reklama

Październikowe Mamy 2010

IDA no to thnx za wyjaśnienie ;-), a co do tego L4 męża to się usmialam, choć w sumie taki obóz pracy nie jest śmieszny.

MAKUC no to chyba rozmowa z szefem Cię nie ominie. Skoro nie jest tak jak obiecywal.

EMILIAB czyli bedziesz mieć allegro za scianą? :-D

CZARODZIEJKA smutne wiesci o tym maluszku kolezanki :-( , oby szybko znaleźli odpowiedz co to takiego i jeszcze szybciej wyleczyli go. Ząbkowych dolegliwosci Wam tez współczuje.

KANIA Tobie tez zyczę polepszenia spraw pracujowych. Tez bym się mocno wkurzyla!! A co do baniek- nawet mi nie mów. Nie dotarly. Wczoraj pisalam do sprzedawcy dostalam info ,ze jest w drodze :-D

MAŁA_MI wszystkiego najlepszego z okazji imienin. Fajnie ,ze wychodzicie dziś ze znajomymi. Bawcie się dobrze ;-)

MAMAAGUSI to ja Ci życzę ,zebys się wyrobila z tym szydelkowaniem.
 
reklama
Hej,
Mała Mi, wszystkiego naj z okazji imieniu.
Eliza, moja kuzynka, o 10 lat starsza ode mnie, zaliczyła ze swoim chłopem wpadkę, jak mieli po 18 lat. No więc ja zakładałam, że jak będę mieć osiemnastkę, to nie tylko będę ochajtana, ale i dzieciątka doczekam :P No ale pewne wizje na szczęście człowiek z wiekiem weryfikuje:)
Kania, szczepienie Hania przeszła zaskakująco dobrze. Zaczęła płakać, jak ją pielęgniarka ważyła przed wizytą u lekarza, ale babka szybko podała jej taką plastikową krówkę i było OK. Niestety nie za wiele waży, bo tylko 9,87 kg, ale jest proporcjonalna, a niewielka po rodzicach. Jak ją lekarka badała, to oczywiście płakała, ale chyba mniej niż zwykle. Potem zwinęła z gabinetu dwa misie i były uśmiechy. Pik dostała z zaskoczenia, jednak w nóżkę. Popłakała, ale w miarę szybko się uspokoiła. Teraz śpi. Generalnie humor jej dopisuje, więc mam nadzieję, że obejdzie się bez jakichś skutków ubocznych. Oby!
Poza tym teściowa mnie strasznie wnerwiła, ale to nie historia na forum.
Happybeti, też nie lubię tych udziwnionych obcych imion, zwłaszcza w polskiej pisowni. Zawsze powtarzam, że się cieszę, że urodziłam się, zanim w telewizji zaczęto emitować 'Niewolnicę Isaurę', no jeszcze by babcia na rodziców presję wywarła i cieszyłabym się egzotycznym imieniem:P My, jeśli zamiast Hanki byłby chłopiec, dalibyśmy mu na imię Igor, chyba. Borys też mi się ostatnio podoba. Iwo także, ale jak usłyszałam w radio, że odmienia się jak Hugon, to mi się odwidziało, bo jakoś 'idę do Iwona' średnio dla mnie brzmi...
 
Mała Mi, i ja dołaczam się do życzeń imieninowych! Tych najlepszych :*

Dziękuję Wam za kciuki i zainteresowanie szczepieniami (Kania, Nat) poszło całkiem całkiem (Justyna 11,6kg, Wojtek 62cm (25 centyl) i 5830g - 10 centyl) Nerwy opadły, choć na miejscu okazało się, że kremik Emla chyba tym razem coś źle zadziałał, moze za długo lezał otwarty (czerwona wielka plama zamiast białawego znieczulenia) więc kłuliśmy w inne miejsca, na żywca. Efekt tylko taki że Justyna tym razem już płakała, a ostatnio nawet nie zauważyła że została ukłuta.

A ja mam dzisiaj zły dzień. Od wczoraj źle się czuję, bardzo słabo. Najpierw stłukłam perfumy w przedpokoju - wszystko sie wylało (COCO Madmoiselle, ciekawe kiedy sie wywietrzy?!) wiec pierwszy raz w naszym mieszkaniu nie śmierdoli dziecięcą kupką tylko zbyt dużym stężeniem perfumy:-p Jakiś kwadrans potem chciałam zmierzyć sobie temperaturę (choć ja jestem z tych co gorączkę miało 2 razy w życiu moze) i po tym jak spojrzałam (jedyne 37 stopni) stłukłam termometr. Taaaak, rtęciowy! Więc sprzątanie, odkurzanie, łapanie rtęci, wcześniej zamykanie pokojów zeby opary do dzieci nie dotarły, wietrzenie.... Mąż przyniesie z pracy siarkę do neutralizacji.

Po tym wszystkim aż się boję zabierać za prasowanie... :baffled: :szok:
 
Ostatnia edycja:
Cześć mamusie:) Sama w to niewierze ale dopiero zwlekłam się z łóżka niedawno taki mam dzień lenia...a moja Paulina chyba to czuje bo jest wyjątkowo grzeczna i pozwala mamusi poleżeć...
Dobranocka fajnie że szczepienie się udało a te twoje przygody:) wow...
mała mi najlepszego
mamaagusi zawsze chciałam się nauczyć szydełkować...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry