natolin
Fanka BB :)
Zacznę od tego co u mnie - Pudzianek dzisiaj miał jakiś fatalny dzień. Jak na niego to dużo marudził i przy każdej mojej próbie siadania do laptopa wpadał w płacz. I zrozumiałabym, gdyby chciał się ze mną bawić, ale to nie o to chodziło, chodziło tylko, żebym nie była przy laptopie.
Nauczył się dzisiaj też otwierać szafki z których jakiś czas temu zdemontowałam uchwyty do otwierania. Tym sposobem wyjadł płatki czekoladowo-orzechowe
Postanowiłam więc mimo -14 stopni wyjść z nim na dwór. To niestety też był niewypał, bo po jakich 15 minutach chciał, żeby go nosić
A i jeszcze "życzliwa kobieta" powiedziała do mnie głosem nieznoszącym sprzeciwu: "W taką pogodę takie małe dzieci nie mogą być na dworzu!" Odpowiedziałam jej tylko z przekąsem i ironią: "Dziękuję bardzo". Wiem co to za kobieta i ona lubi się zawsze wtrącić ze swoimi radami
Z tego wszystkiego moje dziecko już poszło spać. Przed kąpielą, kiedy do wanienki nalatywała woda, a ja szykowałam mleko włożył pod strumień wody aparat fotograficzny, a potem przechylił prawie pełną wanienkę z wodą i musiałam lać od nowa. Powtórzył to jeszcze dwa razy z mniejszą ilością wody, ale i tak nie wiem skąd on ma tyle siły?
Nauczył się dzisiaj też otwierać szafki z których jakiś czas temu zdemontowałam uchwyty do otwierania. Tym sposobem wyjadł płatki czekoladowo-orzechowe

Postanowiłam więc mimo -14 stopni wyjść z nim na dwór. To niestety też był niewypał, bo po jakich 15 minutach chciał, żeby go nosić

A i jeszcze "życzliwa kobieta" powiedziała do mnie głosem nieznoszącym sprzeciwu: "W taką pogodę takie małe dzieci nie mogą być na dworzu!" Odpowiedziałam jej tylko z przekąsem i ironią: "Dziękuję bardzo". Wiem co to za kobieta i ona lubi się zawsze wtrącić ze swoimi radami

Z tego wszystkiego moje dziecko już poszło spać. Przed kąpielą, kiedy do wanienki nalatywała woda, a ja szykowałam mleko włożył pod strumień wody aparat fotograficzny, a potem przechylił prawie pełną wanienkę z wodą i musiałam lać od nowa. Powtórzył to jeszcze dwa razy z mniejszą ilością wody, ale i tak nie wiem skąd on ma tyle siły?


;-).