reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Witam się dzispobudka 6,50 mleczko, inhalacje i zabawa. Zjadła śniadanko i sobie spi. Przez taki ciąg dnia przynajmniej ja sobie zrobie sniadanko i spokojnie zjadam. Teraz chwila relaksu. Jak popatrzyłam rano na temperature to brrrr -3. Teraz lepiej bo 3. Miałam pójść na spacer do rossmana ale nie chce mi się wychodzić na zimno ani ubierac. Naszczęście w drodze ze żłobka jest rossman.
 
Emiliab dzięki, cmoknę na pewno, dziś już całkiem nieźle wyglądają a u Frania już wszystko zeszło???

Frankowi zeszło juz całkiem. Dziękuję,ze pytasz:****


Sugar a ja życzenia dla Artka złożyam na FB:-):-D
margerrita Ida oglądała polski film "Tylko mnie kochaj". Tam właśnie główna bohaterka,mala dziewczynka ,ma na imię Michalina:-D:-).

Idę sie szykować do kościoła,a potem na zakupy:sorry2:


Mona,Luty Małgoś wszystkiego najlepszego z okazji roczku!!!!!
 
Melduję się póki moi śpią...

Mona, Luty Małgoś dla Waszych Dzieciaczków wszystkiego najlepszego z okazji roczku !!!!!

Emiliab bardzo się cieszę, że śladu nie ma :-) Co dobrego kupiłaś?
Dziulka
udanego weekendowego imprezowania, sto lat dla męża.
Ida
cieszę się, że do porozumienia doszło :-) a co do wesel to ja też uwielbiam na nie chodzić.
Happy, Elwirka
współczuję zarwanej nocki.
Ciekawa jestem jak tam nocka u Roxannki?
Margerrita
u Nas dziś rękawice poszły w ruch i miło mnie moja córcia zaskoczyła bo nawet jej się spodobały i nie miała zamiaru ściągać :-)
Dawidowe u Nas było -5, siwiuteńko na zewnątrz, a teraz jest 7.
Natolin cieszę się, że humor Ci się poprawił i mam nadzieję że takowy się utrzyma jak najdłużej.
Kroma kto zjada ostatki ten piękny i gładki (odnośnie resztek).

U Nas nocka bez zmian, czyli wiecie jaka...poza tym mąż o 5 nad ranem chciał jechać na pogotowie bo śliny nie mógł przełknąć, pojechał po śniadaniu - początki anginy więc mam szpital w chacie. Oliwia zasmarkana ale wybrałyśmy się na chwilkę na spacer bo można zwariować... Byłyśmy u rodziców, mama dała mi obiad więc przynajmniej gotować nie muszę. W sumie i tak mieliśmy pizzę zamawiać, bo dla Oliwii obiad jest ale jak już dała to nie będę odmawiać maminego obiadku. Normalnie mnie dobija to, że po każdym spaniu budzi się z płaczem, jej płacz świdruje mi mózg już dziś ;-(
 
Ostatnia edycja:
witam sie:)

NATOLIN Leane ma na teraz w sumie 5 pizamek z welurka bo powyrstala z tamtych... nie bylo wyjscia. w sumie jedna pizamke jak nie pobrudzi to ma na dwie gora trzy nocki. body wymieniam codziennie.
ogolnie ciesze sie z wczorajszych zakupow bo dziecko jednak sie brudzi i wiem ze nie braknie mi "gorszych" ubranek do ciorania po domu i tych ladnych na dwor tez nie. chwilowo mam zapas wszystkiego tyle ile potrzeba. ja mam swira.... konto juz na debecie a jeszcze kupuje szmatki dla malej.... no z c&a wylezc nie moge i pohamowac sie tez nie....

a co do ksiazeczek to to ja pisalam do ciebie cos??? ssssskleroza mnie napadla bo nie kojarze:////

SUGAR wczoraj bylam przelotem wiec nie patrzylam na suwaczek ale ucmokaj od mnie twojego rocziaczka:)

MONA, LUTYMALGOS z okazji dzisiejszych roczkow wycalujcie te male misie wasze:))

wczoraj zesmy se poimprezowali ze ruszac sie nei moglam.... najedzeni i napici do woli:))))

dzisiaj w nocy alarm byl, maz wstal dal butle zmienil pieluszke i lulu. a potem do 9.45 spala glizdusia:)

rano bawila sie z mama w pokoju, ja puscilam pranie to Leane budujac wieze z klockow co chwila sie odwracala i na moja mame i "palka" (pralka oczywiscie), doslownie do upadlego co pare minut. jak znudzil sie jej repertuar pralki to na okno paluszek jak auto uslyszala i " jedze". no i moja mama widziala dzisiaj 4 raczki a ja nie bo bylam w sypialni ://////////////

dzis na obiad Leane dostala osobno ziemniaczki, osobno rybke. smakowalo jak trza. ziemniaczki polalam maselkiem a rybka bez panierki z dodatkiem vegetty i wsunela wszystko.

poza tym te chrostki na dupci jej zeszly juz prawie cale po masci, kupy wrocily do normy, rano nie zrobila, tylko po obiadku i normalna kupke nie jakis smierdzacy pasztet. (ale szczegoly co???).

mezowi z rana dalam wolne zeby na ryby jechal i zaraz pewnie wroci do domu. potem pojdziemy na spacerek bo jest cudna pogoda:))
 
Dzien dobry niedzielnie.
Adas sie wlasnie udal na pierwsza drzemke, a mamusia zjadla sniadanie, teraz popija kawke i obzera sie ciastem (to tak a propos powrotu do formy) :baffled:
No i skoro mowa o e-wirusie, to Adas mi zaczal pokaslywac i slychac troche "charczenia" - martwi mnie to. Chyba zrobie ten syropek z cebuli (dzieki za dokladny przepis, Kaniu) i mu zapodam, bo sama nie wiem co jeszcze. Co prawda w czwartek, jak zawozilam malego do zlobka, to jeden z chlopczykow dokladnie tak samo pokaslywal. Pamietam jak sobie pomyslalam: no teraz sie znowu zacznie. Przeciez sily nie ma zeby sie jedno od drugiego nie zarazilo kazdym pieronstwem. No i jest. Zobaczymy co bedzie dalej. Temperatury sobie zmierzyc nie dal, ryczal i wyciagal termometr. Niby zmierzyl, ale jakos nie ufam takiemu rezultatowi.

Malz jeszcze spi :shocked2:Ostatnio siedzi po nocach przy kompie, nawet jak nie ma roboty.

Jesli chodzi o rekawiczki, to ja tez jeszcze nie zakladam. Ale oczywiscie u nas temperatury sa inne. W tej chwili jest 17, a ma byc 22. Co prawda schladza sie juz, ale jeszcze przymrozkow nie zapowiadaja. Mamy co prawda ciepla czapke i rekawiczki, ale za to kurteczki zadnej. Tylko bluzy z kapturem. Czas sie rozejrzec i zakupic cos cieplego, bo jak sie wreszcie ochlodzi to migiem i z zaskoczenia ;-)

No i na koniec tylko skomentuje szybko, moze sie naraze. Obserwuje sobie z ciekawoscia, ale tez niesmakiem, jakie to prawidlowosci tez tu funkcjonuja, normalnie jak w zyciu :dry: Ale moze powinnam sie zamknac juz...
Milego dnia!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry