reklama

Październikowe Mamy 2010

elwirka może coraz więcej tych nocek przespanych będzie.

A co do szkoły to bardzo fajnie wspominam podstawówkę na wsi,nauczyciele najlepsi jacy mogli być,za to w mieście podstawówka to byłam chora jak miałam iść ale raczej ze względu na uczniów a nie na nauczycieli chociaż jedna taka od matematyki zołza dawała w kość.
 
reklama
NAT nie wiedziałam, że macie kota ;-)

Niestety prawda jest taka, że nauczycieli kumpli i luzaków się lubi, ale olewa i niczego człowieka nie nauczą...
i tu się nie zgodzę :-p bo ja raczej właśnie do takowych się zaliczam a jednak nauczać potrafię i uczniowie bardzo dużo się na moich zajęciach uczą (udowodnione w praktyce :cool2:) No ale to może być trochę inna sytuacja w sumie, bo ja w szkole prywatnej pracuję :confused::-D
 
Ika dobranoc. A to odliczanie do wieczora też znam, a wcześniej jeszcze do drzemki. Dziś w ogóle się nie zdrzemnęłam. Laura zawsze chodzi spać o 12.-13.00 a dzisiaj zasnęła przed 17.00, bo jak nie nos zatkany to kilka kup zrobić musiała.
Sheeney fajnie, że chociaż nowy rok super się zaczął. Zdrówka dla Twoich chorowitków.
 
Makuc, mam nadzieję, że Cię nie uraziłam. Może trochę źle się wyraziłam. Miałam na myśli nauczycieli, którzy np. mówią - za tydzień sprawdzian, nadchodzi za tydzień, uczniowie jęczą w stylu 'proszę pani, nie, proszę, nie, nie dziś, przełóżmy', a nauczyciel - OK. I tak raz za razem... Albo takich, którzy tolerują ściąganie, bo niestety wtedy uczniowie nie mają żadnej motywacji.
 
Co do nauczycieli (bliski mi temat ;-) ) ja bym nie generalizowała. Ja miałam ostrą polonistkę w liceum i szczerze jej nie znoszę aż do dzisiaj! Miałam cudowną panią od angielskiego, która była "luzakiem" i mam z nią kontakt do dzisiaj!
Ikaa miłych snów :-) Ja też się zbieram i zbieram...
Sheeney to super, że Wam się tak wszystko pięknie udało!
Zdrówka dla Tomusia.
Makuc bo moja kotka mieszka u moich rodziców :-( mój mąż ma silną alergię :-( :wściekła/y: :-( :no: :-(
o, widzę, że zgadzamy się odnośnie nauczycieli
 
reklama
RAGNA nie, nie no coś Ty :-p:-) potrzebowałam tylko sprecyzowania Twoich myśli ;-)
SHEENEY dopiero doczytałam. Zdrówka dla małego Tomka! i super, że tak się Wam Nowy Rok miło rozpoczął! i już nie chce mówić, czegoś w stylu "a nie mówiłam.." :-D :*
NAT :-( to juz teraz rozumiem czemu nic o kocie u Was w domu nie pisałaś... pocieszające jest to, że jest u Twoich rodziców i że nie musiałas go komuś obcemu oddawać.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry