reklama

Październikowe Mamy 2010

witajcie

KANIA dziś kolęda? No to niech Ci minie tak wesoło jak u mnie. Był młody ksiądz, zaproponowałam mu cos do picia. Poprosił o coś zimnego. Nalałam mu sprite'a do szklanki, na której było napisane Jack Daniels (z pospiechu nie popatrzyłam). Jak wypił to powiedział ,ze coś słabiutki ten dżek :-D Widzę ,ze u Ciebie wszystko ok poza nerwami pracujpowymi. Nie martw się, sobota tuż tuż – zaszalej, tylko przypadkiem nie wpadaj na pomysl ,zeby po % dzwonić do szefa :-D. Ja tez na babską imprezkę idę więc pomyślę o Tobie ;-)

SARISA no to jak Zuuu ma na drugie Pola , to malutkiej daj Pola-Zuzia , będzie równowaga :-D Współczuję remontowych sąsiadów :-(

KROMA no to się wyjaśniło z tą kawą – jednym słowem – bajki ;-), a z Twoim wzrokime , to chyba często tak jest ,ze po ciązy i tych zmianach hormonalnych wzrok się pogarsza. Lepiej pojsc do okulisty i znów funkcjonowac normalnie.

MAKUCKU a Ty nie pojechalas odwiedzic kochanej tesciowej? No wiesz :-D mam takiego samego stracha przed depilatorem , jakos nie lubię wyrywania włoskó. Zdecydowanie wolę się tatuować. A jeśli chodzi o pracę to doskonale Cię rozumiem , wiesz? Jak przyjmowalam się do pracy to przedstawilam im moje oczekiwania. Potem po kolejnym etapie rozmów kwalifikacyjnych , zadzwonili ze jestem przyjęta , a dopiero potem powiedzieli ,ze niestety tyle ile chcę zarabiac nie mogą dac. Zostalam ,z myslą ,ze za kilka miesięcy chyba dostane tyle ile chce .... i co ? I do dziś nie mam tyle. Podwyzke mialam 2 lata temu . Myslalam ,ze może w tym roku cos podniesie.... i niestety :-( Jedyny plus to godziny pracy i dlatego tu jestem. Wychodzę z załozenia ,ze nie głoduję , płacę rachunki więc nie ma tragedii.

E-LONA o czym Ty kobieto tak nocami rozmyślasz?

MADZIKS
to trzymam kciuki ,zebys sobie syneczka urodzila ;-) Ja tez chciałam parkę , i co? I mam męski harem :-D

WIOLI suuuuper ,ze wycieczka się udala. Skoro on zmarzł , to nie chcę wiedziec jak te dziwczynki w geterkach i gumowcach. Brrrr

IDA to nie masz tak zle z tym umierającym mężem, skoro jeszcze do pracy idzie. No i fakt , szczęście to nie patrzeć na jego 'cierpienie' ;-) No widzisz jednak wzięłąs się za depilację? No to teraz jestes „wygolona ,wesz wybita” :-D A ta kolezanka co smiga depilatorem po pępek to chyba jakas sado-maso :-D A co to jest 'lezapał'????

NATOLIN wow jaki post ;-) szacuneczek.

RAGNA życie zaczyna się po trzydziestce , pamiętaj. Ja sobie tak mówię odkąd sama przekroczylam ten wiek ;-) Wszystkiego Naj Naj!!! A co tłumaczysz? No i trzymam kciuki za fantastyczną łazienkę.

ROXI trzymaj się jakos :-*, przykro mi ,ze tak chorujecie. A Ty chora i w pracy??? :-( współczuję!!! :-* ..... tez mam dziś mega lenia w pracy.

RYSIA next time , to nie bierz żadnej płci brzydkiej na zakupy, ani małej ani duzej! :-)

KAHAA dzięki za info o „gotowych”. U mnie 11-tka będzie dopiero w poniedzialek, także może się skuszę, bo uwielbiam ten serial . Mowisz seriale-online? No i znów się na fotkę nie załapałam buuuuuu :-( Wywnioskowałam tylko ,ze jestes ruda i masz zielone oczy – no wypisz wymaluj fantazja mojego kumpla. On marzy o rudej w zielonym. Ehhh faceci.

DZIULA no zaskoczylas mnie takim postem – wow :-) Idziesz na dietę? Kurcze podziwiam, bo mi teraz w zimie apetyt bardziej dopisuje i raczej nie dałabym radę. No chyba ,ze naprawdę byloby zle. Milego dnia , bo czytam ze masz dziś gonitwę.

WIOLI, RAGNA zazdroszczę ,ze wyglądacie na młodsze. Tez mam taka kolezankę . Ma 36 a wygląda jakby miala 25. Smiesznie tylko wygląda jak idzie ze swoimi synami , którzy mają 15lat i są o dwie głowy od niej wyżsi.

STRIP fajnie ,ze jestes i o nas nie zapomnialas. Ciesze się ,ze Wojtus tyle mówi i jest taki pocieszny. Szkoda tylko ,ze nocki wciąz kiepskie. No ale kiedys to się musi skonczyc. A Ty za przemeblowanie i dekorowanie się wzięłas ... no brawo. Pochwal się efektami.

ELIZABENNETT szkoda ,ze wyprawa do muzeum byla nieudana. Buzki dla łobuziaka Adasia.

HAPPY to dobrze ,ze mąż taki czujny w nocy .... i dał żonce pospać.

EMILIAB jak są zakwasiki to znaczy ,ze działa ;-). A co do rękawiczek to u nas jakos maly nie daje rady sciągnąc. Ma sciągacze w rękawach i to je trzyma na miejscu.
 
reklama
no to i ja powiem dzień dobry. Pobudka o 7 po całej przespanej nocce. Ala obudziła nas wykrzykując "o boże, boooże" :szok::-D najlepsze jest to, że ona to "ż" tak wyraźnie mówi, że szok. Zresztą co się dziwić, skoro jej pierwszym świadomym słowem "żaba" była ;-) poza tym już nawet spacer zaliczyłyśmy. Ale to tylko z mojego gapiostwa, gdyż maleka do kawy nie miałam i musiałam o 9 tyłek do sklepu ruszyć :confused::crazy: przeczytałam wszystko ale też nie wiem co mam napisać.
No nic. Póki co żegnam :-p
 
no to i ja powiem dzień dobry. Pobudka o 7 po całej przespanej nocce. Ala obudziła nas wykrzykując "o boże, boooże" :szok::-D najlepsze jest to, że ona to "ż" tak wyraźnie mówi, że szok. Zresztą co się dziwić, skoro jej pierwszym świadomym słowem "żaba" była ;-) poza tym już nawet spacer zaliczyłyśmy. Ale to tylko z mojego gapiostwa, gdyż maleka do kawy nie miałam i musiałam o 9 tyłek do sklepu ruszyć :confused::crazy: przeczytałam wszystko ale też nie wiem co mam napisać.
No nic. Póki co żegnam :-p

oplułam monitor :-D:-D:-D
 
makuc jakby mnie Aga z takim okrzykiem obudziła to bym chyba na zawał zeszła bo w pierwszym odruchu bym pomyślała, że coś się stało:-D ale jeszcze tak na marginesie to jestem pod wrażeniem, że Ala tak ładnie "ż" wymawia. u nas do gadania jeszcze dłuuuga droga. Agusia chyba woli całą energię przeznaczyć na bieganie, wspinaczki i pochłanianie jedzenia niż na mówienie póki co. wysłałam Agusię na spacer z babcią a ja trochę ogarnę, pójdę po kawę i może trochę dalej poszydełkuję.
 
makuc jakby mnie Aga z takim okrzykiem obudziła to bym chyba na zawał zeszła bo w pierwszym odruchu bym pomyślała, że coś się stało:-D ale jeszcze tak na marginesie to jestem pod wrażeniem, że Ala tak ładnie "ż" wymawia. u nas do gadania jeszcze dłuuuga droga. Agusia chyba woli całą energię przeznaczyć na bieganie, wspinaczki i pochłanianie jedzenia niż na mówienie póki co. wysłałam Agusię na spacer z babcią a ja trochę ogarnę, pójdę po kawę i może trochę dalej poszydełkuję.

u nas tak samo ;-)
 
Dorisku, miało być leżaczek tylko t9 robi co mu się podoba:/ale ja go w końcu ogarnę:;)a u męża w pracy jest tak że na l4 idzie się z okazji jakiejś operacji tudzież zawału...a tak to co najwyżej zamienić się z kimś może i potem odrabiać:/
 
póki Alicja śpi a ja nie mam weny na tworzenie lekcji to cosik nadrobię ;-) (dooopa, wstała obudzona przez listonosza :no::crazy: ale i tak cos postaram się napisać)

DORISKU widzę, że nie tylko u mnie moje pracownicze oczekiwania miały dosyć bolesne zderzenie z rzeczywistością. Ja może i bym się nie denerwowala tak bardzo gdyby nie to, że sam szef mówił na wstępie, że będzie tak i tak a okazuje się, że jest zupełnie inaczej :-( może gdyby nie obiecywał to jakoś spokojniej bym do tego podchodziła i trochę w inną stronę sobie wszystko układała a tak niestety jestem w kropce. Ech.
MAMAAGUSI no ja zdębiałam jak usłyszałam to "booże" :-D i zastanawiam się, skąd ona wogóle wzięła to słowo, skoro ani ja ani mąż go nie używamy :confused: może od jamochłonów wczoraj podłapała. Sama nie wiem.
KANIU ponoć teściom się nawet dotknąć Alicja wczoraj nie dała. Haha. nie dziwię się w sumie i z jednej strony nawet cieszę ;-) na szczęście nie próbowali jej już żadnego jedzenia dawać gdyż z góry zapowiedziałam, że jak coś dostanie to długo się u nich nie pojawi wtedy. Poskutkowalo. Cieszę się, że u CIebie oki na wszystkich frontach. Noo może poza tym pracowniczym. Poza tym właśnie, co się stąło, że się wkurzyłaś na tym polu? znowu awaria? :*

i tyle. Jednak nie dam rady czytać i biegać za Młodą.
 
makuc jakby mnie Aga z takim okrzykiem obudziła to bym chyba na zawał zeszła bo w pierwszym odruchu bym pomyślała, że coś się stało:-D ale jeszcze tak na marginesie to jestem pod wrażeniem, że Ala tak ładnie "ż" wymawia. u nas do gadania jeszcze dłuuuga droga. Agusia chyba woli całą energię przeznaczyć na bieganie, wspinaczki i pochłanianie jedzenia niż na mówienie póki co. wysłałam Agusię na spacer z babcią a ja trochę ogarnę, pójdę po kawę i może trochę dalej poszydełkuję.

U nas identyko:tak:

makuc no to cię Ala obudziła;-). I tak "ż" ładnie wymawia. Gratulacje:tak:. A monitor także opluty;-)

Piję drugą kawkę(rysia dopiero teraz:tak:). Właśnie sąsiad do mnie puknął i powiedział,że ma wiele fajnych nowych ciuszków(głównie dziecięcych) do sprzedaży-generalnie tym się teraz zaczął zajmować. Będzie też wystawiał na allegro,więc,jak będę coś wiedziała,to podeślę linka:tak:. Zawsze to lepiej,jak kupuje się coś od sprawdzonego sprzedawcy. A ubranka ma nowe-z Irlandii, i dobrej jakości.:happy2:
 
Hej dziewczyny,jestem ale jakby mnie nie było.Nocki raczej w większości przespane,ale małego męczą zęby.Dziąsła spuchnięte jak nigdy,jakby miały eksplodować.Marudzi,tuli się i ciągle ,na rączki...Ćwiczy moją cierpliwość..Od 2 dni nie ugotowałam nawet mężowi obiadu,mały je słoiczki bo non stop na mnie wisi i tak już trzeci dzień,ehhh.
A z innej beczki(że tak się wyrażę)pisałam Wam kiedyś,że mam przyjaciółkę,która urodziła dzidziusia 2 miesiące po mnie.No więc są w szpitalu,małego zabrała karetka w nocy z niedzieli na poniedziałek z gorączką i biegunką.Jest poprawa,ale oczywiście nie wiedzą co mu jest,jedyne co wiedzą to to ze to nie rotawirus żaden,ehh jak mnie wkurza ta niewiedza w szpitalach.Martwię się....Narazie to tyle,zajrze jeszcze wieczorem z jakimś piwkiem może bo cos mnie suszy,chyba od soboty jeszcze mnie kac męczy hehhe.Nie no jaja sobie robię,ale tak naprawdę to było super,popiliśmy z mężem,potanczyliśmy i wróciliśmy do domu dopiero po 4.00 rano:szok::tak:
Buziaki papa
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry