reklama

Październikowe Mamy 2010

idus i ulisius dla cudownych dzieciaczkow najszersze gratulacje roczkowe!!!
dziulka az mnie ciary przeszly jak czytalam o Twoim paluchu,
dawidowerewelacja z takimi rodzicami, a corce cos czasem kupuja, czy tylko wnusi :)
kasia duzo zdrowka dla Pawelka, by chorubsko poszlo w sina dal
dobranocka gratuluje pieknego 2000 posta, Wojtus jest slodziasny,
a co sie dzieje z mala mi
roxi kciuki za jutro

uciekam bo ogladam wieczor wyborczy
 
reklama
KANIA biedna Oliwka. Zastanawia mnie skąd te problemy z zasypianiem się u Niej biorą :-( :confused:
za buźki dla Allutka dziękuję. Swoją drogą to ona ostatnio cała pokiereszowana jest jakaś :confused2::eek::crazy: nie dość, że te dwa guzy to jeszcze np. wczoraj D. kamił ją czymśtam na kolacje a ta nagle sobie ze stołu taką butelke z dziubkiem wzięła i jakoś tak zrobiła, że ten zatrzask jej się w buzi otworzył i zaklinował, więc D. praktycznie na siłę przy wielkich rykach poszkodowanej go wyjmował i na bank podniebienie jej poranił :cool2: o upadkach juz nawet nie wspomnę. Brr.... najgorsze jest to, że powoli nam sama chodzić zaczyna i coraz bardziej się o jej zdrowie bać z tego powodu zaczynam, skoro ona taka wypadkowa ostatnimi czasy.
DAWIDOWE fajnie, że tak Cię rodzice finansowo odciążają :tak:
KASIA zdrówka dla Twojego szkraba!

poza tym zimnica na dworze a u nas te chulery ogrzewania nie włączyli jeszcze :wściekła/y: siedze opatulona jak ja pierdziu. Poza tym Alutce coś się katar zaczyna. Brrr....
 
Makuc nie wiem czy to nie jest reakcja na żłobek, poza tym katar cały czas ma :-( zęby z tyłu idą i mega kumulacja... ja naprawdę wychodzę z siebie... a co do wypadków, guzów to niestety nie chcę straszyć ale to dopiero początek. Oliwia chodzi już 2-3 tyg a nie zliczę ile guzów, siniaków sobie nabiła...a co do ogrzewania to u Nas jest całoroczne, czyli chcę grzać odkręcam kaloryfery i mam. Choć ja szczerze zimnolubna jestem, tzn. w domu wolę mieć chłodek.

Dawidowe ucałowania dla Laury, a jak Ona się czuje bo pewnie gdzieś pisałaś a nie doczytałam. Fajnie, że rodzice Wam tak pomagają :-)

Kasia33 zdróweczka dla Pawcia i dużo snu dla Was !!!

Margerrita Ty zamiast siedzieć przed tv i oglądać wyborczy wieczór to z nami posiedź !!!

Byłyście głosować???
Wstępne wyniki sondażowe już są.
 
Roxi- powodzenia i z jednej strony zazdroszczę, a z drugiej wiem co czujesz, jak każda mama masz obawy co to będzie i jak to będzie, ale zobaczysz przyzwyczaicie się do nowej sytuacji.

Ika216- mój Arek zaliczył upadek na polik i ma śliwę na samym środku, biedactwa te nasze dzieci i oby u was szybko się zagoiła śliwka. A moja starsza wyrżnęła się z fotela i ma teraz mega guza na czole, ale tak poleciała, że mało co nie dostałam zawału.

dawidowe- to mała zafascynowana pielęgnacją dzieci, moja Olka do tej pory lalkami się nie bawi, a wózek to stoi i Arek go terasz rusza.

Margeritta- ja też oglądałam i w sumie to Palikot zaszalał :)

makuc- a u nas włączyli i nikogo nie poinformowali, nic żadnych wywieszek, że jest ogrzewanie, Olka mi przekręciła kurek i ja tak wącham co tak śmierdzi, a tu ciepły kaloryfer, a swoją drogą to u nas też zimno, ja chcę jeszcze żeby było ciepło.




Kania- czasem mnie też telepie, ale szkoda mi naszych dzieciaków, marudzą nie wiadomo z jakiego powodu, czy tylko coś chcą wymęczyć czy coś je boli. Mój ząbkuje i biedny aż mi palce gryzie. Mój jedną noc śpi ładnie a drugą nie chce. Jedno wiem, że moja starsza też tak miała i jej przeszło, więc nadzieja przyjdzie z wiekiem i w końcu to odeśpimy.
 
KANIA ja głosowanie zaliczyłam :-D ale widzę, że frekwencja fatalna była. Żadne województwo 50% nie przekroczyło. Tia - najpierw ludki nie idą głosować a potem marudzą, że rząd nietaki ;-) Z tym chodzeniem to rzeczywiście mnie nie pocieszyłaś. Poza tym KROMA, KANIA wspołczuje Wam takich skumulowanych marudek w domu. I mam nadzieję, że zęby szybko powychodzą, a i inne sprawy sie ustabilizują w końcu.
ogrzewania natomiast zazdraszczam. Ja też to tych zimnolubnych raczej należę ale u nas na prawde chyzi :no: i Alutki mi szkoda, bo ona non-stop się rozkopuje podczas snu i marźnie.
 
Ostatnia edycja:
1) co do języków: mój całkiem nieźle sobie z francuskim radzi...:rofl2:ale czy twój Antoś chciałby z nim tak rozmawiać to ja już pewna nie jestem:-Dnieeeeeee, no na serio to ciotka M jest Francuzką więc co nieco szprecha po waszemu, po anghliskiemu też daje radę (od czego są części ciała przeróżne?;-)
2) maqc, i właśnie dlatego tak mnie cieszy że fundnęliśmy sobie piecyk:tak:dwa kawałki drzewa i ciepełko:-)
3) dobranocka, że się tak wyrażę: PIEKNY, SŁODKI I CUDNY ten twój dwutysięczny "post":-)
4) nie pamietam...
po imprezce, mąż właśnie woła żebym pomogła mu gary ogarnąć (:crazy:). więc na szybko:
goście byli, byli i dobrze że w końcu se poszli. wyprana się czuję po takich imprach i tyle... na początku sie zdrzaźniłam okropnie bo takie zamieszanie zrobili, ze mi się Misiaczek zdenerwował i nawet nie chciała dmuchać świeczki, pozować do zdjęć, NIC. ehhhh, ich prosić żeby sie uspokoili to syzyfowa robota:/ więc po tym jak zdmuchnęłam świeczkę przeszlismy do wróżenia: kieliszek, różaniec, dycha i długopis - obstawiajcie co wybrała:laugh2:
prezenty jej nie ruszyły, tzn. zapakowane, bo potem rozbrajała bączek i pchacza:))) reszta już dwano zapowiedziała że zabawek nie kupi bo Misia ma ich pełno:/ i wqrza mnie kupowanie dziecku za duzych ciuchów!!! szkoda słów. moja sis czyli chrzestna i moja mama dołożyły się do fotelika dla Misi - mniej kosztów dla nas:) co tam jeszcze... nie wiem co pisać, padnieci wszyscy jesteśmy... lecę do ściery:/
ps. napiszę tylko tyle (może prowokacyjnie to zabrzmi) ale nie podoba mi się to co słyszę i widzę w tv, o!
 
witam wieczorkiem. MAKUC ucmokaj ALUTKA moooocno w tego guziorka to jej przejdzie:))

moja dzisiaj tez troche marudna byla bo pogoda do bani i wczoraj i dzisiaj nigdzie nie wychodzilismy z nia. jutro juz musimy bo oglupiejemy!!! po pomudniu patrzyla na wozek tylko wymownie "no co staruchy, idziemy??".

i chwale sie moimi wyczynami, nie ma u mnie deczka kurzu, podlogi wymyte na kolnkach coby pani "inspektorka" smietkow mi nei wynajdywala i nie ogladala z kazdej strony.

odmylam kuchnie, meble kuchenne z wierzchu, cala lazienke, wsjoooo!!! na ten tydzien pozostanie mi prasowanie tylko ktore odwale we wtorek. posciel Leane zmienilam i do kolderki-bo dosc cienka-wlozylam wp oszewke taki kocyk polarkowy zeby cieplutko jej bylo.

po poludniu akurat po moich porzadkach przyczlapala moja mama, w pokoju u Leane przebieralam ciuszki tzw uzywane ( po dzieciach znajomej) i segregowalam to co na teraz " do zdzierania po domu" i to oc w dobrym stanie " na dwor". no i moja mama sie zajela patrzeniem na te ciuszki a uprzednio grala pileczkami z mama. w koncu Leane zaczaila ze babcia ja zlewa i wziela dlon mojej mamy, otworzyla ja, wsadzila pileczke w dlon i mina dziarska " no co sie opindalasz???". pozniej w salonie polewke mialam bo moje dziecko z drugiej strony lawy sie zlapalo za brzeg a ja lapalam ja za paluszki smiech na cala dzielnice:))))
tak przy okazji to dalam Leane ugryzc ptasiego mleczka to reakcja " rrrraaaaaaa" i sie za brzuszek lapala:))) lalismy z niej jak nie wiem.

a tak w ogole to.... nie chce nic mowic ale maaase razy dzisiaj Leane byla na kolnkach, bujala sie we wszystkie strony i probowala ruszyc!!! chyba nam sie zacznie w koncu raczkowanie.... kurde inne dzieci juz biegiem popierdzielaja a moja w tyle.... ale dla mnie to i tak wazne.

jak jadla kolacje to pytam gdzie jest pralka a ona od razu spojrzenie i mi pokazuje i "alka":))) i lyzeczke jak jej dalam zas bylo "gejka" albo "kejka":)))

pod sam wieczor byla marudna bo ja wymeczylam- uciekalam jej jak na tym video i "polatala" po salonie az sie zdyszala:)))) w konsekwencji bylo laaaaaaaa jak mialak onczyc jesc tarcie oczkow wiec tatus szybko przygotowal kapiel i fruuu.

jutro na 6.30-13h - jak ja neinawidze tej roboty!!!!!!!!
 
IDA szczelam na KIELISZEK ew. DYCHĘ ;-) dobrze, że impra zakończona z rezultatem powiedzmypozytywnym. A zadużym ubraniom mowimy STANOWCZE niet!!!! tym bardziej, że to sa zazwyczaj ubrania na aktualną porę roku ale o dwa rozmiary więksiejsze. No i potem na nic się nie przydadzą :eek:
DZIULENCJO pomyśl sobie, że niebawem powiesz znienawidzonej robotje baju baaaj i daleko ją miec będziesz mogła. Swoją droga to Ty na zwolnienie iść nie miałaś? chorobowe znaczy się?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ida wszystkiego najlepszego dla Michalinki!!!!!!

Ida ja obstawiam kieliszek i dychę;-). Dobrze,że goście już pojszli;-). Zazdraszczam piecyka,:tak:.

U nas jeszcze nie grzeją:-(:no:. Ale Franek dostał ciepłą piżamkę i mam nadzieję że nie zmarznie

Idę oglądać wieczór wyborczy(cieszę się,że głosowanie było do 21,więc jakąś godzinkę jeszcze obejrzę;-)).


Smutam się,że(poza nielicznymi osóbkami) nie czyta się moich postów:crazy::confused2::crazy::-(. A dla wiadomości tych,które czytały,to guzek jest mniejszy ale ma "ładny" kolorek:sorry:. A tak to bez zmian
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry