dziuluś....współczuję kłótni...to taki trudny ,przedświąteczny czas...ja trzymam za Was kciuki,by jednak wszystko się ułożyło...Co do grupy,to nie,nie masz do niej dostępu ,bo,jak usiłowałam tu wyjasniać do znudzenia,to nie jest grupa "zwyczajnie zamknięta".Rozumiem,jeśli z powodu swoich obecnych problemów nie mialaś czasu wczytywac się w to,co na jej temat tu wyjaśniałam,jeśli chcesz,Tobie chętnie jeszcze raz wytłumacze.Zresztą w swietle ostatnich ,wczorajszych wydarzeń,głęboko sie zastanawiam nad sensem jej dalszego istnienia.I wcale nie dlatego,że jej istnienie wzbudziło tu takie kontrowersje-to byłabym w stanie przezyc,wiedząc,że jest nadal potrzebna.W związku z tym jednak,że ilośc jej uczestników dramatycznie spadła- z różnych powodów,to teraz juz nie wiem,czy reszta osób w niej będacych jeszcze nadal widzi sens jej istnienia.Jako że nie czuję się jej carem i władcą,a jedynie "technicznym moderatorem",musze to skonsultowac z pozostałymi osobami,jeszcze tam będącymi.
Z postu Idy zacytuję z pamięci fragment:
"Zastanówcie się,czego chcecie- czy żeby o wszystkim tu mówic publicznie,tylko żebyście potem nie mowiły,że są kwasy"
Sariska- nikt ci nie zarzucał,że słodzisz itp.Właśnie wprost przeciwnie- to Ty byłaś wymieniana,jako ta ,co odezwała się wprost i szczerze.A co do "sprawy Sparrow" to chyba nie ma sensu teraz jej odgrzewac i zastanawiac się,czy kłamała czy nie i to wszystko jeszcze raz wałkować,nie o to mi chodziło,tylko o to JAK to było "załatwione".Że oprocz naszego zamkniętego jeszcze na innym "wtajemniczone" to omawiały,co zreszta mnie ani ziębi,ani grzeje,to tylko był przykład,że nie jest prawdą to,co Alicja pisała na temat grup zamkniętych.Nie chce mi się zwyczajnie teraz sprawdzać,czy miała do nich dostęp czy nie,czy to,co o nich napisała,wynikało z błogiej nieświadomości czy usiłowania lekkiego nagięcia rzeczywistości do swoich celów.
margerrita- pomysła z bajeczka bardzo ładny,może warto osobny watek na nią załozyć?
A co do mojego ostrego potraktowania Alicji...że się przejęła....cóż...szczerze mówiąc,to nic osobistego,tylko ,niestety,jak się zaczyna taką dyskusję,trzeba miec świadomość,że może być niemiło,ze mogą paść ostre słowa,że komuś "rykoszetem" może się oberwać.W tej całej sprawie akurat oberwała osoba najmniej na to zasługująca,czyli mamaagusi.ale kogo tu to obeszło?(poza nielicznymi,oczywiście).No,ale wszyscy sie przejmują Alicją,która sama to wywołała,a nie niczemu nie winną mamąagusi...Dlaczego do niej akurat się "przyczepiły",a nie np. do mnie?co ja robię w tej grupie?Hm...?
Na mnie samą niejednokrotnie tu sypały sie gromy w różnych dyskusjach ze strony niektórych osób,ale jakoś nie mam o to do nich żalu,nie obraziłam się i nie zabrałam zabawek z piaskownicy.Czegos nie rozumiem?Jedna są "pod ochroną " i nie można im ostrzejszego słowa powiedzieć,a innym tak?Jak to się ma znowu do tak wytykanego nam podejścia do "równych i równiejszych".bo mi to moralnością Kalego zalatuje.Jak Kali komuś ukraść krowa to dobrze,jak ktoś Kalemu ukraść krowa to źle.Mi się wydaje,że tu,na forum,wszystkie powinnyśmy byc "równe",co jest oczywiście naiwne i niemożliwe.I dlaczego o "zaufaniu" krzyczą osoby,które tego samego zaufania odmawiają innym?W czym Wioli czy Renata np. są "gorsze " od Alicji czy Malej Mi?A moze to,o czym pisałyśmy na grupie miało więcej wspólnego z właśnie Wioli np.,niż z Alicją?Dlaczego od razu przyjeły,że jako "starsze stażem" mają w tym akurat wypadku większe" prawa"?
I jeszcze jedno :
NAWET GDYBYM założyła sobie tę grupę ,aby pisac o "dooopiemaryni" i zaprosiła do niej osoby ze względu na osobiste preferencje,to czy to zbrodnia????Czy nie mam prawa tu sie spotykac i rozmawiac o swoich bardzo osobistych sprawach w wąskim gronie osób?Makuc chyba tu usiłowała powiedziec,ze raczej nie jest możliwa dyskusja w większym gronie osób przez privy i smsy.Ale jak zwykle prawie nikt tego nie zauważył.
a to o zamkniętym że niby do obgadywania innych,to ja tak nie uważam(akurat obgadywanie według mnie miało miejsce gdzie indziej,ale z tym mniejsza).Tylko dlaczego niektóre osoby przyjmują od razu,że jak powstaje grupa,to służy do obgadywania innych?Bo to nam było zarzucane- spiski,robienie czegoś za plecami itp.
Naprawdę,powiem jeszcze raz- gdybyśmy chciały spiskowac i robić cos za czyimiś plecami,śa inne,bardziej "tajne" kanały,niż grupa,której powstanie było poniekąd tu omawiane,której istnienie każdy moze widzieć na naszych profilach itp....I kto tu mówi o "zaufaniu"????A moze tak troche w druga stronę,co?dlaczego my mamy Wam ufac,skoro Wy nam nie ufacie????
A w ogóle to taka refleksja mnie nachodzi juz od dobrych kilku dni- o tym wszystkim ,co się tu dzieje ostatnio.
Może to taki prztyczek w nos od "sił wyższych"?;-)Zawsze uważałyśmy się za taki zgrany i wyjątkowy "team"...to może to wszystko dzieje się,by nam pokazac,że...niekoniecznie tak jest?Że wcale nie jesteśmy takie "zaj....ste",jak sie nam wydawało?Że to taka mydlana bańka,którą jedno słowo może przebić....