kroma ja nadal nie wiem jak zagłosować na twój konkurs.....

:-(
I jo tyż...



.I wcale
Rysi "prosto" mi nie pomogło


:-(.Chyba,że jak na Concitę zagłosowałam,to już nie mogę

????
Co do filmu,to jak tylko zaczęli go reklamowac i powiedzieli,że Małaszyński gra,to od razu
Natuś o Tobie pomyslałam


- chyba juz zawsze Małaszyński będzie mi sie z Tobą kojarzył



Buziaczki dla biednego "wysypanego"Pudzianka....:-

no:.co to może być????Straszne z ta alergią...a juz się wydawało,że idzie ku lepszemu....:-(
Natomiast co do tej drugiej sprawy,czyli tendencyjności telewizji- to ja się pytam,gdzie tu polityka?Dla mnie chuligan,który demoluje okolicę ,wyrywa kostkę brukową,rzuca koktajlem Mołotowa itp. ,raczej nie ma nic wspólnego z polityką- ci osobnicy nie poszli tam zamanifestowac swoje poglądy polityczne,tylko rozrabiac.Sorry,ale jak ktos wybiera sie na manifestację zamaskowany i uzbrojony w takie rzeczy,to chyba ma jasny cel...

Tendencyjny może byc komentarz,ale obraz jest obrazem i widziałam,co widziałam.Jakos dla mnie mało wspólnego z patriotyzmem ma demolowanie miasta.
Poza tym...jednak troche juz zyje w tym kraju,nie jestem kims,kto pierwszy raz spotyka się z takimi obrazkami.Chuligan jest chuliganem i jak dla mnie to nie ma tu żadnego usprawiedliwienia.I goraco zycze im,by policja ich wyłapała i takie kary za niszczenie mienia publicznego dowaliła,ze do końca zycia z długów sie nie wykaraskają.
...i tylko żal pomyslec,ze w takim kraju,jak Polska,który tyle przeszedł,są ludzie,którzy utożsamiają się z ideologią faszystowską i rasistowską.I jak uważam się za osobe otwartą i tolerancyjną,tak dla takich osobników nie ma w moim sercu ŻADNEJ tolerancji.I nigdy nie będzie.Dla mnie to są idioci,ktorym nalezałoby zasądzić dodatkowe,płatne lekcje historii i pracę społeczną w jednym z muzeów-obozów koncentracyjnych.Może wtedy coś do ich zakutych pał by dotarło.
Emilka,o tej Kasi czytałam....:-

-

-(.Straszne to...To nam pokazuje,jak kruche jest życie i jak mamy się cieszyc,tym ,co jest nam dane...
Co do rocznic,to...jak mam liczyć???

Poznalismy sie i...coś "zaiskrzyło" ,jak praktycznie dzieciakami bylismy...Czasem,jak sobie pomysle,jakie to szczęście,że się odnaleźliśmy po tylu latach,to az mam ciarki

.A jego siostrze to do końca życia będe wdzięczna,że go namówiła,by wreszcie sie odważył i zrobił ten krok,by mnie odnaleźć- bo marudził jej i marudził,a nic nie robił w tym kierunku...pewnie bał się,że nic z tego nie wyjdzie...