reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Nadrobiłam poboczne, szczególnie te o śnie dziecka bo u nas nadal stary schemat, no może teraz trochę lepiej bo ze 3 razy, a nie 5 się budzi jak ma dobry dzień. Najgorsze, że zaczał w nocy się budzić ok 2, 3 i płakać, że chce do nas do wyrka, no i tak czasem razem spimy. Z magisterką to wściekłość mnie zżera, bo... promotrka jeszcze nic nie przeczytała, i tak znów jestem skreślona, ale dziekan mnie uspokoił, że mam jeszcze rok, chociaż on liczy, ze w miesiąc się uwinę, no i wtedy spokojnie na obronę przywraca i się bronię. Zrobiłam sobię tydzień przerwy w pisaniu bo już mi się tym wymiotować chciąło, za to dom upiększam, maluję ściany, zasłonki, karnisze kupuję itp. Wojtek jak zwykle nadal szalony, gada już jak katarynka, słów nie wymienie, bo zna ich mase, nawet dwu wyrazowe związki składfa. a je jak stary chłop;p wszystko co mu wpadnie w ręce, niam niam całymi dniami gada, jak studzę zupę, to płacze do okna, kiedy będzie:) No nic dosyć o mnie, bo wpadam z nienaca i tutaj się rozpisuję.... wracam do malowania, jak nie padnę to opróczp obocznych wątków głóny trochę ponadrabiam. Całuski:*
 
Rysia wypilam co miałam wypić jutro kierwowca dzieci jestem wiec polekucku;-)
Nat a ty czemu nie spisz?i wogole czemu tak ciachaczem tu siedzisz co?;-)Mój tez gra a wstaje przed 4


Edit

Idę w kimono bo nikt zamnie nie wstanie dobranoc
 
Ostatnia edycja:
Uciekam lulu bo:
1)drin się skończył,a żem porządna matka to nie chce sobie polewać następnego;-)
2)jak się nie wyśpię,to znowu będę miała pretensję tylko i wyłącznie do siebie że nie kładę się spać razem z kurami;-)
3)jutro mam w planach jakiś dłuższy spacer na chałpy do innych dzieciaczków coby mi Miłosz bardzo nie zdziczał:-Dwięc chciałabym być kumata a nie śpiąca:tak:
4)słyszę wołanie mojej podusi,że już pora spać;-)

dlatego mówię DOBRANOC i życzę wspaniałej nocki każdej z Was i każdej z osobna:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hej!
Pewnie mało która mnie pamięta.
Jestem na wątku zamkniętym z przyczyn niezależnych ode mnie nie mogę pisać na otwartym.
Wpadłam jednak prosić byście pamiętały o nas podczas rozliczania pitów.
Aby oddać 1% podatku na rehabilitację mojego synka należy wpisać:
Fundacja "Promyk Słońca"
Nr KRS 000090215
Cel szczegółowy 1%: "Dla Wiktora Kabały".

Więcej informacji w moim podpisie.
Zapraszam także na naszego bloga, adres również w podpisie.

Serdecznie dziękujemy za pomoc!!!
 
Eliza a Ty kaj dziołcha się podziewosz? ;-):-)

Hehe, do pracy pojszlam :-pDzieki za pamiec. Oczywiscie podczytywalam Was na telefonie, ale odpisywanie z niego mnie tez niestety przerasta.
Wczoraj co prawda wolne bylo, ale jako ze zrobilam mezowi grande o ciagle ogladanie telewizji zamiast skupiania sie na dziecku to postanowilam sama dac dobry przyklad i wymyslilam wizyte w takim specjalnym muzeum dla dzieciow. I mimo ze muzeum jest super i warto tam pojsc to akurat wyprawa wczoraj byla wielkim bledem... :no::wściekła/y: Akurat byl specjalny dzien wejsciowki za darmo wiec normalnie pol miasta sie tam zwalilo...i do przewidzenia bylo, ze wkolo przepychanki, chamstwo i brak manier panowal :angry: Dzieci normalnie tabuny, niektore moim zdaniem o wiele za malutkie (noworodki i kilkumiesieczne bobasy), wiele z nich ryczalo albo wydzieralo sie wnieboglosy, czemu sie zreszta w ogole nie dziwilam, bo sama mialam ochote sie wydrzec na co niektorych :-pTylko Adasiek luzik, spokojnie sie rozgladal, bardzo zaciekawiony co to sie dzieje wokolo ;-) To mu wytlumaczylam, zeby sie przyzwyczajal do okropnych ludzi :-p

Dzisiaj nad ranem znowu obudzila mnie...potworna burza, z ulewa nie z tej ziemi, a jak grzmotnelo to myslalam, ze sie nam dom rozpadnie na pol :-p A teraz juz snieg pada... :crazy:
W pracy super, luzik byl taki, ze nie tylko Was nadrabialam na biezaco (i cale szczescie bo produkowalyscie jak szalone) i w sumie na spokojnie troszke dokumentow zrobilam a potem sie wzielam wreszcie za odgruzowywanie mojego biurka...szok, po kilku miesiacach wreszcie znowu zobaczylam blat biurka :-D:-p Ale super, tak to moglabym pracowac...

No, a tu widze, ze przegapilam tyle fot...Kahaaa, Ciebie tez nie udalo mi sie zobaczyc, a tak dzisiaj pilnowalam, na wypadek gdybys moze jeszcze raz zapodala fotke...a potem wyszlam z pracy, do domku, gotowanie i takie tam...zanim zajrzalam znowu to oczywiscie juz usuniete...no nic, moze jeszcze kiedys mi sie poszczesci ;-) A jak juz bede miala mega farta to moze i Dobranocki oblicze ujrze wreszcie... :tak: Bo Sariske to juz widzialam :-)

Zawstydzacie mnie tymi dyskusjami o depilatorach...bo ja sie tak zapuscilam, ze przemilcze... :zawstydzona/y: Posiadalam kiedys taki Brauna, ale ja tez raczej z tych co to dla nich zbyt bolesne... Chociaz nie powiem, bo za to wosku przez lata uzywalam, a to tez boli, ale wole, bo po pierwsze, krotki bol a zrywam cala powierzchnie a nie caly wlosek; a po drugie to uwielbiam efekt (i gladkosc i na ile czasu wystarcza).

Ragna, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! I powodzenia z remontem.
Nie narzekaj juz na ta trzydziestke, nie jest taka zla :-p
Ja pamietam jak, jako dziewczynka (moze ze 12-letnia) z wielka powaga oznajmilam mojej mamie, ze wyjde za maz w wieku lat 21 :-D I pamietam zdziwienie mamy wtedy, przeciez to wczesnie, tym bardziej, ze ona zawsze miala nadzieje, ze studia skonczymy. A mnie sie to wtedy taki rozsadny, optymalny wiek wydawal :-p:rofl2: A tu bum, za maz wyszlam dopiero w wieku 26 lat. Nigdy tez nie myslalam, ze pierwsze dziecko dopiero urodze na "trzydziestke". Ale co tam, tak wyszlo, tak mi sie zycie ulozylo, widocznie tak mialo byc :-)

Makuc, jak to Twoje posty sa pomijane?? Ja tam je zawsze czytam z wielka uwaga i zainteresowaniem :-) I zycze powodzenia w podjeciu wlasciwych decyzji "karierowych". Mnie sie tez marza zmiany.
Aha, Alutka Twoja przeurocza jest! Przynajmniej na te fotki sie zalapalam :-p

Nat, ja nie wiem czy to znowu taka ignorancja. To swieto wcale az takie popularne nie jest.
Martin Luther King Holiday wczoraj bylo :-)

Sie rozpisalyscie o imionach tez, widze. Sarisko, Ty to sie lepiej skup na dziewczynskich imionach :-p
Moriam, fajne meskie imiona Ci sie podobaja :tak: zwlaszcza jedno bliskie memu sercu jest ;-)
U mnie bylby wlasnie problem z kolejnym synkiem. Jesli dziewczynka to tez chyba bedzie Julia. W naszej sytuacji jednak glowny i najwazniejszy czynnik to uniwersalnosci. Dlatego jest Adam, bo i brzmi i pisane jest tak samo w obu jezykach, w ogole w prawie wszystkich :-) Z takiego samego powodu myslelismy o Julce. Podoba mi sie tez Lena. Oliwia fajna, ale wlasnie sie bardzo popularna zrobila (Julia w sumie tez). Z tego samego powodu nie nazwalabym dziecka Antek. Moja przyjaciolka miala nazwac coreczke Pola, a potem w ostatniej chwili jej sie odmyslilo i zostala Tosia :happy2:

Roxi, zdrowka dla calej rodzinki zycze!

Wlasnie rozgotowalam przez Was marchewke :-p Robie z groszkiem na jutro. Dzisiaj upichcilam zupe-krem z cukini, z moich Chochelek. Troche sceptycznie podeszlam, ale niepotrzebnie, okazuje sie. Malz chcial zjesc porcje Adasia na jutro, potem wylizal garnek i chochelke (sic!) i jeszcze warknal, jak powiedzialam, ze chcialam rozmieszac w garnku resztki z karma dla psa :-D:rofl2:
Potem powaznym tonem mi oznajmil, ze on nie wie co ja zrobie, chyba bede musiala wziac urlop i nagotowac wielki gar tej zupy raz jeszcze :laugh2::rofl:
Jednym slowem: HICIOR! :-p

W ogole to rozbawilyscie mnie tez ostatnimi dniami: teksty Wioli miazdza, zwlaszcza ten o oku Idy :-D, opis wedrowek nocnych Tomcia Kahyyy, Dawidowe to juz standard... i w ogole zabawne jestescie :-p
Aha, oczywiscie historia Happybeti z kawa tez mnie rozbroila...
A mialam sie juz wlasnie pytac, czy Amelka zaczela dluzej spac, bo tez pory wpisow takie bardziej optymistyczne byly... no coz, ale moze kiedys...

U Adaska zreszta tez zmiany, wyglada ze sie nam "terrible two's" zaczelo z wyprzedzeniem, normalnie szok - takie napady gniewu z rzucaniem sie na podloge i dzikim wrzaskiem....nie myslalam, ze moje grzeczne dziecko w ogole do tego zdolne...:szok: No ale nic, o tym to moze na odpowiednim watku sie rozpisze w wolnej chwili...
Naprawde juz lece, jeszcze joga nie zrobiona, bo szef malza przyszedl dwie i pol godziny temu i jeszcze tu jest...wrrr! :wściekła/y: Ten to w ogole nawrotka nie ma...

Milej srody, dziolchy! (E-lona, hehe ;-))
 
hej:)dzisiaj sobie już tak nie pospałam jak ostatnio miał w zwyczaju rozpieszczać mnie Miłosz i pobudka przed 7 (a to dla mnie zdecydowanie za wcześnie:-p).Mieliśmy się dzisiaj z synciem "gościować"ale narazie mam takiego leniwca że chyba nic z tego nie wyjdzie bo nie mam zamiaru się nawet doprowadzić do stanu "używalności" i pokazywać wśród ludziióffff:rofl2:a tu taka cisza,ale to może dobrze (hihi może to znak że wszystkie smacznie śpicie...Eliza napewno:-D)
Idę przebrać mojego Paskudnika z piżamy,zrobić sobie kaffkę a Wam życzę miłego dzionka

Edit;witaj Elwirka...cieszę się że humorek nie taki zły,ale i tak Ci życzę by był jeszcze lepszy:tak:aaa i dzięki Tobie przypomnialo mi się zdjęcie Sariskowego Zuzka i powiem tylko tyle że u nas papier też ostatnio był hiciorem...a co do samej Zuzi to kochaniutka z niej śmieszka:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry