reklama

Październikowe Mamy 2010

IDA jak mnie nie ma to dla tatusia Leane jest aniolek, ladnie je , itp. jak ja jestem wp oblizu to odwala mu szpoki jak cholera az w nim sie gotuje. dzis wieczorem np maz ja karmil jak ja szykowalam kapiel. nagle Leane mnie zobaczyla ze recznik ruszylam u niej w pokoju i ona juz odpycha jedzenie. maz wsciekly, wiec podeszlam zaspiewalam piosenke poryta jakas i znowu jadla. potem jak odeszlam to mldoa zas odwalala szopki bo ciagle sie ogladala za mna. podeszlam znowu wzielam lyzeczke od meza i ode mnei zjadla, oddalam lyzeczke mezowi - od niego NIE!!!! i raczke do mnie wyciagala wiec zrozumialam ze chciala zebym to ja ja nakarmila. od picu dalam jej 3 lyzeczki a pozniej juz wziela od meza.

a poza tym widzialam dzisiaj 3-4 sprawne "raczki" az mi lzy naplynely do oczu z wrazenia!!! ostatnio moja mamama widziala a ja nie wiec dzisiaj mi sie udalo:))) ogolnie podnosi sie do kleczenia w pionie z siadu.
 
reklama
Ida ja np dostosowalam sobie jego drzemki i pory jedzenia do mojego dnia bo mam dwoje dzieci gdzie jedna chodzi juz do 2 klasy i niemoge poswiecic sie tylko jemu mleko dostaje o 7 bo wstajemy do szkoly i niemoge zabrac go na glodniaka o 10 daje mu sniadanie zeby mogl sie przespac i zdarzyl zjec obiad przed kolejna wyprawa do szkoly a zdarzyl sie zmeczyc przed druga drzemka i o 5 dostaje mleko i idzie spac wiadomo ze protestowal napoczatku ale wkladalam go do lozeczku dawalam pieluche i lulu gdy plakal wchodzilam do pokoju nie mowiac nic poglaskalam go glowie dalam buziaka poprawilam koldre i wychodzialam czasem wracalam poi 2min i to samo tyle ze nie wyciagalam go z lozeczka bo wtedy to zapomnij ze odpusci jezeli wiem ze dziecka nic nie boli ma sucho jest najedzony to czemu ma meczyc mnie i siebie do polnocy?z kubusiem niema problemu wie ze trzeba isc spac i tyle i traktuje lozko wlasnie tylko do spania nie bawi sie w nim nigdy mam drugie w salonie gdzie ma zabawki a to traktuje jako miejsce do spania i tyle!niewiem czy to ma lad i sklad ale tak to mniej wiecej wyglada
 
maqcq, ogórkowa wciąż jezd, choć żeberka juz wyzarte:rofl2:skromna nie będę ale akurat moje ulubione zupki (ogórkowa, kapusńiak i pomidorowa) wychodzą mi megakurczęzajebiaszczo, o!:-D co do fikumikarni to chętnie bym swoja w takie moiejsce posłała coby sprawdzic chociażby czy jakaś siła istnieje potrafiaca odciagnąć ją od mnię:rofl2:
a teraz tak ło: podejdź do D od tyłu, wyczaj sposobność i z całej siły kopa w dupasa przyfasol: że z pozdrowieniami od Idulca, który groził że mu sie przyśni i opier.doczy jak japierdziu jeśli tyłka nie ruszy i nie zajmie się tym co (kto) go potrzebuje (tudzież "potrzebuje"):angry:
a że z tymi nałogami: to mnie nie pobijesz:-D
 
dziula, czyli jednak Leanderkowec do startu się szykuje:-Dtylko zatankuj dobrze coby na progu wam nie padła:rofl2:ps. paliwo coraz droższe:-p
wiola, nie wiem czy na tyle nas podczytywałaś żeby kojarzyć, ale u mnie metoda "daj się wyryczeć" nie wchodzi w grę: moja córcia potrafi w ciągu minuty dojść do etapu zapowietrzania się, tudzież "zachodzenia", cała w czerwone plamy, i potem pół godziny minimum ją uspokajam, więc nie chu chu... ale twoją organizację podziwiam:-)
idę prani wieszać
beti ma w zęby:-p
 
WIOLI a co robisz jak jest zmęczony wcześniej? albo akurat o tej godzinie jeszcze zmęczony nie jest? trzymasz go wtedy na siłę/ na siłę kładziesz spać :confused::confused::confused::confused::confused:
IDA spróbuj z tym fikumiku, bo warto. Alicja też taki maminny-przylepiec jest a tam sama sobie wszystko robiła i na mnie praktycznie uwagi nie zwracała. polecam ;-) D. kopasa w dupasa dostał i powiedział, że już wszystko wyłącza, bo spac idzie :rofl2::-D:sorry2:
P.S ja Ciebie w tej kategorii może nie pobiję ale chętnie przedstawię Ci godnego przeciwnika - mojego D. 1dzień=1paczka :ninja2:
P.S2 pomidorowa, kapuśniak, ogórkowa? ej Ty bez kitu może moja prywatną zuporobotnicą zostań? pliiiiissssss.
 
Ostatnia edycja:
ida nie mowie o wyryczeniu sie zle mnie zrozumialas nigdy nie pozwalam zeby moje dziecko ''ryczalo''chyba jeszcze nie zdarzylo mi sie zeby ryczal on poplakuje jak czegos mu nie pozwalam albo przelaczam program w tv ale jak kladziesz aluttke spac i ona protestuje to co wtedy robisz?makuc wiesz lub nie ale nie zdarzylo mu sie to wstaje przed obiadem zje i bawimy sie a przed 5 juz jest zmeczony i idzie spac wiec kiedy ma sie zmeczyc miedzy 1 a 5?zaraz po drzemce?niebardzo.nie klade go na sile zjada klade go do lozka i po 10 min spi
 
Ostatnia edycja:
WIOLI u nas tez jest tak zorganizowane zycie ze mloda jest jak zegarek. godzina 12h i zaczyna zagladac mi w kuchnie a o 12.10 zaczyna sie darcie japy o jedzenie. mowie o obiedzie, potem spi nieraz do 15h nieraz 15.30. o 16h je owocowy sloiczek i jogurscik i serek, chrupki kukurydziane, potem spacer i tak przed 19.30 zarelko, potem kapiel i po kapieli serek i jogurcik. i spac. i tez neiraz se gada w lozeczku ale odrozniam jej ryk "boli mnie cos" od " zabierz mnie bo nei chce spac".jak ta pierwsza wersja to sprawdzamy najpierw pieluche, potem zabki i dajemy cos na bol a jak to drugie to do tej pory ustapilismy tylko dwa razy i mimo ryku nie zabralismy zl ozeczka od r azu. chwilka przytulaskow i wylgupow i do spania fru.
 
WIOLI chyba inaczej mialo być ;-) pierwszy akapit do IDY a drugi do mnie? apropo tych drzemek jeszcze to u nas plus minus o stałych porach są ale przecież czasami jest tak, że dziecko wstaje marudne i za 2h już spać chce albo np. tak mu sie dobrze spało podczas pierwszej drzemki, że na 2 juz ochoty nie ma. I co w tedy? nie, że mam "coś". Po protu pytam jak to u Ciebie wygląda? bo u nas takie sytuacje mają miejsce i mimo,iż jest mi wygodniej położyć Alutka spać np. o 10, bo wtedy mam dużo swojej pracy i wiem, że z nią u boku tego nie ogarnę, bo mi będzie do telefonu jęczeć i słuchawki ściągać to i tak ją kłade wcześniej, bo dobro dziecka wygrywa nad tym wszystkim...
 
Ostatnia edycja:
reklama
maqc, no raczej na odwrót:-D a z tą paczką dziennie to hmmmmmm......zasłonę milczenia spuszczam na ten temat:rofl2:
wioli, właśnie o to chodzi, że jakbym chciała ją usypiać metodą 3-5-7 na przykład to mur beton pogotowie wzywałabym bo dziecko by mi się zaniosło... ale jak przy niej siedzę a ona płacze bo spanie jest na nie (mimo zmęczenia) to do takiego stanu nie dochodzi po prostu. wtedy pomarudzi i przestaje.
ale mi z tym spaniem to bardziej o brak nocnych pobudek chodziło:rofl2: ja wiem że są dzieci które praktycznie wcale nie ryczą ale niestety są i inne egzemplarze, np mój, i to w tej chwili:crazy:
spadam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry