reklama

Październikowe Mamy 2010

witam. jestem u kresu wytrzymalosci psychicznej i fizycznej.... w nocy masakra jak nigdy.... ona nie plakala, ona krzyczala.... malz sie nia zajal od 2h w nocy do 3h. polozyl spac a potem 5 min potem jazda na calego. wstalam ja, Leane doslownie szalu dostawala z bolu zebow, pokazywala mi na buzie swoja i " aj aj aj" i ryyyyk. jak widziala ze nadchodze z zelem na dziasla to od razu " a a buzia" i otworzyla buzie szeroko zeby jej ulzyc. polozylam spac. usypiam i ja. chwila ciszy. znowu ryk. maz wstal, zapodal srodek przeciwbolowy mimo ze na noc dostala. usnela. dospala do samej 10h az ja ja obudzilam. apetyt zerowy. z butli 180 zostawila 90. dalam czopek na oskrzela to pol godziny pozniej jak zaczela pierdziec to myslalam ze mnie zaczadzi w pokoju, po czym mowiac prosto- zrabala sie w pieluche. cale dopoludnia mendzioch na maksa, daj jej to, daj tamto, albo nie bo odpycha, albo daj jednak, albo nie i tak wkolko. potem obiad. zrobilam jej purée ziemniaczane i rybe, zeby nie musiala gryzc to zmiksowalam wszystko na gladko. ledwo na fotelik posadzilam -ryk jak jasna cholera. zjadla moze 3 lyzeczki- nie ma mowy o wiecej. pomyslalam ze moze jej nei smakuje wiec zrobilam sloiczek ktory zazwyczaj pochlania. na sile niemalze zjadla moze 3 lyzeczki, ciagly ryk az mi leb pekal a maz zauwazyl ze mam gesia skore na czole.... dalam odboj z jedzeniem obiadu, poszlam po serek bo na to to ona jest chetna zawsze. ryyyk. zjadla moze 3 lyzeczki. je ten serek i znowu wola " a a". wiec maz ja wzial z fotelika , dalismy jej syropek i to "a a" czyli srodek przeciwbolowy. jeeeezzuuu co za hardcore.....

HAPPY a nie ma diety opartej na pizzy??? i czasem frytkach??:))) dzisiaj zrobilam obiad-ziemniaki, schabowy i ogorek kiszony, czerwone winko. ziemniakow nie zjadlam w calosci mimo ze nalozylam sobie mniej niz zawsze, kotleta zjadlam w calosci i ogorki tez a winka sprobowalam i jakos mi nei podeszlo i nei wypilam wcale.

STRIP cholernie sie ciesze ze jestes z nami:)) a fotka zajebiaszcza:))) ty powinnas modelka zostac.

a poza tym wlasnei wytoczylam salwe wojenna malzowi bo przez to ze ja na chorobowym to zaczal olewac swoje obowiazki wiec do pionu skubanca postawilam. rzedwczoraj mowie: kochanie smietnik prawie juz pelny. a on " jutro wywale" czyli w sobote. wczoraj " kochanie smietnik pelny az po brzegi", a on " wez worek inny i wkladaj do niego, jutro wywale". dzisiaj rano dostalam wscieklizny bo zaczal sie robic sklad w kuchni, wiec wyjelam worek zawiazalam, wlozylam nowy, w sumie wyszly dwa worki. teraz po obiedzie pojechalam mu po glowie i mowie ze chyba mu sie we lbie przestawilo bo niedosc ze do mycia garow reki nie wsadzil od 4 dni to jeszcze ma problem zeby glupie smeici wyrzucic i kuwete kotu zmienic. wiec teraz zapierdziela na wysokich obrotach bo powiedzialam ze jak dolicze do 10 to wszystkie worki leca za okno i w dupie mam czy kogos zabija czy nie. a poniewaz wie ze ja slow na wiatr nei rzucam to jak doliczylam do 7 to juz lecial po zwirek kota do lazienki:)))) troche terroru musi ciagle byc bo jak nei to chlopu we lbie sie majta.....

zaraz sie chyba poloze troche.
 
reklama
Mała mi ja miałam gulasz z indyka na włoszczyźnie - my z ryżem, Pudzianek z takimi malutkimi kluseczkami-gwiazdeczkami.
Makuc hehe ;-) Spodobał mi się Twój tekst czy mam gości skoro obiad gotuję :-) Mąż ma dzisiaj wolne, a wtedy gotuję ;-)
Happybeti ale u nas nie ma poobiedniej drzemki :baffled:
Kania dobrze, że jest poprawa. Trzymam kciuki za Was!
A jak siostra Twoja?
Ragna daj znać po wizycie :-) Mam nadzieję, że Hani przypadną goście do gustu.
Dziulka musi ją bardzo boleć widocznie :-(
Moje dziecko ma dzisiaj średni humor :baffled: i jeszcze nie pozwala mi do laptopa podejść :no:

A moje dziecko wczoraj na tym placu zabaw nie dość, że zupełnie nie zwracało na mnie uwagi, mimo iż był tłum ludzi to on do każdego podchodził, zaczepiał wszystkie dzieci - nawet dużo starsze, ale to wszystko było fajne i lubię tę jego śmiałość, bo mi tego całe życie brakuje, ale niefajnie było jak mały chłopiec podszedł do zabawki, którą wcześniej Pudzianek się bawił i ze złości zdzielił temu chłopcu po głowie :szok:

Strip ja bym Cię nie poznała w tych włosach, a jestem pewna, że widziałam Twoje zdjęcia.
 
Hej! Ja tak na szybko, bo zaraz idę jeść obiad. Dzisiaj ziemniaczki, kapucha kiszona i kotlet w sezamie. W południe byłam w aptece (mąż wylał wrzątek na palec), a potem w biedronie i fajnie było się tak przejść.
Kania nocka u mnie nie najgorsza. Przykro mi, że u Ciebie kiepska była. Trzymam kciuki, żeby Oliwia szybko wyzdrowiała i nie trzeba było dalszej serii zastrzyków.
Dziulka Tobie też współczuję nocki i Leane tego bólu.
Nat oj z Pudzianka niezły łobuziak. Nie wiem co Ci poradzić.
Strip extra wyglądasz.
Coś miałam jeszcze napisać, ale nie pamiętam komu i co, bo rano czytałam część.
 
DZIULKA Leane na prawde musi bardzo cierpieć przez te wychodzące zęby a Ty zamiast się denerwować to wrzuć trochę na luz :sorry2::-(
NAT :-D nie wiem czemu ale tak mi się jakoś skojarzyło z tymi goścmi i obiadem (chociaż u mnie to nigdy ze sobą w parze nie idzie) a Piotruś rzeczywiście dał czadu na kuleczkach :szok: ciekawe po kim in taki charakterek odziedziczył. Po Twoim mężu?
KANIU współczuję Oliwce bardzo, bardzo. dobrze chociaż, że już jakąś poprawę widać. Buźka dla Was. a Ty może sobie odpocznij trochę i niech Twój mąż się Oliwką zajmie? musisz być wykończona tym wszystkim.

Alicja pojechala z D. do jamochłonicy a ja mogę w końcu delektować się ciszą :-p chociaż i tak nie jest tak jak powinno, bo za godz. zajecia zaczynam :baffled: i to takie dłuższe - do 20.15 jakoś... :shocked2::cool:
 
witam niedzielnie..
dogorywamy po wczorajszej imprezce. Ja przed kompem, malz nadal w lozku:)
Odsiedzilo nas wczoraj ttroche znajomych, ogladalismy film z wesela, pilismy Sangrie i bylo faajowo:)
Maura u babci..dziadkowie sie zlitowali i sami niunke odwiaza. Beda pewnie za jakies 2 godzinki.
Nie nadrabiam, wybaczcie, cofnelam sie tylko o jedna stronke zeby zdjeci Strip zobaczyc:)
baaardzo ladnie kolezanko wygladacie:)) i szacun, ze to tak na natur look i bez makijazu ladnie potraficie wygladac:)) ja bym sie nie odwazyla:)
Kania- tulasy dla Oliwii, bidulka malutka. Obu juz tylko lepiej bylo.
 
Już w domciu :-p

oooo.... :szok:

właśnie weszłam na fb :/
u mojej znajomej zobaczyłam udostepnione to zdjęcie.

widziałyście już to ? kurcze sama nie wiem, jakoś tak... nie wiem co myśleć :-( chyba nie tego sie spodziewałam :-(
może ja jestem niedoinformowana, fakt dziś nie słuchałam radia w trakcie jazdy na kurs, coś sie w tej sprawie jeszcze zadziało..?

408904_315702315148289_100001255708753_965266_1611944867_n.jpg


wiedziałam że bedzie nagonka..ale..to co sie stało to jest straszne, tak bardzo mi szkoda tego maluszka..ale nie wiem, ja chyba nie potrafiłabym tak osądzić człowieka...a może tu znów chodzi o to że nie potrafie być obiektywna...
 
Dzien dobry dziewczyny.
Makuc, bardzo Ci dziekuje i jestem gotowa sie poswiecic, kopa w d... otrzymac, bylebys slowa dotrzymala i wybrala sie do mnie w odwiedziny! :-p

Kaniu, dzieki wielkie za pamiec Tobie takze. Pytalas o zdrowko Adasia: miewa sie doskonale juz. Skora jeszcze schodzi z palcow i na stopkach troche sladu po plamach zostalo, ale poza tym wszystko jest super. Humorek ma doskonaly, energii za dziesieciu i apetyt tez dopisuje :-)
Bardziej sie martwie o Twoja Oliwke i o Ciebie, jak sobie rade dajesz ze wszystkim. Musisz byc wykonczona. Mam nadzieje, ze te zastrzyki pomogly i Oliwcia szybko wraca do formy.

makucku, o sobie nic nie pisalam (na glownym w kazdym razie ;-)) bo i tez nie ma co. Wszystko po staremu. Szalenstwo sportowe u nas w ten weekend, wiec sie nigdzie nie wybieramy poza nasza dzielnice :-) Ale na spacerek pojdziemy, bo sloneczko swieci jak oszalale i na termometrze narazie +3, ale bedzie wiecej.
Mialam sie juz znowu poudzielac, ale znowu mi rece opadly i nie moge tak... chyba pozostane przy pobocznych i zamknietym na troche, bo ja nie daje rady.

Ide zupe gotowac.

Edit: dzien dobry, E-lona :-) Czytalam ze nocka byla ok, wiec sie ciesze.
 
reklama
biore sie za czytanie Was, bo nie chce już myśleć o tej sprawie :-(

kaniu
biedna Oliwcia :-( bardzo cieplutko o Was myśle i sie martwie :-( niech to choróbsko sobie w końcu pójdzie i zostawi Waszą Myszkę :-(

Strip
wow ale macie duuuże uzębienie :-p

emis, dziulka gratulacje zebolkowe!

mała mi wielkie gratulacje! bardzo sie ciesze! :-D !!!!!

makuc gratuluje nocki :-)

...............

i....ide sprzątać :-p zostaw chłopa samego jedynie na jeden dzień. bałagan jakby mieszkało tu przez miesiąc dziesięciu troglodytów ;-) :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry