reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
witam porankowo. jakie mam nerwy na ta zmiane godziny... od 7.38 nowego czasu slyszalam mloda w pokoju a definitywnie wstala o 8.10. ciekawe jak teraz dotrzyma do poludnia....czuje ze bedzie jazda kolo 11h. ale chociaz do 11.30 musze ja przetrzymac. wlasnei sie najadla, swoja butle i potem ..magdalenki z nutella!!! moj malz ja nauczyl takiego czegos jesc i buzior w czekoladzie ale dziecie cale hepi:)) meza dzis zwolnilam z tatusiowania i pojechal na ryby. powalony.... u nas pochmurno i tak smutno mimo ze bardzo cieplo ale serio zadna sila by mnie z chaty nei wygonila...

HAPPY tak francejskie zwyczje sa calkiem siiiiiii:)))) tylko od chyba dwoch lat np sa restauracje gdzie nie wolno palic-wiekszosc i jak ludzie sa palacy to albo nie ida do tekiej knajpy albo na dworze przed knajpa pala za co gliny sie czepiaja. sa tez imprezy ze policja nawet nie kontroluje specjalnie lub przymyka oko bo np nie ma trzezwego czleka w dniu swieta winka beaujolais nouveau:)))) a juz w rejonie mojej tesciowej gdzie mieszka akurat to juz wogole...gory, piwnice winiarkie, pola winogronowe i drogi na 1 auto z zakretami:))))

wlasnie moje dziecko rozwalilo wszystkie pileczki po calym salonie......

a ja jutro do nowej pracy na 8.30 i mam tyle emocji w srodku i uczuc roznego rodzaju ze szok. u mnie akurat jest z jednym dobrze ze szybko sie integruje z ludzmi ale na pewno zostana mi stare nawyki z mojej bylej roboty,typu -jak bede na kasie -trzepanie "podejrzanych" klientow ewentualnie darcie geby jak mnie ktos wnerwi....
 
SARISA dzięki, że pytałaś wczoraj o humor i zdrówko. Oba były takie średnie na jeża powiedzmy ;-) a i ja tak jak Ty zazdroszczę trochę DOBRANOCCE...


MORIAM jak masz chwilkę czasem to chociaż melduj co u Ciebie. Jak Maura się rozwija i jak się pracuje i jak w małżeństwie? :-) A Ty na uczelni coś jeszcze robisz? Bo z tego co pamiętam to Ty i małżeństwo masz ciekawe i pracę ;-)


HAPPYBETI jak wczoraj po 16 zobaczyłam, że post od Ciebie to się trochę zdziwiłam, bo myślałam, że miałaś o 15 spotkanie i zmartwiłam się, że może spotkania nie będzie :-( a potem też się zmartwiłam jak napisałaś, że przyjaciel ma jakieś problemy.
Fajnie, że Twój M. wpadnie choć na trochę :-)
U mnie dzisiaj pobudka na mleko o 5:45 starego czasu, a więc o 4:45 nowego :baffled::errr:


MALA MI rozumiem, że jesteś u rodziców i chcesz z nimi spędzać czas, ale po imprezie urodzinowej to Ty się melduj :-p


EFA no jesteś usprawiedliwiona na ten weekend ;-)


WIOLI ja to może nie tak wagą się martwię co wzrostem :baffled:
jak możesz to wstaw suwaczki swoich dzieci :-) aha, doczytałam, że z suwaczkiem coś nie wychodzi
a panikara to i ja jestem :-)
jak to o 19:30 budziłaś Kubusia?? Nie rozumiem :confused:
I jak to nie ma nocnych sklepów?
Dzisiaj imprezka u Ciebie? To udanej zabawy :-)
ile lat ma Twoje starsze dziecko? jakoś najpierw zrozumiałam, że 6, a potem wychodzi, że już 2 klasa hmmm


MAMAAGUSI Tobie też dziękuję, że pytałaś o moje zdrowie.


ciekawe jak tam RYSIA po weselu :-)
i jak brzuch DORIS i oparzenie jej synka Mikołaja


MAKUC wczoraj przed wyjściem przeczytałam o tym redsu żurawinowym i nabrałam na niego wielką ochotę. Przeszukałam cały carrefour, a tam tylko porozrywane i zostawione te folijki od czreropaków redsa i ani jednej puszeczki :-( wszystkie inne smaki oczywiście były. Zezłościłam się :angry:


E-LONA dzięki, ja jakoś tym wzrostem się szczególnie martwię, ale to może być też wina tego, że w zły sposób mierzę


ROXANNKA najważniejsze, że na odległość dobrze żyjecie. Ja mieszkania to i z moją mamą sobie nie wyobrażam, chociaż kocham ją bardzo, jest bardzo pomocna i po uszy zakochana w Pudzianku. Plus byłby taki, że codziennie moglibyśmy gdzieś wychodzić ;-) i w weekend mogłabym się wyspać.
Jeśli chodzi o piwo to też gustuję zdecydowanie w normalnym piwie, ale czasem mam ochotę na słodki napój "piwopodobny" ;-) typu reds, gingers czy właśnie piwo z sokiem, a no i desperadosy uwielbiam (wow! ale ja ich dawno nie piłam ;-) )


IDUŚ my też z mężem nie jesteśmy wysocy, ale niepokojące dla mnie jest to, że tak ładnie rósł, a teraz nie wiem co się dzieje :baffled:
o kurcze, serio nie byłaś w IKEA? Ja to pół mieszkania mam stamtąd ;-) i jakoś w ogóle uwielbiam ten sklep ;-)
Kochana stwierdzam, że Wam musi się naprawdę dobrze powodzić, bo Ty codziennie na allegro bywasz :-p:rofl2:
A zapobiegliwość co do piwa to i ja stosuję taką jak Ty :-p
Podzielam zdanie HAPPY, że fajnie, że jesteś więcej na BB :-)


DZIULKA pękne z zazdrości o te 20 stopni, choć wczoraj u nas niby też było ładnie, ale krótki rękawek... nie no, ja już tego nie czytam ;-)
super, że we FR ludzie bardziej tacy na luzie.
wow! u Was też nie ma nocnych??
Ale fakt, też uważam tak jak HAPPYBETI, że zapasy to można zrobić zawsze, ale winka w plenerze wypić u nas już nie :baffled:


a ten program voice o którym piszecie to ja nawet nie wiem co to jest ;-)


DAGISU mój miał taką fazę na spanie z nami po przyzwyczajeniu wakacyjnym. I było ciężko 2-3 dni i wszystko wróciło do normy. Ale pierwszej nocy z godzinę płakał. Trzeba być twardym. Drugiej nocy dałam mu swojego "jaśka" do spania i już było lepiej, a trzeciej tylko się przebudził, głaskałam i poszedł spać dalej w łóżeczku. Trzymam kciuki za odzwyczajenie.

Nadrobiłam wczoraj, muszę się wziąć za jakąś robotę w końcu, choć niby wcześnie, przez tę zmianę zegarków dziecko już na drzemce. Ciekawe ile to potrwa.
I mam dzisiaj jeden powód do radości - nie drapie mnie już chyba w gardle :szok:

ooo, pojawiły się dwa posty :-)
DZIULKA ​co to są magdalenki?
 
Ostatnia edycja:
Nat- hehe,doczekałam się;)- widziałam,jak się na innych wątkach pojawiałaś,ale teraz rozumiem- produkowałaś megawypasionego posta:)))!Dzięki:)!I za to,że się tak moim Friendem przejęłaś...:***Mam nadzieję,że mu trochę lepiej...ech...on zawsze taki był...:-(.Pobudka ,widze,podobna była u nas:baffled:.
Super,że z gardłem lepiej:tak:
Dziulka- u nas to samo-:baffled:- nigdzie nie wolno palić:no:.W Paryżu widziałam takie ogródki ogrzewane gazowo i ludzie tam siedzieli.I u nas coraz więcej takich- jednak dla niektórych wyjście do pubu bez możliwości "dymka" traci cały sens:-D.
...a ja pamiętam,jak raz w nocy kupowalismy białe musujące wino z lodu w takim małym arabskim sklepiku...ale która to godzina była,to nie wiem...na pewno było już ciemno,a było lato.
Makuc,o,i u Was "jak dobrze wstać,skoro swit...":no::baffled:.Heh,pamietaj,wiosną pospią za to dłużej:-p
A co do "macoch",to sama widziałaś- kuriozum jakieś,nie?:crazy:
 
hej dziewczyny
melduję się poimprezowo, poczytałam was troche, witam nowa mamusi, dziulka ale pożegnanie.
u nas impreza super, dzieciory pohałasowały, tort piękny, Tomcio sam świeczke zdmuchnął zanim sto lat zaśpiewano, a teraz muszę lecieć, bo syncio wzywa...
 
czesc dziewczyny ja niedawno wstalam bo dzisiaj k wstawal do dzieci nat wstaje o 6.30 bo u nas jest godzina do tylu a ile twoj pudzianek ma wzrostu? happy wiem ze kazde dziecko jest inne u bartka to sie udalo takze stosuje to z kubusiem .dziulka powodzenia jutro w nowej pracy pamietaj ze gorzej juz byc nie moze:tak:kahaa witaj
 
reklama
Witam! Nie mam czasu nadrobić co tutaj skrobiecie :zawstydzona/y: tak mi przykro, że nie mam kiedy popisać z Wami!
U nas ok, Julka już zdrowa, ostatnio pojawiła nam sie 5 ząbek także szalejemy :-) Julka biega wszędzie jej pełno, otwiera wszystkie szawki, nawet te wysuwane potrafi otworzyć i nie przyciąć sobie paluszków:confused: coraz więcej mówi i dużo rozumie, ogólnie dzieć się rozwija! Za niedługo czeka nas szczepienie ale myślę, że nie wcześniej niż za 2 tygodnie.
W pracy spoko, już się przyzwyczaiłam i nie chce mi się wierzyć, że już minął miesiąc. Teraz dopiero w środę do pracy :tak: więc może uda mi się przez te kilka dni popisać z Wami! Teraz uciekam robić obiadek, a serwuje dziś na małża imieninki kurczaka z piwem w zadku ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry