reklama

Październikowe Mamy 2010

Elwirka- pewnie czuje się osamotniona, bierz ją na ręce, wiem, że to męczące, ale dzieci potrzebują naszej bliskości, może ząbkuje i tak to przeżywa, podejrzewam, że jak ona taka histeryczka, to zostawienie jej nie pomoże jej się uspokoić, taki masz typ wymuszacza, może lubi twoją bliskość, mój Arek też jest taki, ciągle by wisiał na rękach. Ja tam noszę go, chociaż jak już sam łazi to się zrobił bardziej samodzielny, podejrzewam, że twoja jak już ruszy to nie będzie tak za tobą kwiczeć, pewnie już chce dużo zrobić, a nie ma jak dotrzeć do celu, a z mamą łatwiej.

Natolin- moja Olka wychodziła sama i sama łaziła po domu, ale to jak miała 15 mcy i to jej jeszcze kupiłam łóżko tylko z takim bokiem, żeby w nocy nie spadła a resztę blokowałam poduszkami, żeby po ciemku nie wylazła, albo jak się wierci nie wypadła, ale ona szybko się nauczyła. ona taki typ dziecka co jej nic nie korci, chociaż ona ma już 2,5 roku, Nie wiem jaki będzie Arek on też lubi szwendać się po domu, szkód nie robi, ale lubi moją kuchenkę, jak na razie kontroluje go. Ja też sobie nie wyobrażam rocznego dziecka uczyć, albo zostawiać mu dziurkę, żeby wyszedł, jak on nie umie jeszcze dobrze na nogach ustać. Uważam że 15 mcy to i tak szybko, ale mi się śpieszyło, bo drugie było w drodze a ja nie chciałam kasy na drugie łóżeczko wydawać. A poza tym jak nie chcesz uczyć to nie ucz, samo się nauczy i dorośnie do tego, mojej koleżanki córka ma 3 lata i ma jeszcze szczebelki. Moja Olka jest bardzo samodzielna i nie dało by rady ją tak zamknąć, łóżko by rozwaliła. Poza tym dzieci są różne, moje nie są aż tak ciekawskie, ale znam dzieci co po meblach chodzą.

Mamaagusi- taka kitka na bok jest fajna i zamiast gumki to się oplatuje własnymi włosami a końce zamiast proste to robi taki lok. Zobacz załącznik 397703Zobacz załącznik 397704
 
reklama
WITAM sie i ja padnięta a jeszcze coś mnie przewija i chodze w przechyle. Nałykałam się ibupromu, niunia śpi to wypoczywamDobranocka Wojtuś jest naprawdę cudowny. Aż mi się łęzka uroniła ze szczęścia. Tak szybko się dzieci rosną. Przede wszystkim gratulacje dla dzielnej mamusi i życze siły na przyszłość. Szkoda że nie jesteś z Wawy bo bym chętnie moją imienniczke i Wojtusia poznała.Roxi wiedziałam że jak wpadniesz w wir pracy to nie będzie Ciężko. Patryk to dzielny małt mężczyzna. A nie płacze jak zostaje?Kasis pamitam jak pisałaś wcześniej na temat małżeństwa i myślałam że coś się poprawiło. Trzymaj się i niech rozum podpowiada co masz robić.Uska,Pszczylaszczka,Monia,Mamaagusi,Elusia-dla Was i Dzieciaczków wszystkiego najnajnajsorkizgnął mi BOLDHappy moją też zainteresował gorący kaloryfer. Dotknęła i szybko puściła. Ale to niegorący piec. Generalnie w domu mam tak ciepło że nie idzie wytrzymać. Wyłączyła w pokoju i jak narazie mam zimny. Wystarczy że w pozostałych pokojach, kuchni i łazience grzeje i u sądiadów. W dużym mam chłodniej.A co do wózka to ja od momentu jak kupiłam parasolke to mi się z tą wielką krową wychodzić nie chce. Szykuje tylko jak będzie śniej bo popowane koła lepiej pojada po śniegu. Ewentualnie jak bedzie bardzozimno i wtedy zapakuje niunie w śpiworek z owczej wełny i będzie miała ciepło. Zreszta jak wychodzimy 6,15 to jest zimno nawet teraz.Elwirka wsółczuje nocki. Oby następne były całe przespane.Natolin jakie ciasto bo nie wiem czy mam mi język wisieć do pasa czy nie? A moja jak piła z niekapka to sie zawsze zachłysneła.Teraz jej dałam i pije jak ta lala. Dawaj Pudziankowi ciepliwie to może załapie.Alicja i jak naprawili kaloryfery? Zapraszam do siebie u mnie przy właczonych mam 27 i idzie oszaleć. Znizyłam już do 25.Doris a ja narazie swojej nie ucze że można szczebewlki wyjąć bo to jedyne miejsce gdzie mogę jazostawiś i polecieć do łazienki albo spokojnie zrobić śniadanie. Generalnie tosa chwile + jak śpi. Kojca już nawet nie otwieram.Makuc oby szybko siniak poszedł preczIda może wpadaj do mnie i gotuj bo mnie ostanio się nie chce. Wefekcie albo 4 dni jem pomidorową albo 4 dni fasolke po bretońsku. Laura miała całkiem spore zapalenie oskrzeli ale naszczęście już dziś pani doktor nie słyszała w oskrzelach. Jeszcze troche inhalacji i syropków i będzie dobrze. Niestety mam cały tydzień zwolnienia. Dzis po pani doktor pojechałysmy do rodziców. Babcia z dziadkiem staneła na wysokości zadania i obkupiła niunie. Tak wiec nowa zimowa kurteczka, trzecia parakozaków, rożne bluzy,body, rajstopki, skarpetki spodnie ;-). Wózek z lala i łóżeczkiem, garki plastikowe do tłuczenia, skoczek krowa (strzał dziesiątke bo niunia ciągle ujedza krowę) już nie dodam obiadków, soczków, chrupków itp ;). Wróciłam jak wół a sporo jeszcze zostało np karton pieluch.Kolejne pytanie: mama dostała maszyne do szycia i ztej okazji chce sprzedać maszyne którą kupiła pół roku temu i uzyła raz bo była potrzeba podwinięcia moich spodni. Sprzeda za pół ceny + ewntualnie kurier. łucznik z walizeczka i gwarancją. Teraz ma 3 i dlatego się chce pozbyć.
 
Kroma mój to właśnie ten typ chodzący po meblach...
Dawidowe witaj! :-) mam różne ciasta - sernik, szarlotkę, rafaello, tofiówkę, czekoladowe, ze śliwką :-)
niekapek podaję, ale w ogóle nie umie się z niego napić.
Ale dostałaś super wyprawkę!!!

Kurcze, kręci mnie w nosie :-/
 
Ostatnia edycja:
natolin- on tak sam już kombinuje, to masz akrobatę.

dawidowe- ale posta dałaś, zdrówka, a co do ogrzewania, to ja nie włączam, nie lubię tego smordu, u nas na drugim piętrze jeszcze ciepło, sąsiedzi grzeją :-)
 
Hejo :-)
Cały dzień myślałam o tym, żeby wieczorkiem znaleźć chwilke czasu i zajrzeć na bb :tak:
U nas wszystko ok :-) no może oprócz alergii Ptyśka, ale nie mam na to wpływu za bardzo :-( Poza tym powoli przyzwyczajamy się do nowej sytuacji i jest lepiej niż się spodziewałam :cool2: Pracujowanie wcale nie jest takie złe, no i troszke się odpoczywa od tego marudzenia, usypiania, itp itd hehe :rofl2:

Ciężko mi nadrobić co tam u was, ale postaram się :sorry:


dawidowe,
ja się doczytałam, ale naszczęście byłam na samym początku ;-) Narazie nie płacze, a wręcz jest zadowolony jak mąż go zostawia :-) fajnie, że twoi rodzice tak obkupują wnusie :tak: a jak Laurka się czuje ? bo tego już niedoczytałam :rolleyes2:


sarisa
, :***

doris, ciesze się, że miałaś udany weekend :-) Dodo to mądry chłopak więc niedługo twoje marzenia związane z wychodzeniem i wchodzeniem do łóżeczka, napewno się ziszczą :rofl2: co to zadań matematycznych to napewno ja bede pomagać w ich odrabianiu, ale też się boje że do tego czasu to zapomne najprostszych rozwiązań :baffled:

kasis, tulam Cie bardzo mocno :*** bo nic więcej nie moge, niestety :-(

makuc
, oj Alutka to prawdziwy wywrotowiec :sorry:mam nadzieje, że nic jej nie jest! Ucałuj ją w te guzy i powiedz jej żeby uważała troszke na siebie ;-)

kania, jak tam Oliwka dzisiaj w żłobku ?

elwirka, makuc, ida, współczuje dzisiejszych problemów z usypianiem maluszków :-(

mamaagusi, udanej zabawy na weselu, gdybym później nie miała okazji życzyć ;-)

elusia, uska, pszczylaszczka, monia, elusia, STO LAT dla waszych cudownych dzieciaczków :-):-):-):-):-)


Zaraz kończy się pranie więc jeszcze tylko powiesić je i pewnie bede zmykać do łóżeczka. Powiem wam, że męczące jest takie poranne wstawanie, mimo że wcześniej też mniej więcej o tej porze była pobudka ale to nie to samo jak trzeba się wyszykować i wyjść z domu o tej porze na cały dzień :no:

Aaaa jeszcze co do wychodzenia na spacer bez względu na pogode to ja również, pomimo średniej przyjemności samotnego spacerowania w deszczu czy śniegu z wózkiem i na ogół śpiącym maluszkiem, wychodziłam praktycznie codziennie, chociaż na chwile :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry