Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
.Tylko sie zastanawiam,czy zdążę????
.
Albo mała...
.

.Mnie Amelka też ostatnio usiłowała za mocno "całować" i jeszcze boleśnie "szczypała"- ciągnęła mnie za nos itp.,"niby" pokazując ,gdzie mama ma różne części twarzy
.A że naprawde bolało,to postawiłam na podłodze i powiedziałam "Nie wolno,to mamusię boli!".Popłakała się,az się położyła na podłodze.Ale zaraz jej przeszło i ,o dziwo,juz tego nie robi.Przynajmniej mi,bo tatuś się daje
.
.Nie zazdroszczę....:-(Właśnie tak miałam z exem,że czasem (a przeważnie to nie czasem,tylko zazwyczaj) juz wolałam się nie odzywac,nic nie mówić,byle uniknąć awantury...Chyba powinien chłop popracowac trochę nad sobą,bo to niefajnie,jak zawsze szuka się winy w innych...
:***
- jak budziłam sie o 4.00 ,to co miałam robić?
Wykorzystałam ten czas najlepiej,jak można- na BB









.Tak czy inaczej,jednak z nim więcej wydaję,bo nieraz mi nagada,że mam coś kupić.A sama to przeważnie...hm...odpuszczam,bo...szkoda mi kasy 

.No,ale to już pisałam,że alien jestem
.Tylko dla Amelki mi nie szkoda,aczkolwiek raczej nie na ubranka wydaję,bo tych ma az za dużo wciąż.No,ale nieraz jak widzę coś ślicznego,to nie patrze,że to będzie jej dwudziesta ósma bluzeczka....

.
.koleżanki z "córunią" współczuję

.Miłego dznia leniuszka dzisiaj
:-):***
;-)Gdybyś wcześniej zaczęła się tu z nami udzielać,a nie tylko na tematycznych,to bys wiedziała,ze mamy eksperta od podróży w osobie kasis 
.I zdrówka dla Błażejka:*).Ale że lepiej późno,niż wcale,to Ci tylko powiem,że BARDZO się ciesze,że wreszcie TU jestes też
:***.I mam nadzieję,że na wakacjach nie odwykniesz od nas zupełnie i po powrocie nadal będziesz
.Miłych przygotowań.:-)
.Co to cie obchodzi,że ciśnienie,że coś tam!!!!Grrr!
Tez bym administracji "umiłała życie" ciągłymi telefonami,bo to nie twój problem- Ty masz miec ciepło i już!
.Ale nie pamiętam,co to było....
;-)
.
.ale dobrze,że o 19.00 już spokój miałas.

!
.Ostatnio tylko do Tesco dużego jechaliśmy,jakieś 10 minut i to samo było
.O co kaman?????Teraz M. kupił jej DVD do samochodu,które montuje sie na fotelu tak,by mogła bajki oglądac.Wiadomo,że do Tesco nie opłacało się,ale na dłuższą podróż,np. do Rodziców czy Wiedźm to wypróbujemy...a nuż pomoże....???
:-)."Ział",jak to mówi Sariska



.
:-).No i fajnie,że jednak się dogadaliście co do tej imprezy u męża teściowej(dobrze pamiętam?Czy to u Tescia ma być???).
;-).A co do tabsów,to jest u Was może coś takiego,jak "Aseqrella"(nie pamiętam,jak to się pisze
)?co sie bierze "osłonowo" przy hormonach,żeby zmniejszyć skutki uboczne?A co do przerwy w pracy od 12.00,no,to przeciez ichnie "święte" Midi
.co,w sumie,masz rację,upierdliwe jest,bo przez to później prace się kończy,no,ale...siła tradycji 


.Dziekuję za Twój post do oleny.Masz rację,żadna z nas nie powiedziała jej,że niezależnie ,jaka decyzję podejmie,będziemy z nią
.
.Tylko my to widzielismy u siebie...porozmawialismy o tym i doszliśmy oboje do wniosku,że nie warto
.Że wybieramy przyjaźń.Tak w wielkim skrócie to piszę,bo juz musze kończyć,bo rodzinka wstaje
.
.A że bardzo się spieszyłam,zeby się wyrobić w trakcie robienia obiadu,to robiłam "na oko",bez przepisu żadnego.Zrobiłam na kruchym spodzie.A że z pośpiechu zapomniałam dodać do ciasta kwaśnej śmietany,to posmarowałam je grubo nią juz po wylepieniu blachy
- na to posypałam cukrem i cynamonem,ze taki "sosik" sie zrobił,a na to w ramach eksperymentu warstwa masy daktylowej(takie zmielone i sprasowane daktyle).Na to warstwa tartych jabłek z cynamonem i brązowym cukrem,na wierzch "kruszonka" ze startego zamrożonego kawałka ciasta.Dobre wyszło!
- mimo "bylejakiego" zrobienia.A dzis robię "kopitki" z ciemnym sosem na winie i "modrą "kapustą
.Trzeba lubemu dogadzac,nie?U Aminy tego nie ma!



, że mu tam wygodnie tak siedzieć i nic go w pupę nie uwiera heh.
wg mnie też bez make up'a i fryzu to takie nic szczególnego
ale ja ten program bardziej dla "odmóżdżenia" oglądam niż dla podniety
np. teraz drugi miesiąc(!!!) zastanawiam się nad kupnem pewnej kurtki (nie aż tak szalenie drogiej wcale, stosunkowo sie znaczy;-)) i podejrzewam że dopóki M nie kliknie "kup teraz" to będę się zastanawiać aż się zima skończy... 



Święta racja, dziękuję że to napisałaś :***Olena, nie bede tutaj zmyslac, ze wiem co przechodzisz, bo nie wiem. Nigdy na szczescie mnie to nie spotkalo. Ale za to spotykam sie z przemoca domowa w pracy codziennie. Tutaj to tez plaga i polowa moich klientek tego doswiadczyla. Martwi mnie troche to, ze na poczatku napisalas ze szukasz przyjazni. A potem dziewczyny (z troski) wszystkie napisaly, ze masz odejsc i zaczac na nowo. Mam nadzieje, ze Cie to nie zrazilo. Z doswiadczenia (zawodowego) wiem jakie to trudne i skomplikowane.
Chcialabym, zebys wiedziala, ze mozesz liczyc na te przyjazn, niezaleznie od tego co zrobisz czy czego nie zrobisz i na co bedziesz miala odwage.
no to podziwiam tym bardziej. ja sobie ciągle tak tłumaczę, ale nie wychodzi. ja to chyba powinnam w ogóle brać coś na uspokojenie.Natolin wiesz on sie tego sam nauczyl .on wypracowal w sobie takie podejscie,ze nie ma sensu sie denerwowac bo w wiekszosci to nie ma o co.



