E-lona
Fanka BB :)
Mamaagusi widziałam Cię nie raz i wiem co piszę. 
Makuc no to nieciekawie masz z tą pracą, a tak dobrze się zapowiadało, a tu klops. Oby szybko wszystko było po Twojej myśli.
Nat myślicielka się robię ;-) I też się objadłam, najpierw bigosu, a potem jakiś kuleczek w czekoladzie z biedronki i przez to kolacja już się nie zmieściła.
Eliza a Ty kaj dziołcha się podziewosz? ;-):-)

Makuc no to nieciekawie masz z tą pracą, a tak dobrze się zapowiadało, a tu klops. Oby szybko wszystko było po Twojej myśli.
Nat myślicielka się robię ;-) I też się objadłam, najpierw bigosu, a potem jakiś kuleczek w czekoladzie z biedronki i przez to kolacja już się nie zmieściła.
Eliza a Ty kaj dziołcha się podziewosz? ;-):-)

odnośnie pracy to zaczynam mieć serdecznie dosyć takiego "więzienia". Popatrz - ja jestem uwiązana do komputera praktycznie 10h dziennie i mam przez to wyrzuty sumienia. Ogromne. Rozważam opcję mijania się w domu z D. tak, żeby Alicja nie musiała póki co do żłobka iść a i po rozmowach z koleżanką okazało się, że bankowe pensje o 100% wzrosły, więc sens powrotu jest. Tylko nie wiem czy jestem na tyle odważna żeby się zdecywować. Muszę porozmawiać z aktualnym szefem o moich obiekcjach a to będzie trudna i długa rozmowa, której bardzo się boję. Ale kiedyś muszę ją zacząć 
i tak sobie myślę że kwestię owłosienia damskiego ciała to Bozia rozwiązywała w stanie niezłego zmęczenia
bo gdyby tyle kłaków na głowie mi urosło to skakałabym pod chmury ze szczęścia a tak to łoooooo 15 minut wyjęte z życiorysu na pozbawianie się ZBĘDNEGO owłosienia

a w nagrodę stos gazetek do poczytania (czyt. odmóżdżenia