reklama

Październikowe Mamy 2010

wioli a ja mam focha;-). Dopominam się o "dzięki":tak:. A co! Napisałam o moich staraniach? Napisałam. A tyś przeoczyła;-).

P.S. taki żarcik,żebyś mi się nie gniewnęła:-p.

Dobranoc.

A'propos, ciekawe,jak tam dobranocka?
 
reklama
ROXI ić spać ić. A że Cie tu brak to Ty wiesz, prawda?
DZIULKA to trzeba przetrwać. nie nerwuj się kobieto. Szkoda sił. Ja jakbym miała tak wszystko przeżywac to chyba bym już w psychiatryku leżała.
 
A'propos, ciekawe,jak tam dobranocka?
ja tez dziś o niej myślałam :-)

Dziuluś kochana, ale to tak nie działa, że Ty chcesz odpocząć to mała spokojnie pójdzie spać. To są własnie te uroki rodzicielstwa .... wiesz co ja wieczorem niegdy nie mam jazd, ja wogole rzadko słyszę, że moje dziecko marudzi. A może Wy ja za bardzo rozbudzacie??tzn zabawiacie za bardzo przed snem i jak ją już dacie do pokoju to jej żal i płacze bidulka?? Moja za każdym razem ma tak samo kaszka z miseczki, kąpiel, przytulani i AAAAA i naprawdę gdy tylko zeby na choryzoncie to dziecko niemoje......... chyba bym tak kombinowała. Albo też inna przyczyna jesteście zmęczeni i ona też Wasze nastroje odbiera :-( juz sama niewiem co doradzic? W kazdym razie policz do 10 i się nie denerwuj...........
 
wiem ze to trzeba przetrwac ale moje cierpliwosc tez ma granice...wiem ze jak bedzie miec nawet 3 latka to powie mi ze boli ja np brzuszek albo cos innego.... ja chce przede wszystkim po pracy miec chwile komfortu i odpoczynku dla siebie,bo zanim do pracy ide to zajmuje sie nia, miedzy innymi po to zeby zrekompensowac moja nieobecnosc potem, bo kocham tego wariatunia jak ...wariatunio.nawet dzisiaj beczalam pod prysznicem ze dalabym wszystko zeby w dzien byc z nia zamiast pracy.tylko wlasnei tak od tygodnia nam daje w kosc jak nei wieczorem kolo 22h to od polnocy do 2-3h.
 
dziulka ona tego nie rozumie powinnien zrozumiec twoj maz ze jestes zmeczona i chcesz chwile spokoju lepiej wyladuj zlosc na nim on przynajmnie bedzie wiedzial o co chodzi
 
reklama
SARISKA my od popoludnia tak od 18h jak sie z nia bawimy to wmiare spokojne zajecia typu klocki, ksiazeczki, troche pilka, nie uzywamy halasliwych zabawek, nie prowokujemy jej do wariowania. im blizej kapania tym ciszej i spokojniej. i jak zeby jej nei wpieniaja to od kapieli tez jest cisza. tylko ze ja mam juz po prostu dosyc tego, tych pierdzielonych zebow.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry