reklama

Październikowe Mamy 2010

Dobry wieczor! Witam sie i ja oficjalnie na glownym :biggrin2:
Wczoraj nadrobilam Was nawet dosc wczesnie, bo mi sie udalo wczesnie z pracy wyjsc. Ale wieczorkiem zaczelismy z mezem film ogladac, bardzo fajny zreszta, "Sling Blade", no i oczywiscie w polowie zasnelam :happy: Juz nawet kaszel mi nie przeszkadzal spac, taka bylam zmeczona. Dopadlo takze mnie z tym kaszlem, dziwne by bylo jakbym sama zostala na placu boju. Ale na szczescie Adasiowi lepiej, kaszle o wiele mniej a w nocy juz wcale.

Zmartwila mnie bardzo wiadomosc o Laurce Dawidowe. Wracaj do zdrowia, malenka! Trzymaj sie dzielnie, Dawidowe! Jakies to dziwne wszystko, przeciez dopiero wczoraj ja lekarka obadala i stwierdzila, ze ok. Taka blyskawiczna zmiana...

Natus, mam nadzieje ze i Piotrus sie w koncu lepiej poczuje i ze sie obedzie bez antybiotyku. Jakos trzyma go to strasznie dlugo. Oby nie bylo tej goraczki!

Dyskutowalyscie o zakupach. Ja musze sie przyznac, ze wlasnie lubie te ciuchowe i "butowe" :happy: Tutaj ciezko sie oprzec, bo i ceny o wiele lepsze, w stosunku do zarobkow. Tyle ze ja tez lubie na spokojnie, polazic, poogladac. Nienawidze sie spieszyc na zakupach, nawet spozywczych. Zawsze czytam etykiety i rozgladam sie co nowego :-)
Ale jesli chodzi o ciucholandy, to tak jak Roxannka, nie cierpie tego balaganu, scisku i stosow. Ja tez lubie jak jest poukladane, wylozone na polkach w widoczny sposob itp. Dla mnie rozrywka wizualna to polowa atrakcji zakupowych ;-)

Nam dzien minal spokojnie i w miare przyjemnie. Ja sie wyspalam, bo w soboty maz zawsze wstaje (o ile nie ma zlecenia). Wstalam o 9:30 a zasnelam wczoraj o 10:30. Od razu sie poczulam lepiej. Lubie jak maz jest w domu w weekendy. Do tego pogoda byla fajna znowu. Po dwoch dniach ciaglego deszczu, wczoraj w koncu przestalo padac i sie ocieplilo. Dzisiaj w dzien doszlo znowu do 16-tu, wiec pospacerowalismy. Uwielbiam taka jesien!
Aaa, wczoraj zauwazylismy ze Adasiowi sie wyrznal siodmy zabek! Lewa dolna dwojka wyszla znienacka! My to tak prawie wszystkie te zabki zauwazamy po czasie... bo znowu jedynym objawem byl slinotok...slina mu po prostu ciekla non-stop struzka...

Teraz chyba mi pozostaje ksiazke poczytac, bo kablowka nam padla z jakiegos powodu :baffled: Dobrze, ze internet dziala, zazwyczaj jak sie psuje to wszystko razem.
Milej niedzieli zycze!
 
reklama
Dzień dobry.
Amelka postanowiła w nocy matke "poganiac" między łożkiem a swoim łóżeczkiem,a potem sobie wstac o 6.00:no::baffled:- oczywiście trzeba było ją zabawiać:baffled:.ale coś się cicho zrobiło,może jeszcze dośpi.

Przede wszystkim zdrówka dla LAURITKI Dawidowe.Oby jak najszybciej z tego szpitala je wypuścili.:-(
Roxi- ty pytałas o ten syrop z cebuli.Jeśli boisz sie uczulenia,zrób z samej cebuli i cukru- nie będzie miał dodatkowych walorów miodu i cytryny np.,ale też działa:tak:

Co do lumpeksów,to w piątek z siostrą wpadłyśmy do jednego (jedynego,do którego chodzę ostatnio;)).Ona chciała kupic córce mini w kratkę,a ja kilka książek.Niestety,książek nie było:-(- Maks stwierdził,że chyba jakiś nauczyciel angielskiego napadł na lumpeks i wszystkie wykupił:baffled:- a sam też się na te knigi napalił:baffled:.No,trudno.
A z lumpami to jest tak,że właśnie ma sie "swoje" ,w których sie człowiek orientuje,wie,gdzie czego szukac itp.Ten "mój" jest ogromny,dwukondygnacyjny.Na górze są dwa działy- męski i damski i dziecięcy oraz w osobnym "zakamarku" "szpejownia",czyli ksiązki,zabawki ,artykuły sportowe itp.Towar wymieniany jest co tydzień,więc jak jest nowa dostawa,to to wszystko z góry idzie na dolne piętro ,gdzie jest sprzedawane za grosze- 1 zł za kilogram:tak:.Zarówno na górze jak i na dole wszystko wisi na wieszakach,ułożone rodzajami odzieży i nawet kolorami.Wszystko ładnie poprane i poprasowane:tak:.Naprawdę niewiele się różni od przeciętnego dużego sklepu z ciuchami.A jaki dreszczyk "polowania";-):-D.Fakt,że ostatnio prawie nic nie kupuję,bo mam za dużo ciuchów i nie mam gdzie tego trzymac.Ale nieraz nie mogę się oprzeć,żeby jakiejs n-tej sukienki Amelce nie kupić,bo są tak sliczne:-D.

A propos butów,to korzystając z obecności siostry (zajęłaby się Amelką,żebym mogła na spokojnie obejrzeć i przymierzyć) wybrałam się na zakupy.Miałam już upatrzone kilka par ,bo na wystawie były.No i dooopa:no::crazy::baffled:- zostały tylko rozmiary 36 i 41:no:.A tak mi się podobały:-(- a rzadko sie to zdarza...
M. mi mówił,że upatrzył kozaczki dla Amelki.Tylko nie wiem,czy to za późno nie będzie,jak on na początku grudnia wraca.W sensie,że po pierwsze moze już w grudniu nie być asortymentu zimowego,bo kończą kolekcje i u nas też,więc żebysmy "na lodzie" dosłownie nie zostali w kwestii bucików dla Amelki:eek:.Jak myślicie?Ja wiem,że on wybierze śliczne i to bardzo kusząca opcja ,ale czy jest sens czekać?A teraz kupować to tez średnio,no,bo nie wiem,ile nóżka urośnie...w kropce jestem...
Mówił tez coś,że i dla mnie jakies super upatrzył,ale na to sie chyba nie zgodzę absolutnie- ja nie wiem,jakie te francuskie rozmiary,pewnie mniejsze,poza tym ja musze but przymierzyć,żeby był wygodny.Już mu napisałam,żeby nie kupował- co z tego,że piękne,jak chodzic nie będę mogła:crazy:.No,tak to jest z tym moim M.- bardziej lubi buszowac po sklepach,niż ja;-):-D.
Makuc- fajnie,że udało sie tak tanio trafic ten stoliczek.Jak dla mnie to super prezent na roczek:tak:- na pewno będzie zachwycona:tak:.

Amelka jeszcze zasnęła,to skorzystam z okazji i napale w piecu,żeby się z nią nie użerać ,jak będzie się do niego pchała.Spróbuję potem jeszcze dopisac,bo nie zdążyłam do wszystkich,do których chciałam.:***
 
witam

zaraz idę do teściowej, pierw do kościoła i jeszcze potem do kina

Elizabenet- świeżynka to świeże mięso z ubitej świnki. Ja nie przepadam. ALe wiem, że mój M uwielbia :-)

Nat- to odpoczywaj jak się da :-)

happy- to zależy od dziecka, mojej Olce w tamtym roku przez zimę noga urosła o ponad rozmiar, jesienią miała 21 a na wiosnę już 23 więc buty które miała na jesień prawie mało co nosiła bo zaraz przyszła ostra zima, a kozaki też mało co bo to 22 było i nagle przeskoczyła i jeszcze te śniegi były i więcej w saniach była niż na śniegu, chociaż buty dziecko musi mieć jakieś, żeby nie zmarzło. jej noga stanęła na wiosnę i wakacje i ma ciągle 23. A Arkowi urosła teraz też o 2 od lata, już zmieniłam mu 3 pary butów, dobrze, że to trampki były.

Dla reszty witam, też nie dam rady nadrobić bo dzieciaki się kłócą:baffled:
 
Ostatnia edycja:
nie ma tak dobrze! na razie przysnęłam na jakieś 30 minut przy oglądaniu tv przez Pudzianka, a przespać to mam nadzieję, że mi pozwoli tak od 10... choć pewnie złośliwie nie potrwa to zbyt długo...
 
Kroma,no właśnie- buty jakieś musi mieć.Teraz nosi 20 albo 19,zalezy jaki but:baffled:.A jeszcze trzeba brac pod uwagę,ze skarpeta gruba ma też wejśc,bo ,wiadomo,że dziecko takie małe to jeszcze się tak nie rusza,jak starsze.A i zime srogą i wczesną zapowiadają...:crazy::no::-(
Nat,męża wyrzuć na spacer z Pudziankiem,a ty odsypiaj;)
 
happy- dlatego ja dla Olki mam 24 na zimę a dla Arka mam teraz 21 a on ma tak nogę na 20 ale w adidasach to cienka skarpetka i śmiga po domu, a na dwór już jak mówisz gruba skarpeta i trzeba większe butki. Wiesz zawsze można potem sprzedać jak mało śmigane są, a ludzie kupują, moja koleżanka kupuje dla córki zawsze kupuje takie butki lepsze firmowe, i jak wystawia to szybko jej idą i mało co traci na cenie. Ja osobiście nie lubię się bawić w wystawianie, mam dosyć jak dla M coś powystawiam, ale mam kupę ciuchów po córce i troszkę po Arku i już nie mam miejsca i chyba muszę je wystawić.

Natolin- tak jak happy mówi, wygoń M na spacer. Chyba że on też odsypia.
 
Dziulka,teraz obejrzałyśmy z Amelką filmiki z Leane.Amelka była zafascynowana tą drugą dzidzią,co tak gada w kompie:-D.Lew faktycznie boski,aż razem z tobą w tym samym momencie parsknęłam śmiechem:-D.
 
reklama
CAMBRIA pisz więcej :-)


ROXANNKA przekaż DAWIDOWE, że trzymamy kciuki za zdrówko Laury! Biedne!!! :-(
a ten syropek z cebuli to ja np bojąc się uczulenia na miód robiłam z cukrem
a w poniedziałek idę do lekarza, mam zamówioną wizytę


KANIA niestety ani po syropkach ani inhalacjach nie widzę za specjalnej poprawy...
Po łóżku w tę i z powrotem chodzi już od dawna ;-) i ławy też na pewno by nie przepuścił, bo wszedł już u nas na wszystko co możliwe...


MAKUC w Smyku za 40 zł?? no nie wierzę!! super! :-)


KROMA gdzie te 6kg na plusie masz???


też nie byłam pewna co to świeżonka, ale to dlatego, że ja bym tego na pewno nie zjadła


DZIULKA dzięki, zajrzę do lidla :-) a z tym grzeczna i ułożona to trochę za dużo powiedziane :-)


ELIZABENNET fajnie, że u Was znowu ładnie się zrobiło, zazdroszczę!
gratki ząbkowe!


HAPPYBETI to Ty masz super ciucholand! i jeszcze cenowo świetnie! więc zazdroszczę i Tobie :-)
jeśli chodzi o buciki dla Amelki to nie wiem co poradzić, ale że w grudniu nie będzie w razie co już czego kupić to bym się nie martwiła akurat.
Przecież jak mojemu urośnie noga to też będę musiała kolejne buty kupić.
Niestety mąż jest w pracy, zresztą raczej dzisiaj Pudzianka nie będę brać na dwór :-/
Przeraziłaś mnie trochę tą zimą zapowiadaną :-(


Wczoraj nie podałam mu tego leku, ale wierzcie mi, że nie chodzi o to co było na termometrze, tylko o to, że cały czas był jakiś taki ciepły, a w domu nie był włączony kaloryfer, więc to nie z przegrzania. Na szczęście w nocy gorączki nie miał, ale pobudziliśmy go trochę w nocy przez głośne "Polaków rozmowy" ;-) no i tym sposobem końcowo od tej 2 spałam z nim, więc też to średnie spanie było :-/ I tylko chwilę było tak cudownie jak wtulił główkę w moje ramię :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry