SARISA dzięki, że pytałaś wczoraj o humor i zdrówko. Oba były takie średnie na jeża powiedzmy ;-) a i ja tak jak Ty zazdroszczę trochę
DOBRANOCCE...
MORIAM jak masz chwilkę czasem to chociaż melduj co u Ciebie. Jak Maura się rozwija i jak się pracuje i jak w małżeństwie? :-) A Ty na uczelni coś jeszcze robisz? Bo z tego co pamiętam to Ty i małżeństwo masz ciekawe i pracę ;-)
HAPPYBETI jak wczoraj po 16 zobaczyłam, że post od Ciebie to się trochę zdziwiłam, bo myślałam, że miałaś o 15 spotkanie i zmartwiłam się, że może spotkania nie będzie :-( a potem też się zmartwiłam jak napisałaś, że przyjaciel ma jakieś problemy.
Fajnie, że Twój M. wpadnie choć na trochę :-)
U mnie dzisiaj pobudka na mleko o 5:45 starego czasu, a więc o 4:45 nowego

MALA MI rozumiem, że jesteś u rodziców i chcesz z nimi spędzać czas, ale po imprezie urodzinowej to Ty się melduj
EFA no jesteś usprawiedliwiona na ten weekend ;-)
WIOLI ja to może nie tak wagą się martwię co wzrostem

jak możesz to wstaw suwaczki swoich dzieci :-) aha, doczytałam, że z suwaczkiem coś nie wychodzi
a panikara to i ja jestem :-)
jak to o 19:30 budziłaś Kubusia?? Nie rozumiem

I jak to nie ma nocnych sklepów?
Dzisiaj imprezka u Ciebie? To udanej zabawy :-)
ile lat ma Twoje starsze dziecko? jakoś najpierw zrozumiałam, że 6, a potem wychodzi, że już 2 klasa hmmm
MAMAAGUSI Tobie też dziękuję, że pytałaś o moje zdrowie.
ciekawe jak tam
RYSIA po weselu :-)
i jak brzuch
DORIS i oparzenie jej synka Mikołaja
MAKUC wczoraj przed wyjściem przeczytałam o tym redsu żurawinowym i nabrałam na niego wielką ochotę. Przeszukałam cały carrefour, a tam tylko porozrywane i zostawione te folijki od czreropaków redsa i ani jednej puszeczki :-( wszystkie inne smaki oczywiście były. Zezłościłam się
E-LONA dzięki, ja jakoś tym wzrostem się szczególnie martwię, ale to może być też wina tego, że w zły sposób mierzę
ROXANNKA najważniejsze, że na odległość dobrze żyjecie. Ja mieszkania to i z moją mamą sobie nie wyobrażam, chociaż kocham ją bardzo, jest bardzo pomocna i po uszy zakochana w Pudzianku. Plus byłby taki, że codziennie moglibyśmy gdzieś wychodzić ;-) i w weekend mogłabym się wyspać.
Jeśli chodzi o piwo to też gustuję zdecydowanie w normalnym piwie, ale czasem mam ochotę na słodki napój "piwopodobny" ;-) typu reds, gingers czy właśnie piwo z sokiem, a no i desperadosy uwielbiam (wow! ale ja ich dawno nie piłam ;-) )
IDUŚ my też z mężem nie jesteśmy wysocy, ale niepokojące dla mnie jest to, że tak ładnie rósł, a teraz nie wiem co się dzieje

o kurcze, serio nie byłaś w IKEA? Ja to pół mieszkania mam stamtąd ;-) i jakoś w ogóle uwielbiam ten sklep ;-)
Kochana stwierdzam, że Wam musi się naprawdę dobrze powodzić, bo Ty codziennie na allegro bywasz


A zapobiegliwość co do piwa to i ja stosuję taką jak Ty

Podzielam zdanie
HAPPY, że fajnie, że jesteś więcej na BB :-)
DZIULKA pękne z zazdrości o te 20 stopni, choć wczoraj u nas niby też było ładnie, ale krótki rękawek... nie no, ja już tego nie czytam ;-)
super, że we FR ludzie bardziej tacy na luzie.
wow! u Was też nie ma nocnych??
Ale fakt, też uważam tak jak
HAPPYBETI, że zapasy to można zrobić zawsze, ale winka w plenerze wypić u nas już nie
a ten program voice o którym piszecie to ja nawet nie wiem co to jest ;-)
DAGISU mój miał taką fazę na spanie z nami po przyzwyczajeniu wakacyjnym. I było ciężko 2-3 dni i wszystko wróciło do normy. Ale pierwszej nocy z godzinę płakał. Trzeba być twardym. Drugiej nocy dałam mu swojego "jaśka" do spania i już było lepiej, a trzeciej tylko się przebudził, głaskałam i poszedł spać dalej w łóżeczku. Trzymam kciuki za odzwyczajenie.
Nadrobiłam wczoraj, muszę się wziąć za jakąś robotę w końcu, choć niby wcześnie, przez tę zmianę zegarków dziecko już na drzemce. Ciekawe ile to potrwa.
I mam dzisiaj jeden powód do radości - nie drapie mnie już chyba w gardle
ooo, pojawiły się dwa posty :-)
DZIULKA co to są magdalenki?