• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Dobry wieczor mowie raczej szybko i chwilowo, bo ledwie patrze na oczy juz. Wypilam jedno piwko i juz sie przewracam. Ja to ekonomiczna jestem, jak i Happybeti. Ale piwko mi jakos wyjatkowo dzisiaj smakuje, moze to dlatego ze irlandzkie ciemne...
Do domu dzisiaj wrocilam z pracy ok. 19:30 i dodatkowo przygnebil mnie fakt, ze Adasiek zbytnio nie zwracal na mnie uwagi. Ostatnio bardzo pochloniety chodzeniem, zwlaszcza w kolko po kuchni.

Zanim padne to chcialam napisac dwie rzeczy: najpierw do Oleny, bo mysle tak o niej i mysle i nie moge przestac.
Wiele juz tu do niej napisalyscie i nie chce sie powtarzac. Ale szczegolnie ciesze sie z tego, co napisala jej Happy.
Olena, nie bede tutaj zmyslac, ze wiem co przechodzisz, bo nie wiem. Nigdy na szczescie mnie to nie spotkalo. Ale za to spotykam sie z przemoca domowa w pracy codziennie. Tutaj to tez plaga i polowa moich klientek tego doswiadczyla.
Martwi mnie troche to, ze na poczatku napisalas ze szukasz przyjazni. A potem dziewczyny (z troski) wszystkie napisaly, ze masz odejsc i zaczac na nowo. Mam nadzieje, ze Cie to nie zrazilo. Z doswiadczenia (zawodowego) wiem jakie to trudne i skomplikowane.
Chcialabym, zebys wiedziala, ze mozesz liczyc na te przyjazn, niezaleznie od tego co zrobisz czy czego nie zrobisz i na co bedziesz miala odwage.

Jeszcze Ci napisze tylko kilka rzeczy: Przemoc domowa jest przestepstwem i jest karalna. Obcemu facetowi nigdy nie dalabys sie tak traktowac, prawda? Nic tego nie usprawiedliwia.
Jest wiele rodzajow przemocy, nie tylko fizyczna (finansowa, emojonalna, werbalna itp.)
To ze sie Twojemu mezowi nie podoba balagan to standard - wszystko staje sie powodem do zaczepki i wymowki do kontrolowania i do przemocy. Nic sie mu nigdy nie bedzie do konca podobac, bo jaka bedzie mial wtedy wymowke do bicia czy krzyku?
Zaslugujesz na to, aby traktowano Cie z szacunkiem i ABSOLUTNIE NICZYM nie spowodowalas przemocy ze strony meza. To tylko i wylacznie jego wybor i odpowiedzialnosc.
Chcialabym, zebys takze wiedziala, ze tutaj pozostawanie w sytuacji przemocy domowej i pozwalanie na to, zeby dzieci byly jej swiadkami traktuje sie jako zaniedbanie i dzieci takie trafiaja do nas (taki odpowiednik MOPS-u).
Szerokie badania naukowe dowodza, ze dzieci wychowane w domu gdzie jest przemoc bardzo gleboko to odczuwaja i pozostaja w nich tego slady NA CALE ZYCIE. Takie dzieci sa do 15-tu razy bardziej narazone w doroslym zyciu na przezywanie tego samego (albo jako ofiara przemocy, albo staja sie sprawca).
Ale co zdecydujesz czy co zrobisz, i tak mozesz liczyc na wsparcie.
Nie wiem czy bedziesz miala czas, ale mam nadzieje ze to przeczytasz. Bo chcialabym, zebys to wiedziala.


No, to tyle madrzenia sie...

Napisze jeszcze tylko do Alicji i Nat:
zazdroszcze Wam tych "meskich" przyjaciol. I w swietle ostatnich wydarzen chcialam zapytac: czy wierzycie w to i uwazacie, ze istnieje prawdziwa przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna? Nie czy istnieje w ogole ale czy ma szanse istniec bez przeradzania sie w ktoryms momencie w zwiazkowo-erotyczne jakies takie zapedy...???
Bardzo mnie ta kwestia frapuje ostatnimi czasy...

Milego czwartku i oby do weekendu!

O, dzien dobry Alicjo i Happy! Musialam to jakos dlugo strasznie pisac... milego dnia Wam zycze :-)
 
Ostatnia edycja:
Dzis "po kolei" pracowicie nadrabiam z otwartym drugim okienkiem:tak:.Tylko sie zastanawiam,czy zdążę????:baffled::dry:.
Sheeney-i co lekarz powiedział?Dał jakies leki na ten katar i ból glowy?Amelka juz od dośc dawna ma tylko jedną drzemkę w dzień,po obiadku,a i tak z przesypianiem nocek to u nas baaardzo różnie bywa...:baffled:
A jak pizza?Zrobiliscie wreszcie?
Sariska- czyli u Was tez będzie "mały billings"?;-):-pAlbo mała...:tak:.
A co do dywanu dla Zuzka,to może wykładzina?akurat miewaja różne szerokości,a długość to juz wiadomo,że można sobie dopasowac?Wybrac jakąs ładną i kazać,by obszyli,np. w Leroi czy innych sklepach.Ja,pamiętam,miałam kiedys,dawno,u chłopaków taka w naturalnym kolorze,wełnianą,pętelkową.Genialnie się czyściła i była cieplutka:tak:
Doris- a to gryzon z Doda!!!:szok::-D.Mnie Amelka też ostatnio usiłowała za mocno "całować" i jeszcze boleśnie "szczypała"- ciągnęła mnie za nos itp.,"niby" pokazując ,gdzie mama ma różne części twarzy:baffled:.A że naprawde bolało,to postawiłam na podłodze i powiedziałam "Nie wolno,to mamusię boli!".Popłakała się,az się położyła na podłodze.Ale zaraz jej przeszło i ,o dziwo,juz tego nie robi.Przynajmniej mi,bo tatuś się daje:-p:-D.
Małami, oj...to straszny nerwus z Twojego G.:szok::no:.Nie zazdroszczę....:-(Właśnie tak miałam z exem,że czasem (a przeważnie to nie czasem,tylko zazwyczaj) juz wolałam się nie odzywac,nic nie mówić,byle uniknąć awantury...Chyba powinien chłop popracowac trochę nad sobą,bo to niefajnie,jak zawsze szuka się winy w innych...:no::***
Dzięki za miłe słowa,że znajduję czas,by z Wami być i Wam odpisywac,ale to wina mojej bezsenności była:sorry2:- jak budziłam sie o 4.00 ,to co miałam robić?:sorry2:Wykorzystałam ten czas najlepiej,jak można- na BB:-D:-D:rofl2::-p:tak:
Rysia- temat pracy bardzo ciekawy...własnie mi uświadomiłaś,ze moja Amelka to taka...eurosierota...:-(:-(:-(.Ech...:-(
A jak Amelka mi tak ładnie sama wcześnie zaśnie,to już się boję,bo ona to jako drzemke traktuje i tez wstaje w nocy silna,zwarta i gotowa...tylko ja nie bardzo....:baffled::crazy::no:
Co do zakupów z facetami,to już kiedyś tu pisałam,że jak ide z M.,to tylko słyszę"Kup sobie...".A ja taka szybka w decyzjach nie jestem.musze sie pozastanawiac,rozważyc,czy naprawde coś chcę...jednym słowemtragedia iść ze mna cos kupowac:-p:zawstydzona/y::sorry2:.Tak czy inaczej,jednak z nim więcej wydaję,bo nieraz mi nagada,że mam coś kupić.A sama to przeważnie...hm...odpuszczam,bo...szkoda mi kasy :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.No,ale to już pisałam,że alien jestem:zawstydzona/y::baffled:.Tylko dla Amelki mi nie szkoda,aczkolwiek raczej nie na ubranka wydaję,bo tych ma az za dużo wciąż.No,ale nieraz jak widzę coś ślicznego,to nie patrze,że to będzie jej dwudziesta ósma bluzeczka....:zawstydzona/y::-p:-D.
Wioli a płaszczyk oddaj do pralni bez obaw- mają z takimi do czynienia na codzień:tak:.koleżanki z "córunią" współczuję:no::szok::baffled:.Miłego dznia leniuszka dzisiaj:tak::-):***
Renatka- a widzisz!:-D;-)Gdybyś wcześniej zaczęła się tu z nami udzielać,a nie tylko na tematycznych,to bys wiedziała,ze mamy eksperta od podróży w osobie kasis :tak:(:*** dla Niej,bo mojej siostrze tez pomogła:tak:.I zdrówka dla Błażejka:*).Ale że lepiej późno,niż wcale,to Ci tylko powiem,że BARDZO się ciesze,że wreszcie TU jestes też:tak::***.I mam nadzieję,że na wakacjach nie odwykniesz od nas zupełnie i po powrocie nadal będziesz:tak:.Miłych przygotowań.:-)
Efa-kciuki za rozmowę trzymam.A ta praca to gdzie by była?W Bydgoszczy czy tam,gdzie teraz jesteś,w SG?
Alicja współczuje problemów z ogrzewaniem:no::baffled:.Co to cie obchodzi,że ciśnienie,że coś tam!!!!Grrr!:wściekła/y::angry:Tez bym administracji "umiłała życie" ciągłymi telefonami,bo to nie twój problem- Ty masz miec ciepło i już!
Baska- a propos antykoncepcji,to moja sis kiedyś dostała od gina ulotke o wkładce,która nie tylko zabezpiecza,ale i @ hamuje:szok:.Ale nie pamiętam,co to było....
Elwirka to rób tak,jak ja- BB jak jeszcze wszyscy śpią:tak::-D;-):-p.
Ikaa :***.
A co do spnia w dzień,to ja nieraz tez czekam już tylko na porę obiadową,zeby wreszcie nakarmić Amelke i sie tez położyć:-p.ale dobrze,że o 19.00 już spokój miałas.
Ida dobre z tym spiworkiem:-D:-D:-D!
Podróży nie zazdroszczę z dzieciem drącym się w foteliku:baffled::no:.Ostatnio tylko do Tesco dużego jechaliśmy,jakieś 10 minut i to samo było:no:.O co kaman?????Teraz M. kupił jej DVD do samochodu,które montuje sie na fotelu tak,by mogła bajki oglądac.Wiadomo,że do Tesco nie opłacało się,ale na dłuższą podróż,np. do Rodziców czy Wiedźm to wypróbujemy...a nuż pomoże....???
Pokazałam mu wieczorem posty Twojego małża i Twój o tym.:-D:-)."Ział",jak to mówi Sariska:-D:-D:-D:tak:
Kania- oj,biedna ta Twoja Oliwka:-(:-(:-(.Niech te choróbska wreszcie przestana ją męczyć...:***Amelka raz tylko katar miała i sie tak męczyła,że juz nie wiedziałam,co robic...a u Was aż tak...:***
Dziulka bardzo współczuje kłótni z A..Ale to,że powiedział Ci cos tak przykrego,chyba wcale nie znaczy,że tak mysli naprawdę- wiesz,jak jest- w złości różne rzeczy się mówi,nawet nieprawdziwe,żeby dotknąc i zranić tę druga osobe.Ważne,ze się pogodziliście:tak:.
A co do wspólnej z Tesciową Wigilii,to Ty robisz?Taka "polską"?Super:tak::-).No i fajnie,że jednak się dogadaliście co do tej imprezy u męża teściowej(dobrze pamiętam?Czy to u Tescia ma być???).
Jak dziś nocka?Były przytulaski czy przespana?Przytulaski z Leane,rzecz jasna,bo o A. nie dopytuję:-p:-D;-).A co do tabsów,to jest u Was może coś takiego,jak "Aseqrella"(nie pamiętam,jak to się pisze:zawstydzona/y:)?co sie bierze "osłonowo" przy hormonach,żeby zmniejszyć skutki uboczne?A co do przerwy w pracy od 12.00,no,to przeciez ichnie "święte" Midi:baffled::-D.co,w sumie,masz rację,upierdliwe jest,bo przez to później prace się kończy,no,ale...siła tradycji :-p:dry:
Roxi-zdrówka dla Ptysia....faktycznie ostatnio jakby się z Oliwką umawiali na wszystko....
O!Eliza o tej porze!!!!:szok::-D.Dziekuję za Twój post do oleny.Masz rację,żadna z nas nie powiedziała jej,że niezależnie ,jaka decyzję podejmie,będziemy z nią:tak:.
Pytałas o przyjań damsko- męską.Miałas troche przerwy,więc przeoczyłas dyskusje,która tu prowadziłysmy właśnie na nurtujące Cie pytanie- czy jest to możliwe bez "podtekstów".dokładnie już nie pamiętam,czy to tutaj,czy na zamkniętym rozmawiałyśmy....Ja moge powiedziec,jak to u mnie wyglądało...
Tez mam Frienda,jeszcze z czasów licealnych,w trójkę z M. tacy nierozłaczni byliśmy.Czy nie było z J. "podtekstów" bardziej romantycznych,niż by to wynikało ze zwykłej przyjaźni?>Oczywiście,ze były- jeśli jestes z kims tak bardzo blisko,to prędzej czy później takie coś musi się pojawić:sorry2:.Tylko my to widzielismy u siebie...porozmawialismy o tym i doszliśmy oboje do wniosku,że nie warto :tak:.Że wybieramy przyjaźń.Tak w wielkim skrócie to piszę,bo juz musze kończyć,bo rodzinka wstaje:sorry2::tak:.
Miłego dnia wszystkim:***
Makuc,Mamaagusi- a dla Was tradycyjne buziaczki :***,nic wczoraj nie pisałyście:-(.
Ja wczoraj kulinarnie zaszalałam,zrobiłam na obiad rybke duszoną na warzywkach i jeszcze w międzyczasie szarlotke upiekłam:-D:tak:.A że bardzo się spieszyłam,zeby się wyrobić w trakcie robienia obiadu,to robiłam "na oko",bez przepisu żadnego.Zrobiłam na kruchym spodzie.A że z pośpiechu zapomniałam dodać do ciasta kwaśnej śmietany,to posmarowałam je grubo nią juz po wylepieniu blachy:-D:-p- na to posypałam cukrem i cynamonem,ze taki "sosik" sie zrobił,a na to w ramach eksperymentu warstwa masy daktylowej(takie zmielone i sprasowane daktyle).Na to warstwa tartych jabłek z cynamonem i brązowym cukrem,na wierzch "kruszonka" ze startego zamrożonego kawałka ciasta.Dobre wyszło!:-D:tak:- mimo "bylejakiego" zrobienia.A dzis robię "kopitki" z ciemnym sosem na winie i "modrą "kapustą:-p.Trzeba lubemu dogadzac,nie?U Aminy tego nie ma!:-D:-D:-D:tak:
 
roxi zgadzam sie z toba co do tm jedyne dwie ladne dziewczyny odpadly a zostaly same kaszaloty wychodzi na to ze wystarczy byc chuda i wysoka reszta niema znaczenia.
happy moze nie boje sie pralni tylko ludzi ktorzy tam pracuja,i porzadku jaki tam panuje slyszalam ze ludzie oddaja ciuchy a zabieraja jakies lachy albo poniszczone
kania jak nocka?no i rysia tez widze ze bawi sie po nocach udalo sie troche pospac?
dziulka te przerwy to tez niewiem po co odbebnic swoje i do domu a nie jeszcze wracac ja kiedys pracowalam od 9 do 14 szlam do domu wracalam na 5 do 22 masakra jednym slowem!jak nocka?

dzis dzien mojego bunkrowania nawet tel nie odbieram bo ja nie potrafie odmowic jak ktos chce przyjsc zrobie szybko chinszczyzne i leze do gory d...o ile moje dzieci mi na to pozwola:-)
 
dzień dobry,
wiecie wczoraj to już o 21 poszłam spać, Łukasz jakoś lekko spał i miałam wrażenie że zaraz się obudzi, małż chrapał tak że cała kołdra się ruszała więc stwierdziłam że zrobię to samo co oni:-). Jak G. wychodził do pracy to zaraz po tym Łukasz się obudził a była 3:30 i dopiero o 5 poszliśmy spać i dospaliśmy do prawie 8. Mimo to wyspana jestem.
Teraz mam chwilę dla Was przy herbatce z cytryną a Łukasz siedzi w pudle do zabawek, nauczył się do niego wchodzić:szok:, że mu tam wygodnie tak siedzieć i nic go w pupę nie uwiera heh.
Ja dziś wybieram się po południu na zajęcia, tak więc nie będzie mnie tutaj a po powrocie do domu koło 22 to pewnie nie zajrzę już tutaj.
happybeti pyszny obiadek zrobiłaś, też taki lubię, a do tego ta szarlotka, pycha:-) Masz rację z takim nerwusem to ciężko żyć, wiesz u niego to się wzięło z tego że kiedyś jak byli mniejsi to teść sobie pił często i możecie się domyślić co było dalej w domu...:-( On poza tym jest naprawdę dobrym człowiekiem ,ale jak widać przeszłość dała we znaki.
rysia teraz sobie właśnie uświadomiłam że my takim samym etapie edukacji jesteśmy, obie mgr piszemy:-) Powiedz mi zaraportowałaś już na streetcomie ten końcowy raport? Oj i współczuje tej zabawy nocnej, chociaż u nas dziś też tak było ale trochę później. Mam nadzieję żę chociaż później dał Ci się wyspać Miłosz.
kania powiem Ci że jak mój mąż czasem ma usypiać Łukasza, to czasem jest tak że on broni się rękoma, nogami od spania. Nie wiem skąd się to bierze, ale wydaje mi się że Łukasz tatę kojarzy z wygłupami, zabawami a mnie np z rytuałem spania. Bo wystarczy że ja przyjmę pałeczkę i Łukasz zaraz śpi.
Z tą meliską to dobry pomysł.
Ida
super że śpiworek macie i to jeszcze mniejszym kosztem bo bez przesyłki. Ja powystawialam znowu rzeczy na allegro i już dwie rzeczy sprzedaję. No i kupiłam jedną zabawkę Łukaszowi za groszę a ona o wiele więcej kosztuje.
makucku odezwij się Kochana, bo ucichłaś tutaj i ja też pamiętam że miałaś się widzieć z jamochłonami.
dorisku to musisz Mikiego przypilnować żeby sobie zaległości w szkole nie zrobił. A może go dopadło jakieś przesilenie jesienne związane ze szkołą?
 
Kania,(roxi też) tabletki z tej serii naprawdę polecam! co ci(wam) szkodzi spróbować?;-)
rysiek, nocka jak?
roxi, mi najbardziej tej Doroty szkoda... moża i humorzasta panienka ale chyba najrozsądniejsza w całej grupie i taka w miarę poukładane w głowie miała... najbardziej mnie dziwi taka Asia na przykład, mój m od razu powiedział że jest brzydka:szok:wg mnie też bez make up'a i fryzu to takie nic szczególnego:sorry2:ale ja ten program bardziej dla "odmóżdżenia" oglądam niż dla podniety:rofl2:
happy i reszta, co do zakupów w towarzystwie: ja szybciej coś kupię jak M jest obok, na tej samej zasadzie co u beti:tak:np. teraz drugi miesiąc(!!!) zastanawiam się nad kupnem pewnej kurtki (nie aż tak szalenie drogiej wcale, stosunkowo sie znaczy;-)) i podejrzewam że dopóki M nie kliknie "kup teraz" to będę się zastanawiać aż się zima skończy...
ps. zapraszam na modowy bo może wy mi doradzicie:-D
beti, dvd na fotel mówisz? ciekawe ile takie cuś stoi w Pl... chociaż u nas to jeszcze klawiaturę musiałoby mieć:-p
cdn
 
witam was z rana. Leane wczoraj kolo polnocy pogadala przez sen i nad ranem zajeczala ale w KONCU przespala cala nocke do 8.45.

HAPPY wigilie robie zawsze polska i wielkanoc tez ale tez dorzucamy pare rzeczy francuskich np lososia wedzonego i inne tam. zawzielam sie ze wigilia zawsze bedzie polska.mam to juz w krwi i basta:ppp a co do klotni z mezem: zranil mnie tak bardzo ze tego dlugo nei zapomne mimo ze wszystko jest juz dobrze i naprawde bylam gotowa w ta pamietna noc/wieczor walnac mu obraczka i juz wiecej jej nie zalozyc. wazne ze odszczekal to co powiedzial i tu ma szczescie. a co do roboty to te ich MIDI jest wpieniajace bo doslownie zycia zamiera we FR na 2h bo wszyscy ida zrec!! ja z tych co woli odwalic dniowke i do chaty a kanapke jaks w biegusiu zjesc, ale nieeeee bo oni przeciez to swieto brzuszka i trza pchac i pchac do niego:ppp
a przytulaskow jak juz sie domyslasz nie bylo z Leane w nocy na szczescie i z mezem tez nie bylo oooo:p byly z Leane dzisiaj z rana:)))

IDA ja zamowilam kurtke w bON PRIX i jest rewelacyjna, jak chcesz to ci podesle linka to zobaczysz, dalam 40 euro, jest na polarze w srodku, z zewnatrz fajowy sliski material nieprzemakalna i antywiatrowa i bardzo lekka. pewnie w waszym BON PRIX tez jest bo ubrania sa bardzo podobne i te same tez. jedyne ALE to trzeba zamowic rozmiar wyzej niz sie nosi.


aaa zapomnialam wam powiedziec: MOJA TESCIOWA CHODZI NA AIKIDO !!!!!!!!!!!!! krejzol!!!!!!! 60 lat skubana i na AIKIDO :))) normalnei niebzepiecznie sie robi:rofl2::rofl2:


a co do imprezy sobotniej to ona jest w restauracji i to jest 30 corki mojego "przyszywanego tescia". - juz zapomnialam-ktoras z was pytala. moja mama bedzie z Leane u mnie w domu.

wlasnei do mnie idzie raczek maly i piszczy:))))))))
 
Dzień dobry.


Rysia jak nocka minęła? O której padł Miłosz???
Roxannka u Nas równie bywa, czasami mężowi szybciej się udaje a raz mnie, nie ma reguły. Ona po prostu wczoraj przy tatusia chciała pokazać swoje umiejętności wstawania i płakania, w końcu pół dnia go nie widziała ;-) A jak nocka?
Nasze dzieciaczki się kaszelkowo, katarkowo synchronizują...a co TM to brak słów ;-)
Alicja to Ty już na pamięć tę jajecznicę robisz, współczuję tak wczesnej pobudki.
Alicja, Wioli83 ja dziś zostałam punkt 5.45 obudzona, tyle że nie musiałam pędzić po mleko, bo pobudka była wcześniej na mleko (5) i to mąż robił. Dziś nocka też ciut zarwana ale całe szczęście bez zwracania mleka ;-)
Wioli83 zatem milego leniuchowania :-)
Mała_mi zatem miłego dnia na zajęciach. A co z tymi korkami??? pewnie teraz czasu na nie nie masz? A co do tej meliski to naprawdę spróbujcie, my mieliśmy taki rytuał :-)
Elizebennett ja po jednym pifku umykam do łóżka bo zaraz spać mi się chce, a od Adasia to się jeszcze nie raz uwolnić nie będziesz mogła ;-)
Olena, nie bede tutaj zmyslac, ze wiem co przechodzisz, bo nie wiem. Nigdy na szczescie mnie to nie spotkalo. Ale za to spotykam sie z przemoca domowa w pracy codziennie. Tutaj to tez plaga i polowa moich klientek tego doswiadczyla. Martwi mnie troche to, ze na poczatku napisalas ze szukasz przyjazni. A potem dziewczyny (z troski) wszystkie napisaly, ze masz odejsc i zaczac na nowo. Mam nadzieje, ze Cie to nie zrazilo. Z doswiadczenia (zawodowego) wiem jakie to trudne i skomplikowane.
Chcialabym, zebys wiedziala, ze mozesz liczyc na te przyjazn, niezaleznie od tego co zrobisz czy czego nie zrobisz i na co bedziesz miala odwage.
Święta racja, dziękuję że to napisałaś :***
Happy DVD do auta, ile kosztuje taka przyjemność??? Ooo to zaszlałaś wczoraj w kuchni, dziś też masz taki zamiar, pewnie że trzeba mężusiowi dogodzić, zwłaszcza że tak rzadko się widzicie :-)
Ida próba nie strzelba - fakt :-)
Makuc odezwij się, wiem że czytasz, jesteś gdzieś na pobocznych...
Dziulka podziwiam teściową, że się jej chce jeszcze, chylę czoła przed nią :-)
Powiem Wam, że moja babcia ma ponad 75 lat a codziennie ćwiczy, nie jakieś ekstrema tylko takie na poranny rozruch i wieczorem na lepsze krążenie:-)

Zmykam do dr....
 
reklama
Natolin wiesz on sie tego sam nauczyl .on wypracowal w sobie takie podejscie,ze nie ma sensu sie denerwowac bo w wiekszosci to nie ma o co.
no to podziwiam tym bardziej. ja sobie ciągle tak tłumaczę, ale nie wychodzi. ja to chyba powinnam w ogóle brać coś na uspokojenie.

Sariska
ale myślałaś, że w bezpiecznym czasie czy faktycznie robisz codzienne obserwacje i zapisujesz? Mierzenie temperatury, ocena śluzu?
Bo to zasadnicza różnica.

I ja też jestem dumna z mamuś, które nie krzyknęły ani razu na swoje dziecko. Mi się to niestety zdarzyło kilka razy i bardzo żałuję.

Doris no fajnie by było jeść jabłka zamiast pizzy. Niestety ja mam tak, że jak już coś zjeść to coś co lubię (czyt.coś niezdrowego i tuczącego) i to w dużych ilościach :baffled:
A jeśli chodzi o antykoncepcję, bo chyba o to pytałaś to czasem zdarza mi się sięgnąć po inne środki niż tylko te naturalne, przyznaję jak na spowiedzi ;-)

Mala mi to ja nie wiedziałam, że Ty masz też takiego nerwusa. Mój jest taki sam albo jeszcze gorszy, więc znam ten ból. Tylko mój na mojego tatę nie zdenerwowałby się nigdy. O, widzę, że pytałaś czy u nas jest tak kiepsko. Tak, bardzo kiepsko. Tzn bardziej z taką złością od czasu do czasu z błahego powodu, bo na codzień nerwusem to ja jestem okropnym. I niestety nie umiem tak jak Ty ochłonąć, a powinnam w sumie, bo tak jest rozsądniej. No, ale nie umiem :baffled:
a w ogóle to dzięki za zrozumienie w kwestii ewentualnego pozabijania się...

Co to jest playst movie? :-) w ogóle nie wiem o czym piszecie

Wioli ja z tym wydawaniem kasy przy mężu to mam wręcz odwrotnie, gdyż mój mąż jest raczej oszczędny. Zresztą ja raczej też.

Dawidowe dobre z tym karmieniem :-)

Renata co to jest gniazdko do jedzenia?:-)
A ten przewodnik w Betlejem nie był przypadkiem protestantem?
Absolutnie nie modlimy się do Maryi, tylko za jej przyczyną do jej Syna - Jezusa. Ona się wstawia za nami.
Wyjazdu bardzo zazdroszczę :-) Nigdy nie byłam w zimę nigdzie, tak żeby u nas zimno, a tam gdzie jestem ciepło :-) ale co się dziwić jak ja do samolotu nie wsiądę ;-)

Kasis zdrówka dla Błażejka! Jak dzisiaj? Jak Ty się trzymasz?

Efa trzymam kciuki.

Alicja dla mnie jak najbardziej 18 to wieczór :-)

Ikaa naprawdę mi przykro z powodu siostry

Ida ale fajnie z tym śpiworkiem :-) i że zadzwonili. a pokażesz jaki masz? o już widzę link jest :-)
Ja też czegoś szukam, ale u nas taki niestety nie przejdzie, bo ja muszę mieć możliwość zapięcia mu pasów.
A z tym zajmowaniem się w nocy dzieckiem przez męża to co marudzisz, że ja się z Pudziankiem dopasowałam do siebie, a Ty masz nocki nieprzespane? Ja nie umiem spać nawet jak mąż wstanie do Pudzianka. Nie umiałabym wtedy słodko spać :-(
Hehe, dobre, że mąż to napisał. Tzn śmiesznie u Was, bo gdyby mój mąż usiadł do mojego laptopa i jeszcze coś napisał to już bym się do niego na pewno dłuuugooo nie odezwała.

Kania ja szczuplutka przed ślubem nie byłam, ale na ślubie tak :-) a co do przyjaciół-facetów to jest czego zazdrościć. Choć ja ostatnio z moim mam trudne dni :-)

no nic, muszę zrobić przerwę na położenie małego i drugie śniadanie dla niego, bo inaczej kiepsko to widzę - właśnie psuje cd-rom w kompie :angry:
No dobra, nie wiem czy śpi, ale położony, więc nadrabiam szybko i kładę się też.
Na razie nie śpi :-/

Rysia zabawy o 23? :-( wow! :baffled:

Roxannka mniejwięcej rozumiem o co chodzi z tym stylem pisania i różną emocjonalnością. Mi po prostu o coś innego chodziło.
A jak Cię wkurza TM to po co to oglądasz? :-) ja żadnego odcinka nie widziałam :-)

na wypadanie włosków ja też brałam revalid i pomogło

Elizabennet cieszę się, że napisałaś to co napisałaś do Oleny.
a co do przyjaźni to ja się może na zamkniętym wypowiem jak znajdę chwilkę, ok? Tylko nie wiem dlaczego piszesz - "w świetle ostatnich wydarzeń"? O jakie wydarzenia chodzi?
ooo, Happybeti mądrze pisze :-) /jak zawsze zresztą :-)/
a tak przy okazji to podziwiam za te eksperymenty w kuchni, chyba nigdy tak nie będę umiała szaleć

Makuc gdzie jesteś?

Więcej nie dam rady.
Napiszę tylko do Alicji, że naprawdę się cieszę jak piszesz o swoim przyjacielu i o tym, że właśnie tak fajnie czas spędzacie, bo Wy na pewno tacy fajni właśnie jesteście i tego zazdroszczę. Lubię takich ludzi :-)
Ja z moim będę się widzieć w niedzielę pewnie, ale u niego. U nas nie ma takich szalonych wypadów ;-) Trochę inna ta przyjaźń nasza, ale bardzo go lubię i cieszę się, że jest, chociaż ostatnio ma mniej czasu i smutno mi z tego powodu :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry