• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Dzięki wszystkim mamusiom za wsparcie, mi po prostu opadły ręce po tej kłótni bo ileż można. Ja nie mam siły walczyć z jego nerwowością.:-(
Teraz lecę spać bo oczy mi się już kleją. Dobranoc, do jutra!:-)
 
reklama
Tyle się tu działo jak sobie poszłam ehhh.....nadrobiłam, ale nie odniosę się do wszystkich bo już przysypiam na siedząco hehe

Ika
tak strasznie mi przykro :-(
Dagisu a Ty nam tu nie pisz, ze wpadasz i wypadasz. tylk fotkami się chwal :-). jak dla mnie mozesz wrzucić je na główny
Dawidowe ja przez ostatni miesiąc tylko skibki(też Kroma po raz 1 słyszę to nazwę- ale mi sie podoba :-)) masełko, pomidorek i cebulka(i jak tylko to jem myślę o Tobie :-))
Kania słoneczko Ty jak odpisujesz to mi zawsze głupio, że ja nie umiem tak ładnie i tak fajnie napisać i że do każdego. Szacun kobitko. A odnośnie złości krzyków itp. jak zuza miała problemy ze spaniem w ciągu dnia to i się wkurzałam ehhh :-( i na nia i na siebie....jeszcze na nią nie krzyknęłam, ale w myślach nie raz swoje myślałam. I krzyki teraz nie podniesionym i stanowczym tonem powiedzieć, że nunu to tak mówię. Ale bardzo mi się podobało to co napisałaś
Emi s to nam aktor na BB rośnie superaśnie. I fajnie, że nawet jak sie pokłóciliście to się przeprosiliście :-). fajowo. A małż tyle już schudł i jak on się czuje??
Mała mi małżem się nie przejmuj. Oni czasem jak musza odreagować to oczywiście w domu musza na nas wszystko z siebie wyrzucić. A jak mój bez powodu probuje to mu kaze isc na spacer, zeby się zastanowił......


to chyba tyle juz sama niewiem co wiecej chcialam

edit: Cambria i mój też wygrałaś :-).....jak przeczytałam Twoją odpowiedź to przecież to takie oczywiste. też uwielbiam tą książke film ehhhhhhhhhhhhhh rozmarzyłam się
 
Ostatnia edycja:
Roxannka no to ja mam tak samo jak Ty - trafia mnie jak mój mąż kładzie się spać w kłótni i czasami nawet go chamsko budzę, a jeszcze bardziej mnie trafia jak rano udaje jakby nigdy nic.
Tyle, że ja w przeciwieństwie do Ciebie właśnie nie lubię takich kłótni o drobiazgi i denerwuje mnie, że takie są. Mam wrażenie, że gdyby chodziło o coś poważnego to byśmy się pozabijali :baffled:
Mala mi ja z tymi atakami złości mojego męża też nie mam siły walczyć :eek:
 
ikaa, dzięki za wyjaśnienie. A jak wam się tak żyje ? daleko macie do siebie ? widzicie się codzinnie ? Sory że tak wypytuje, jak nie bedziesz chciała to nie odpowiadaj :sorry: Dobrej nocy!

mała mi, no z nerwowym człowiekiem ciężko się żyje, ale też kwestia jak bardzo jest nerwowy i w jakich sytuacjach :rolleyes2: Dobranoc :*

cambria,
że też tego nie wiedziałam, kiedyś nawet grałam w przedstawieniu o Ani z zielonego wzgórza :-)

nat, mnie też wkurzają takie kłótnie o głupoty, wtedy kiedy się zdarzają, ale patrząc na to na chłodno to uważam że takie kłótnie to nic groźnego, chociaż wiadomo są różne związki, różne kłótnie i różne błahostki :sorry:

ooo happy i sariska do nas wpadły wieczorową porą :biggrin2:


Patryk ledwie może oddychać przez ten katar, w dodatku kaszle okropnie, właśnie przez sen dałam mu syropek przeciwbólowy :-(
 
Ostatnia edycja:
no i zla jestem bo mecz skonczyl sie 0-0 :wściekła/y:

chyba pojde zaraz spac przed ewenatualnym nocnym atakiem glizdusi

a co do klotni to neiraz sie dziwie ze z moim charakterem jakos z mezem sie nie klocimy, raczej mala sprzeczka typu " cholera ile razy mam trabic zebys wyniosl smieci" albo jak powie ze cos zrobi dzisiaj a robi to 4 dni pozniej to mnie krew zalewa.

a tak poza tym to musze jutro wywalic malza coby kolo od wozka naprawil bo gume zesmy gdzies zlapali tzn chyba moja mama w sobote. dobrze ze mam HUCKA w zapasie bo z dzieciem na dwor niet.

nic spadam do wyreczka.

a jutro gotuje kapusniak, kto sie lapie????????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry