reklama

Październikowe Mamy 2010

czesc dziewczynki

Ja na chwilke.Mama jest i musze powiedzieć,że bardzo mnie wyrecza.Zabiera malego na spacerki, gotuje obiadki(oj nie wiem co ja zrobie jak sie przyzwyczaje a ona za 2 tyg pojedzie):sorry:.Wczoraj z rana bylam na badaniach i pierwszy raz zostawilam moje dziecko na 1.5godz:szok::-) ale poki moge to jeszcze na pewno gdzies wyskocze sama.Dzisiaj jak wstalismy to Tomka dałam mamie i poszlam spac dalej.Jednak pomoc babci jest nieoceniona.Oczysiscie zdaza jej sie mnie wkurzyc albo zrobic czy powiedziec cos głupiego ale staram sie kontrolowac,zeby na nia nie krzyczec.
Wlasnie wrocilysmy z ostatnich balonowo-dekoracyjych zakupow urodzinowych i juz sie nie moge doczekac az synus to zobaczy w czwartek rano:tak::-)

Co do wychodzenia z łozeczka to w jego łozeczku nawet nie dałby rady ale mi to nie przeszkadza.
Robilismy ostatnio rozeznanie co to zabezpieczen na kominki bo robi sie coraz zimniej i czas zaczac rozpalac kominek i znalezlismy tylko z Baby Dana taka bramke ,ktora sie roxzklada dookoła pieca czy kominka(co prawda mamy szybe w kominku ale nawet nie wyobrazam sobie jakby Tomek mial ja dotknac )
,niestety nie mieli w sklepie i musimy czekac az przywioza
No a tak poza tym to zadnych objawow ciązowych juz nie mam,na kilku razach nad kibelkiem sie skonczyło co mnie bardzo cieszy!!

Dobranocka-jeszcze raz gratuluje Slicznego Wojtusia!!!!!!!!I szybkiego porodu o ktorym tez marze
 
reklama
witam po raz drugi. wstałam jakąś godzinkę temu bo się położyłam razemz Agą. normalnie byłam tak śpiąca że ledwo kontaktowałam. wstałam dziś przed 6 bo na 7 mieliśmy zamówioną Mszę na roczek Agusi i się nie wyspałam. ale teraz jest oki. Aga właśnie marudna dziś jak nie wiem. co chwilę woła na ręce i nie wiem o co chodzi. może przez tą pogodę jest taka bo ja też wstałam teraz niby wyspana ale tak też się dziwnie czuję. no ale ja zawsze reaguję na pogodę więc trudno się mówi. pojechałam z mężem dziś na zakupy bo w sobotę idziemy na wesele a u mnie kiepsko ze strojem odpowiednim ale oczywiście nic nie kupiłam. i pewnie wybioę coś z tego co mam. szału nie będzie ale ja w niczym szałowo nie wyglądam więc po co kasę wydawać:-) teraz mi napisał żebym do fryzjera się zapisała ale ja nie mam zamiaru bo tego nie lubię. może ma któraś z was pomysł jak samemu upiąć włosy? nie musi to być nic wymyślnego. no będę musiała pokombinowac coś. no to idę bo Aga ju płacze na całego
 
Efa a co Ty takie przeciąg robisz, w taką zimnicę.
Co u Was? .
Dzisiaj jesteśmy po szczepieniach, więc cały czas jeszcze ze mnie schodzi stres. Trzy ukłucia, brrr... nigdy nie przywyknę. Za dwa tygodnie jeszcze jedno, więc nadal brrr...
Wczoraj wieczorem przyjechałam do Starogardu, droga koszmarna: wypadki i zakorkowana trasa, mgła, deszcz. Chwilami myślałam, że przykleję nos do szyby, nic nie było widać. No ale cali i zdrowi dojechaliśmy.
Obawiam się, że nie jestem w stanie nadrobić weekendu na forum, biegam za Oleńkiem :-).
 
happy skąd ja znam takie "taplanie" w jedzeniu :-D u nas jeszcze Iś wtóruje sobie mówiąc "ciap, ciap" z precyzją waląc łapkami np. w resztki zupki której nie zdążyłam zabrać :rofl:

Doris to super że rozmowa poskutkowała :tak: tak trzymać! Faceta o wiele dłużej (i trudniej) wychowuje sie niż dziecia. Ale za to satysfakcja później ;-) fajnie ze Mikuś już zdrowy, a co do Twoich zaległosci szkolnych to normalne :-) ja jak zadałam moim w drugiej (!) kl. podst dodawanie i odejmowanie na osi licbowej do poćwiczenia w domu to rodzice z wielkimi przerażonymi oczami przychodzili nastepnego dnia mówiąc ze nie wiedza czy dziec to dobrze zrobił czy nie bo oni nie pamiętają jak to sie robi ;-) :-p

Iduś
mniam, mniam to moze i ja sie na obiadek wprosze :-p

co do samodzielnego wychodzenia z łożeczka to ja podobnie jak Nat kompletnie sobie tego nie wyobrażam, a przynajmniej jeszcze nie teraz ;-) wiem że jak Iś włoże do łóżeczka to jest tam bezpieczna i jak tam zajrze to ona wciąż w nim będzie. Jak pomyśle że mogłaby sobie z niego wyjść, szczególnie kiedy byłaby zaspana lub przebudzona...kurcze przecież to niebezpieczne :baffled: ale jak już będzie bardziej zwinna i ruchliwa to może faktycznie usuniemy szczebelki ale tylko na dzień. W nocy musze mieć spokojny sen ;-)

mamaagusi ja ostatnio mam a raczej miałam ( bo teraz to już mam za krótkie włosy :rofl: ) szał na warkocza dobieranego . Zaczynałam z jednej strony przy uchu, dobierałam z tyłu (nie tak "na słowiankę" czyli wokół głowy) kończył sie przy drugim uchu a pozostałe włosy albo upinałam z boku w koczka, albo zakręcałam..ach brakuje mi tego :sorry:

coś w tym stylu choć nie do końca ;-)

1042187_f496.jpg


fryzura-slub118jpg_542.jpg



a u nas zbliża sie występ dzieci z okazji Dnia Nauczyciela i powiem Wam ze sie nieco stresuje :sorry: zdecydowanie bardziej niż moje dzieci ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry