witam sie
NATOLIN Leane ma na teraz w sumie 5 pizamek z welurka bo powyrstala z tamtych... nie bylo wyjscia. w sumie jedna pizamke jak nie pobrudzi to ma na dwie gora trzy nocki. body wymieniam codziennie.
ogolnie ciesze sie z wczorajszych zakupow bo dziecko jednak sie brudzi i wiem ze nie braknie mi "gorszych" ubranek do ciorania po domu i tych ladnych na dwor tez nie. chwilowo mam zapas wszystkiego tyle ile potrzeba. ja mam swira.... konto juz na debecie a jeszcze kupuje szmatki dla malej.... no z c&a wylezc nie moge i pohamowac sie tez nie....
a co do ksiazeczek to to ja pisalam do ciebie cos??? ssssskleroza mnie napadla bo nie kojarze:////
SUGAR wczoraj bylam przelotem wiec nie patrzylam na suwaczek ale ucmokaj od mnie twojego rocziaczka
MONA, LUTYMALGOS z okazji dzisiejszych roczkow wycalujcie te male misie wasze

)
wczoraj zesmy se poimprezowali ze ruszac sie nei moglam.... najedzeni i napici do woli

)))
dzisiaj w nocy alarm byl, maz wstal dal butle zmienil pieluszke i lulu. a potem do 9.45 spala glizdusia
rano bawila sie z mama w pokoju, ja puscilam pranie to Leane budujac wieze z klockow co chwila sie odwracala i na moja mame i "palka" (pralka oczywiscie), doslownie do upadlego co pare minut. jak znudzil sie jej repertuar pralki to na okno paluszek jak auto uslyszala i " jedze". no i moja mama widziala dzisiaj 4 raczki a ja nie bo bylam w sypialni ://////////////
dzis na obiad Leane dostala osobno ziemniaczki, osobno rybke. smakowalo jak trza. ziemniaczki polalam maselkiem a rybka bez panierki z dodatkiem vegetty i wsunela wszystko.
poza tym te chrostki na dupci jej zeszly juz prawie cale po masci, kupy wrocily do normy, rano nie zrobila, tylko po obiadku i normalna kupke nie jakis smierdzacy pasztet. (ale szczegoly co???).
mezowi z rana dalam wolne zeby na ryby jechal i zaraz pewnie wroci do domu. potem pojdziemy na spacerek bo jest cudna pogoda

)