reklama

Październikowe Mamy 2010

Emiliab, Łomże też lubię. Przed ciążą byłam fanką wina, a teraz jakoś chyba wolę piwo, choć dobrym winem też nie pogardzę:) Za to do wypicia choćby kieliszka wódki chyba nie mogłabym się zmusić. Nalewki, nawet te domowe, bo moja rodzina to fanatycy robienia nalewek, też jakoś przestały mi smakować. Obym się tylko nie dorobiła mięśnia piwnego...

A co do badań na HIV, to jak robiłam, będąc w ciąży, to choć wiedziałam, że nie mogę być chora, to czułam się jakoś dziwnie, odbierając wynik... No ale w ogóle jest wielka kampania anty-Hiv. Nie wiem, czy widziałyście tę 'reklamówkę' będącą częścią kampanii, w której parka gra w Scrabble i układa różne słowa, taka forma gry wstępnej, no może przedwstępnej. Według mnie ktoś miał dobry pomysł na ten filmik.
 
Ostatnia edycja:
reklama
rysia gratuluje wytrwania w diecie :-) rispekt :tak:

dawidowe popieram w 100% :tak: takie badanie, jego wyniki są na tyle osobiste, że powinno się uszanować prywatność badanego. W ogóle myślałam ze tak wszedzie jest. ja robiłam sobie to badanie na początku w pakiecie badań początkowociążowych i tak jak wszystkie pozostałe dostałam je w zaklejonej kopercie od babeczki z labolatorium. Ja sobie sama przy niej ją otworzyłam i pytałam o morfologie itp bo nie potrafiłam sobie przetłumaczyć Ale za każdym razem nawet zwykłe wyniki morf miałam dawane w kopercie :tak:
 
Alicja a u mnie byłodziwnie bo w przychodni gdzie mam badania nie robią badań laboratoryjnych tylko w innej przychodni i wyniki przewoża dwa razy w tygodniu do położej. Jakoś sobie nie przypominam aby po przyjedzie do lekarza położna dawała wyniki w kopercie tylko miała otwarte i przepisywała do karty.A tak być nie powinno.
 
Zgadzam się z Natolin. Krótki i zwięzły komentarz. Koniec końców to dla dobra dziecka. Prawda jest taka, że pewnie wiele osób nie wie, że jest nosicielami, a poznanie prawdy umożliwia uchronienie dziecka przed chorobą...
 
reklama
dawidowe może wynika to z tego, ze ja do lab chodziłam prywatnie tzn ponieważ chodziłam do gin prywatnie to jego skierowania były pełnopłatne . Na badanie przychodzilam rano, po południu miałam już wyniki... no i te koperty, wtedy sie śmiałam z tego, ze taka "apera prywatności" ale teraz wiem że właśnie tak powinno być i jakoś sobie inaczej nie moge tego wyobrazić. To są jednak bardzo osobiste sprawy.

mała mi super że G. docenił , aby dać kwiata żonce każda okazja jest dobra :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry