reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
U nas łóżeczko wciąż za "więzienie "służy,musze mieć jakieś bezpieczne miejsce,gdzie moge ją na chwilę włożyc,żeby np. umyć podłogę chociażby.Tomirowi szczebelki wyjęłam dopiero,jak usiłował górą wyłazić:szok::baffled: i Amelka tez do tego czasu będzie "w zamknięciu"(Maksio miał łóżeczko z opuszczanymi bokami- cudne,stare,drewniane,jeszcze po naszym znajomym- było duże,boki w połowie taki zawias miały ,że mozna było je opuścić,spał w nim 4 lata:tak:- dopóki nie przeprowadzilismy się i łóżeczko wróciło do właściciela:)).A z łóżka jakos sama czasem złazi,bokiem,choć nigdy jej tego nie uczyłam:confused2:
 
ika gratuluję ząbka

kasis tak mi przykro. trzymam kciuki za ciebie:*
beti wiem wiem ale pamiętaj, że jak nie masz czasu to nie musisz
;-)

Ja na szybko,bo Amelka juz stoi przy mnie i domaga się Africa krzycząc"lalala":baffled:...
Nat- bo ja mam takie krzesełko do karmienia,które rozkłada się na stolik i krzesełko- jak ustawię jedno na drugim to mam wersję wysoką,a jak jedno przy drugim,to niską.Jak coś robię,wolę jednak mimo wszystko "dla bezpieczności" w tej niskiej ją sadzać- nigdy nie wiadomo.
Co do spacerów w każda pogode to u nas tez tak było,aż są siedzi nas zaczepiali i głowami kręci9li,że dziecko tak codziennie na dworze mimo paskudnej pogody.A to przecież JA bohaterką byłam,:-D:-p JA!!!;-)
Bunt wózkowy staram sie w zarodku tłumic,mając w pamięci niedawny,gdy według niej najlepszą pozycją do jazdy było na stojąco trzymając sie budki:eek:.
A co do płaszczyka,to tak sobie pomyślałam,że jak kupię taki "wielki" to będzie miała" na potem",jak już eksplorowanie kałuz itp. się zacznie:))).
no to właśnie u nas tak było. my też wychodziliśmy w sumie w każdą pogodę oczywiście w granicach rozsądku
Uska,Pszczylaszczka,Monia,Elusia najlepsze życzenia dla waszych roczniaków!!!!
 
a u mnie wszystko ok. Weekend był całkiem mily (po bardzo poważnej rozmowie z J.). Mikolaj juz od wczoraj pomaszerował do szkoly i choróbsko juz poszło precz. Wczoraj siedziałam z nim do wieczora i nadrabialismy jego zaległosci powstałe przez nieobecnosc. Wstyd się przyznac ,ale mialam problem z kilkoma zadaniami (a to 4 klasa), zupełnie zapomnialam jak np. dzieli sie w słupkach :-D:szok:. No ale odpaliłam google i sobie przypomnialam.
Dorian jakis ostatnio marudny i cos poprzestawialy mu się drzemki. Teraz chętnie zasypia tak kolo 16-17tej :-( a potem męczę się z nim do poźna po kąpieli. Mam nadzieje ,ze to jednak chwilowe.
Wczoraj byli u mnie goscie ze spóldzielni (co maja mi oddac kasę za okna ) po wielu latach - wreszcie. I co? I myslalam ,ze dostane kasę dzis -jutro , a okazuje sie ,ze dopiero MOŻE w przyszłym miesiącu. Ehhhh zawsze tak jest jak mają dać!

natolin jesli chodzi o naukę wchodzenia i schodzenia z łózeczka , to chciałabym ,zeby sam sobie do niego wchodzil jak chce się w nim pobawic , albo zdrzemnąć (marzenia:-D) , a jakby jeszcze sobie z niego wyszedł i np. przyszedł sam w nocy ,zamiast ja wstawac do niego , to juz byloby calkiem milo ;-)
 
Ostatnia edycja:
witam się laski, jakaś nie wyspana jestem, nie wiem spałam prawie całą noc a jestem do pupska dzisiaj.

Uśka,Pszczylaszczka,Monia,Elusia wszystkiego najlepszego z okazji urodzin - też się zastanawiam czy wy tu kukacie czasem


Mamaagusi- Zdrówka dla was z okazji waszego święta, wszystkiego najlepszego
Zobacz załącznik 397515


cambria- szok aż 11 zębów, moja Olka to miała 11 na dwa lata, no i gratulujemy tylu ząbków.
Natolin- zdrówka dla was, taka pogoda straszna, ja nienawidzę mieć kataru.
elwirka- współczucia nie wyspania, a ostatnio czytałam o dzieciach jak się w nocy wybudzają i nie wolno do nich gadać nawet jak płaczą trzeba cicho mówić szeptem i spokojnie to się szybciej uspokoją, na mojego Arka to działa.
happy- takie malutkie nie rozumie niebezpieczeństwa, trzeba go ciągle pilnować, moja Olka nawet nie zdaje sobie sprawy co się może z nią stać, chociaż jej tłumaczę i ona wie, że nie wolno, bo się poparzy, albo krzywdę sobie zrobi. Na to trzeba czasu. I ciągle tłumaczyć trzeba. A co do łóżek, to moja starsza nauczyła sie sama spać w zwykłym łóżku z takim zabezpieczeniem z boku jak miała 15 mcy, sama też wychodziła, mój Arek wejdzie i zejdzie ale czasem się zapomina i chce przodem i nie zawsze mu to wychodzi, nauczą się jeszcze.


Spadam Arek został znokautowany przez siostrę i wyje
 
Doris super, że Mikołaj zdrowy, że z J. po rozmowie jest ok. A Dorian tylko raz śpi??? Moja też po żłobku zasypia na godzinę (16-17) i potem jest problem wieczór ale co mam zrobić, jak wraca stamtąd słaniając się na nogach. Nie ma szans jej przetrzymać od 16 do 19... A pro po zadań z matmy, to męża będzie fucha :-) bo ja humanistka. A co do okien, hmmm ważne że kasę dadzą :-) Z tym wchodzeniem i wychodzeniem z łóżeczka to super marzenia, kiedyś na pewno do spełnienia :-)
 
Ostatnia edycja:
u nas znowu walka ze spaniem:crazy:jak wstała o 9 tak od godziny już marudzi i trze oczyska a spać niet i już:baffled:
co do pieców, my mamy taki kominkowy i już nie raz był odpalany - młoda wie że tam jest "hhhhhhh", czyli gorąco i "bubu" będzie. nie podchodzi i mam nadzieję ze tak zostanie na wieki wieków amen:rofl2:ps. chociaż jak porównam jakie "hhhh" szło od kaflowego a jakie idzie od tego to nie ma porównania... sama jak podejdę blizej niz pół metra do tego to już mi "hhhhhh" a co sie dziecku dziwić:laugh2:
kasis, tulam:*:*:*:*:*

za oknem pogoda taka że na ulicę z wędka i ryby łowić:angry:dzieć maruda, mąż rozlazły, ja toże, a jeszcze korki dzisiaj mam... NIE CHCE MI SIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ:cool:
 
Efa a co Ty takie przeciąg robisz, w taką zimnicę.
Co u Was?
Ida Michalinka zasnęła??? też się połóż przed korkami :-)
Kroma weź dzieciaczki do łóżka, poczytaj im bajeczkę i może usną a Ty z nimi :-)

Zmykam, pracę skończyłam więc trzeba się ogarnąć, jakieś zakupy zrobić itd. itp... zresztą same wiecie :-)
Miłego dzionka Wszystkim.
 
kania, zasnęła i już wyspać się zdążyła:rofl2:
ziemniaczki dochodzą, kotleciki jeszcze z impry, teraz pomidorki trza pokroić - a dla dzidzi chyba buraczki zrobię, o!:-p
już jedna h korków mi odpadła bo dziewczyny pogrzeb mają
kłaść się nie będę bo rozlazła potem jestem zresztą tyle roboty czeka że łeb mały:crazy:
 
reklama
ja to absolutnie nie chcę, żeby Pudzianek nauczył się z łóżeczka wychodzić, bo po pierwsze to jedyne bezpieczne miejsce w którym mogę go uwięzić, a po drugie jak np on idzie spać w ciągu dnia to ja idę do drugiego pokoju i często też sobie śpię i nie słyszałabym gdyby sobie wyszedł i gdzieś łaził, a to mogłoby być bardzo niebezpieczne, bo on wszędzie wejdzie, na wszystko się wdrapie itd. a w nocy to już w ogóle nie wyobrażam sobie, że miałby chodzić po mieszkaniu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry