo miło, Patryk bawił się z dziećmi :-) ale cały czas miał mnie na oku ... i co i raz do mnie przychodził ;-) więc nie wiem jak to bedzie jak sam tam zostanie :baffled: W każdym razie panie są bardzo miło i troszke mnie się już martwie :sorry2: chociaż smutno nadal jest ::-(Najśmieszniej było jak po ok1,5 h Patryk wdrapywał się na mnie i jak go wziełam na ręcę to wszystkim zrobił papa :-D haha chyba miał już dość i uznał że czas do domu wracać :rofl2: No i zastanawiam się jak on 8 h wytrzyma :rolleyes2:


Niestety nie nadrobie was póki co bo cały dzień dzisiaj latania po sklepach było i jeszcze do lekarza po zaświadczenie, bo jutro już musimy wszystko mieć. Patryk sam zostanie na troszke oj bedzie się działo :ninja2:


Też myśle o dobranocce i trzymam mocno kciuki, żeby sie nie męczyła!!! Dodatkowo na wspominki mi się zebrało bo dostałam zdjęcia małej dzidzi moich znajomych, która ma "już" 10 dni :-)


Buziaczki przesyłam :***
 
Dzień dobry:-)
Widzę,że o dobranocce wieści nadal niet...Też cały dzień o niej myślałam...:tak:.
Życzenia z okazji roczku dla
Frania
i Miłoszka
Emiś,Rysia-wszystkiego najnajnaj dla Was i Waszych słodkich łobuziaków:-):-):-):tak::***
U nas nic ciekawego ...Tylko zauważyłam,że dziecko mi się "rozpuściło"...:baffled:- wciąż domaga się rączek i tp,a jak nie dostanie tego,co chce,to...rzuca się na podłogę i krokodyle łzy...Teraz tatuś pojedzie,a ja znów "program naprawczy " będę musiała uruchomić:baffled:
Dziulka,ta tkanka wewnątrz macicy to właśnie endometrium- tworzy się podczas owulacji,aby zapłodnione jajeczko miało się gdzie zagnieździć.Gdy do zapłodnienia nie dojdzie,złuszcza się i stąd mamy @...Widocznie u ciebie coś z tym nie tak- za dużo jej narasta czy coś...(hm...a ja nie wiem dokładnie co to endometrioza...:zawstydzona/y:)
no,dokształciłam się;-):-p Endometrioza - przyczyny, objawy i leczenie endometriozy - Endometrioza

...no i spadam,bo butlę trzeba znów robić:baffled:
 
Widze, ze chyba wiekszosc z nas weszla dzisiaj na watek z nadzieja uslyszenia dobrych wiesci od Dobranocki :) A tu nic, zawiedziona jestem. Ale ja akurat nie czuje sie, jakbym to ja miala rodzic, daleko mi do tego ;-)
Moze wiec jutro bedzie cos wiadomo...

U mnie dzisiaj z energia przeciwnie do wczoraj - nic mi sie nie chcialo i niewiele "zrobilam", mimo ze dopiero usiadlam po skonczeniu mycia garow i przygotowywania skladnikow do jutrzejszego obiadu. Wymyslilam sobie rybe po grecku (jeszcze nigdy nie robilam), ale miala byc dzisiaj i juz mi sie nie chcialo jej robic. Wiec teraz starlam tylko marchew i pietruszke i pokroilam cebule, coby bylo szybciej jutro. Ahh, jakbym ja chciala miec wiecej czasu na gotowanie, bo bardzo lubie to robic, relaksuje sie przy tym.

W pracy tez malo efektywna bylam dzisiaj, ciagle ktos albo cos mi przeszkadzalo. W poludnie kolega Nigeryjczyk przyniosl mi list do poprawienia (jako, ze ja niby filolog z wyksztalcenia). Najciekawsze bylo to, ze ten list mi uswiadomil, jak bardzo mi brakuje uczenia i jak bardzo lubie to robic, wlacznie ze sprawdzaniem wypracowan ;)
Dlatego tez zazdroszcze Alicji, ze robi to co kocha. I wspomnienia ze szkoly mam bardzo podobne, z wiekszoscia nauczycieli probujacych mnie zniechecic do tego zawodu. Ale ja, podobnie jak Natolin, zdecydowanie najlepiej sie czuje z nastolatkami. Zawsze marzylam zeby uczyc w liceum.

Happybeti, masz wiele racji z tymi "cwiercinteligentami", niestety wiele w tym prawdy. Do tego moja praca akurat zmusza mnie do codziennego obcowania z bardzo specyficzna grupa spoleczna, taka o ktorych sie nie mowi w filmach ani w mediach za granica.
A jesli chodzi o ustawodawstwo socjalne, to problem jest nieco szerszy niz tylko przestarzale prawa...tutaj taka filozofie kapitalistyczna sie od wiekow propaguje. Najwiecej praw maja wielkie firmy i ich szefowie...ale to juz wkraczam na grzeskie tereny polityczne...moze sie powstrzymam :laugh2:

Ehh, wlasnie mi zjadlo cala dalsza czesc wpisu...ja nie moge, nie mam juz sily napisac tego od nowa... :angry:
Reszta byla glownie o moim Adasku, ktory ma zoladek bez dna :rofl2: Dzisiaj musialam mu dac podwojny obiadek, bo sie nie dal odciagnac od stolu :-D
Wiec moze zakoncze tym pozytywnym akcentem... Milego dnia!

Wlasnie doczytalam: Dzien dobry, Happybeti :) Czyz to nie dziwne, ze Ty juz nie spisz a ja JESZCZE NIE? :D
I przylaczam sie do zyczen dla dwoch jubilatow - sto lat, Miloszku i Franiu!
 
Ostatnia edycja:
Eliza,hehe,czekałam na Twojego posta:)))!Wiesz,miło miec świadomosc,że gdzies tam na drugim końcu świata ktos tez siedzi i pisze:tak:.
Co do tego "kapitalizmu" w USA,to wiadomo,tylko,że w Europie,np w Anglii czy Francji tez był drapieżny kapitalizm,a jakoś potrafili to "załatwić" w cywilizowany sposób;-).
Co do Twoich "podopiecznych",no,to akurat do przewidzenia,że są słabo wykształceni itp...ale też miałam na mysli tych "niby" wykształconych ludzi,z klasy średniej...kiedys na MTV oglądałam taki program rozrywkowy,gdzie 2 grupy młodych ludzi ,studentów przeważnie,zostały wywiezione w jakis dziki zakątek świata i stamtąd mieli wrócic do Stanów,San Francisco bodajże.Nie powiedziano im,gdzie "wylądowali",sami musieli do tego dojść- akurat było to jakies pustkowie w Mongolii.Kiedy wreszcie jakims cudem dowiedzieli się ,gdzie są i zaczęli planować trase powrotną,włos na głowie się jeżył,jak się słuchało:-D:szok:- chcieli do Japonii przez m.in. ...Polske jechać:tak:- znajomośc geografii wprost porażająca...
...a co do Twojej "wymarzonej" pracy- czy miałabys szansę,by uczyć?Czy potrzebowałabys do tego jakichs np. nie wiem- dodatkowych studiów?
Zżartego posta współczuję...wiem,co to za ból,jak się człowiek napracuje,a tu...:wściekła/y:
 
Witajcie


Emilia zdrówka i wszystkiego naj z okazji roczku dla Franka Zobacz załącznik 396192
Rysia dla was też wszystkiego naj z okazji roczku Zobacz załącznik 396193

Happy- ja miałam do czynienia z młodzieżą w Anglii i naprawdę nie są cywilizowani, jakbym czytała Elizab o stanach to jakby było to samo o Anglii. Oni też nie wiedzą gdzie Polska leży i zachowują się jak małpki w zoo. nie chcą się uczyć i tylko imprezują, dzieci robią i zostawiają po znajomych, rodzinie, a sami balują.

Elizab- mi się też nic nie chce, chyba jakieś przesilenie nas dopada.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry