reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Makuc ja przez długi czas byłam twarda i niezależnie od pogody z Pudziankiem wychodziłam i muszę teraz przyznać, że to było dobre i dla niego i dla mnie. Poza tym my nie mamy samochodu, więc w ogóle nie ma takiej opcji, by nigdy w deszcz nie wyjść
 
Natolin, u nas w zasadzie w duzym wózku też wystarczyła budka i pokrowiec na nózki. Teraz kupiliśmy Haucka Shoppera i jego budka już nie wystarcza... Marzy mi się spacer, i to dłuższy niż ze śmieciami do śmietnika... Ale póki co Wojtka na taki deszcz nie wyciągam, a z Justyną wychodzi M. Ciekawe jestem czy Justyna będzie ściągać folię jak Piotruś... Z dużego nie ściągała jak kilka razy spacerowałyśmy w większej ulewie :-)

Kasis, poważna decyzja. Zyciowa. Aż nie wiem co powiedzieć...

Dziulka, uśmiałam się z tego spotkania z szefem :-D Fajnie że życiowy człowiek się trafił WRESZCIE! No i gratuluję Leanderkowi nowych słów! Niedługo Cię przegada ;-P


Uska, Pszczylaszczka, Monia, Mamaagusi, Elusia
wszystkiego najlepszego dla Waszych Maluszków!
 
Ostatnia edycja:
Z tym pisaniem chodziło mi o to,że ciężko zmienić kolor na inny,bo ten poprzedni wciąż się ładuje:-p:baffled:.
Amelka je śniadanko w niskim krzesełku- kanapka z tuńczykiem,bo postanowiłam ją "dorybiać" bardziej;-):tak::-D.A ja spadam palic w piecu,póki uwięziona:-p:rofl2:.Brrrr!U nas nadal okropnie...:no:
 
Ostatnia edycja:
Makuc ​pomogła na dwa dni
hmmm :crazy: może po prostu Oli ma teraz taki etap i najzwyczajniej trzeba go przeczekać?
Makuc ja przez długi czas byłam twarda i niezależnie od pogody z Pudziankiem wychodziłam i muszę teraz przyznać, że to było dobre i dla niego i dla mnie. Poza tym my nie mamy samochodu, więc w ogóle nie ma takiej opcji, by nigdy w deszcz nie wyjść
ja do takich twardych nigdy nie należałam ;-) ale to może dlatego, że deszcz to dla mnie zło największe z możliwych (gorsze niż śnieg nawet). Więc w deszczowe dni wychodziłam z Młodą pomiędzy jedną a drugą zlewą albo siedziałyśmy w domu. Teraz jest jeszcze gorzej gdyż Alicja chce ciągle za rączkę chodzić a że szybko się męczy to potrafi np. iść, iść i siąść na tyłku nagle, więc nie wyobrażam sobie jak to teraz wyglądać będzie. Swoją drogą to u nas ostatnio na topie jest bunt wózkowy i nie ma zmiłuj - podczas spacerów takie ryki odchodzą, że głowa mała.

Z tym pisaniem chodziło mi o to,że ciężko zmienić kolor na inny,bo ten poprzedni wciąż się ładuje:-p:baffled:.
to teraz rozumim :-p:laugh2::rofl2:;-):-D
 
Bry....






Uska, Pszczylaszczka, Monia, Mamaagusi, Elusia dla Waszych Pociech Wszystkiego Naj Naj Najlepszego w Dniu Pierwszych Urodzin :-)







Alicja współczuję zarwanej nocki, mam nadzieję że fachmeni dotrą i zrobią porządek z tym ogrzewaniem. A jak w pracy?

Cambria
gratuluję Karolkowi kolejnego zębolków, oj wiele nas marzy o takim ząbkowaniu dziecka jak u Was :-)!!!
Dobranocka dziękujemy za pozdrowienia, ciumaski dla Wojtusia, Justysi i dzielnej mamusi :-)

Elizabennett
a nie miałaś Ty czasem odpoczywać??? Palec się goi???
Mamaagusi super, ze imprezka się udała, zresztą widać na zdjęciach :-)
Ika216 gratuluję kolejnego zębolka u Werci :-)
Ida u Nas takie przeboje z zasypianiem zaczęły się od kilku dni... nie wiem o co chodzi :-( ale ręce mi opadają. Kochana jak wchodzimy do żłobka to moja się już tak mnie kurczowo trzyma, że ciężko ją ode mnie odczepić :-( wówczas łzy i krzyk...nasze dzieci tak dużo już rozumieją, nie sądziłam że aż tak dużo.
Ikaa29 super, że imprezka udana, że zadowolone jesteście :-)

Dziulka
dzięki za wieści od Małej_mi, a Wam zazdraszczam tego ciepełka...gratuluję córci rozgadania się na całego, chyba po mamusi ma takie gadanko heh :-)

Kasis
:*** wierzę, że ciężko było Ci podjąć taką decyzję.

Roxannka
jejku jak się cieszę, że przeżyłaś dziś całkiem całkiem dobrze ten dzień. Cały dzień myślałam o Was.

Elwirka
współczuję nocki :***, czemu się z nią nie położyłaś???

Happy
hmmm może dlatego, że ciemno było i nie wiele widziała, moja folię ściąga...
U Nas też zimnica ale ja jeszcze nie grzeję.

Natolin
mleko wybrałaś??? Moja w ogóle z niekapka nie pije, tylko z bidoniku z rurką. Jeden dostała na ur, drugi kupiłam i super jest, bo rurka się chowa, nic się nie wylewa a i Ona przynajmniej się napije z tego, bo z niekapka nie chciała pić tylko się denerowowała że jej nie leci. A jak zdrówko Wasze? Oliwia też na razie rybek nie jada...ale muszę spróbować, przecież próba nie strzelba !!!

Makuc
u nas leje jak z cebra od rana...katar też u Oliwii i ustać nie chce...a co u Was deszczu nie było przez cały rok, że jeździłaś bez folii? Z tym chodzeniem jest tak samo, na dworze idzie za rączkę i bach na dupkę i siedzi...Wczoraj wspinała się po ławce, bo u Nas teraz czas przyszedł na włażenie na łóżko, fotele, ławki itd... Bunt wózkowy również trwa. Guz Alicji już zszedł???

Emiliab jak tam guz Frania???

Doris, Rysia
napiszcie co u Was !!!

Sarisa
jak tam sprawy mieszkaniowo-remontowe się mają???
 
Ostatnia edycja:
Mamaagusi,Elusia,Monia, Uska , Pszczylaszczka – Waszym dzieciaczkom Najlepszego zyczę !!!


Kania fakt , wczoraj to jakąś wichurę zrobiłam , bo postem to raczej nazwać się nie da. No ale tak to jest bo ilekroc sobie zaplanuję to nigdy nie wychodzi tak jakbym chciala. Wczoraj mysląc ,ze jak bosa nie ma to sobie posiedze na forum , to jak na złość awaria neta byla (brzmi znajomo , co?) i trwala do 11tej . No a potem bos wrócil i już czasu nie bylo. Jeśli chodzi o etap wdrapywania się na wszystko , to u mnie trwa nauka wchodzenia i wychodzenia z łózeczka. Wyjęłam szczebelki i jak wchodzenie jakos mu wychodzi , tak wychodzenie z łózeczka wcale:-(


Natolin u Ciebie nadal katarek? Niedobrze. Zdrówka!!! No i poprawy nastroju , oby to jesienne przygnębienie szybko minęło. Co do niekapka u mnie to samo , a raczej u Doriana :-D– nie potrafi załapać . Podobnie jak picie przez słomkę :(


cambria 11 ząbków ma już Karolek? Wow! Gratulacje.


Alicja u Ciebie moherowe skarpety , a u mnie sezon na futrzane, grube kapciochy się zaczął ;-)No i oczywiscie obowiązkowo wieczorkiem grzane winko. To najlepiej działa na rozgrzanie ... stóp :-D No ale najlepiej jak faktycznie fachowcy do Ciebie zawitają i rozgrzeja conieco :p (oczywiscie chodzi mi o kaloryfery)


dobranocka jaki Wojtuś jest cuuuuudny!!!!!A ile ma włosków:-D Normalnie rozczuliło mnie to zdjęcie.


Elizabenett nie wiem o co chodzilo z tymi odciskami i Twoją pracą , brzmi niezmiernie tajemniczo. Pracujesz w FBI? ;-)


mamaagusi super, że imprezka roczkowa Agusi udana.


Ika gratuluję piątego ząbka!


Makucku u Was nadal katarek? No to zdróweczka również zyczę! Jeśli chodzi o spacery w deszczu z folią na wózku , to ja podobnie ... ,ale jednak ten pierwszy raz mam już za sobą :p i nie bylo zle . Chyba nawet mu się podobało ;-)


Ikaa i u Ciebie już po imprezce roczkowej widzę. Fajnie ,ze wszystko się udało. No ale jak przeczytalam ,ze poszlas spac o 19tej to tak mi przyszlo do glowy ,ze może jednak ta wódeczka nie byla taka słaba?! ;-)


ida u mnie wczoraj podobna walka wieczorna była. Dodo się bronił i bronił ,ale nie dałam za wygraną i wreszcie jego organizm się poddał i padł..... (brzmi jak kryminał) , a to tylko usypianie dziecka


mała_mi uporania się z netem i gratulacje Łukiemu dwóch ząbków.


Dziulka brawa dla Leane.


Kasis wspólczuję przykrych przezyc z facetem. Trzymaj się skarbie.


Roxi no wspaniale ,ze pierwszy dzien przeszedl tak dobrze ;-). Widzisz , mówilam ,ze nie będzie tak źle. Fajowo ,ze Ptys tak polubił nowe miejsce i chętnie biegnie do dzieci i zabawek. No i oczywiscie trzymam nadal kciuki ,zeby się nic nie spsuło.


Happy no wlasnie , jak wytłumaczyc rocznemu dziecku, ze może się poparzyc? U mnie Dorian zaczyna sięgac rączką na kuchenkę gazową. Już staram się gotowac na tych 'tylnich' palnikach , ale czasem muszę jeszcze ten z brzegu użyc i muszę wtedy uważac strasznie , bo Dorian pcha tam rączkę. Moje stanowcze ' nie wolno' powodują tylko u niego chwilowe niezadowolenie i znó to samo. No przeciez nie pozwole mu się poparzyć ,zeby zrozumial czemu zabraniam. Oszalec można.
Mówisz ,ze Amelka boi się folii – no to faktycznie płaszczyk przeciwdeszczowy , albo lepiej może taki fartuch jak u fryzjera (że tylko głowa wystaje) będzie lepszy?!


elwirka współczuję nocki :-( Oliwka budzila się często?




No i już mialam pisac ,ze w ogóle nie wiem o co chodzi z tymi forumowymi aplikacjami o których pisała Happy i Makuc , ale wlasnie jak kliknęłam odpowiedz to mi jakieś dziwadło się pojawilo. Hmmn , muszę to obczaić.
 
Makuc ja postanowiłam, że będę wychodzić z dzieckiem codziennie i bardzo długo się tego trzymałam niezależnie od pogody. Jak wyzdrowiejemy to chyba do tego wrócę. Mimo iż tak jak Ty nie znoszę deszczu i to do tego stopnia, że nawet jak siedzę w domu to mam nerwy na deszcz.
Kania nie bardzo zrozumiałam o jakie mleko mnie pytasz :-)
Doris mój też nie potrafi pić przez słomkę. A czemu chcesz, żeby wychodził sam z łóżeczka?
A moje przeziębienie trwa - tzn katar, u Pudzianka niestety też.
Nice prosiła, żeby Was pozdrowić. Jest u rodziców.
 
Ostatnia edycja:
reklama
KANIU zdrówka dla Oliwki w takim razie! oby katarzysko szybko se paszło won! o! odnosnie folii i spacerów to u nas padalo i owszem ale jakoś nie miałam potrzeby, żeby wychodzic w taka pogodę ;-) a jak już musiałam jakąs pilna sprawę z Alutka podczas ulewy załatwic to zawsze ktos nas samochotem woził. ot taka wygodnisia ze mnie :laugh2: a guz żółty się robic zaczyna, więc etap schodzenia aktywny tylko...dzisiaj Mloda D. z lóżka rąbnęła :angry: narzucałam inwektywani dzisiaj z rana tak że głowa mała :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry