no to lecim ;-)
mała mi biedny Łukaszek, tak sie męczy :-( u nas przy czwórkach było małe krwawienie, w końcu to są już większe zębolki.. a z jedzeniem mieliśmy podobnie - Iś w porze posiłków kompletnie nie chciała jeść, podjadała pomiędzy, może wtedy ją akurat mniej bolało, nie wiem, ale na pewno lepiej jej wchodziły potrawy chłodne a nawet zimne

przytulam Was cieplutko :****
emiś a wiesz że z pierogami to mam tak ze nie lubie, ale jest wyjątek: uwielbiam pierogi z kapusta i grzybami :-) mniam mniam

i teraz wąłśnie jakbym mogła to bym Cie wycałowała! bo w lodówce mam pieczarki i od dwóch dni kombinuje co z nich zrobić :-)
wioli jak Ci pasuje to sie nie oglądaj na nikogo tylko po prostu sie decyduj ;-) ja widze w tym akurat korzyść rodzinną (poza finansową of kors ;-) ) że małż będzie miał mozliwośc zobaczyć jak to jest samemu z dwójką maluszków - kiedy Ty będziesz smacznie spać. Może wreszcie wtedy doceni ;-)
a co do wyrażania swojego zdania to ja wychodzę z założenia, że lepiej napisać to co sie myśli,nawet jeśli sie ma oberwać po łepetynie. przynajmniej jest człowiek sam ze sobą szczery
Tylko musielibyśmy "gdzies" i kiedyś się umówic na taką oczyszczającą terapię
...i nie mam tu na myśli zamkniętego

mądrze pisze polać jej
dawidowe jak tam buźka Laurki?
kania jak tam u Was? jak sie czujecie? Oliwce już przeszło?
mamaagusi a ja mysle ze on wcale nie ma dość bycia Twoim "osobistym psychologiem" ;-) wspaniale że masz takiego przyjaciela

ja mojego nie oddałabym nawet, nawet hmm...za 5 kg żelków

i tu uśmiech do
nat :-)
sariska teraz Ci smutno bo jeszcze sie "nic nie dzieje" a za pare miesiecy będziesz miała dość ;-) bardzo sie ciesze ze tak fajnie znosisz ciążę :-)
Sariska ja tez od malego zawsze czekałam tylko na pierogi
dla mnie oprocz pierogow mogłoby nic nie byc na wigilie.
ja teeeeż !!!
i wiecie co? u nas na Wigilii zawsze było tak, że siadałam zaraz obok mojego kuzyna. I sie dzieliliśmy pierogami: on mi dawał farsz z pierogów a ja mu ciasto

i do tej pory, mimo ze minęło tyyyle lat nadal tak robimy
ika tak mi przykro :-( wcale sie nie dziwie, ze sie boicie o małą :-( mocno trzymam kciuki żebyście jak najszybciej wrócili do zdrowia :****
ragna aerobik? rispekt

mnie bolą mięśnie od przywieszania ozdób światecznych w przedszkolu - ręce non stop w górze
rysia przytulam cieplutko :*** ale Ci sie skumulowało wszystko na raz, normalnie gratis świąteczny :/ ehhh musiałaś być niegrzeczna ;-)
kroma hmmm a może to jakaś nowa dieta "kupna" ;-) i wiesz co? ja uwielbiam Twoje dzieci

dla mnie to wzór tak cudownej więzi między rodzeństwem, bardzo bym chciała zeby kiedyś Isia miała ze swoim bratem/siostrą taką relację
przytulam
Idusia i współczuje przejść z telefonem. Kurcze no patrz nie dość że to baba to jeszcze tyle masz z nim problemów - może okres ma czy co

:-)
emiś o nie nie nie, to nie Twoje piersi czy uda są winne to oni, ONI sknocili rozmiarówkę

ja tak sobie zawsze tłumacze i od razu jest mi lepiej

;-)
mam nadzieje że uda sie wymienić
dorisku współczuję :-( a może jeszcze da sie z tym coś zrobić?
a ja?
a ja popijam białe winko i zajadam czekoladki które Iś dostała ode mnie z pracy w paczce mikołajkowej. No ale przecież ona jeszcze czekolady nie powinna jeść, a przynajmniej nie w takich ilościach. A mają tak te biedne czekoladki leżeć w szafce i sie kurzyć albo co gorsza przeterminować :-( ? o nie, nie pozwole na to

:-)