witam sie wieczorowa pora.
decyzja zapadla: jutro Leane zostaje w domu z mama a my jedziemy sami. maz w koncu przestal sapac, bo wydarlam sie ze dla jednego wypadu nie mam ochoty podawc lekow caly nastepny tydzien i skonczyc u pediatry. z drugiej strony taki "oddech" bez mlodej tez jest wskazany i sie troszke wyluzuje przed praca w poneidzialek.
a tak poza tym to po sutym obiadku ( rolady byly zarabiste!!) walnelam sie spac i spalam 2h

))))))))))))) maz sie smieje ze jak mnie widzi po poludniu to mu sie kojarze z niedzwiedziem ktory idzie do swojej gawry uprawiac hibernacje

)) fakt: przez chorobowe duuuuzo spalam i popoludniami prawie codziennie drzemka nawet jak nei chcialo mi sie zbytnio spac.
po poludniu moja mama przyszla wiec zesmy pojechali na chwilke do znajomych moich i wrocilismy przed 19h.
wydurnialam sie z leane do samj kolacji. zjadla sloiczek warzywno miesny i potem paroweczke i zrobilam jej tez jajecznice z 1 jajeczka. maz wpadl na pomysl i przyniosl mi pol parowki i wrzucil do tej jajecznicy. jak zabral talerzyk Leane to na niego tak podniosla glos ze ooo matko.... ale za to potem ze smakiem wmlocila

))) pozniej serek bialy naturalny i jogurciku troszke ale nei dala juz rady.
KANIA no dokladnie jak mowisz

) wylegiwanie sie bylo skuteczne

) a potem po poludniu jeszcze skuteczniejsze

)
DAWIDOWE bo Laura to mala bizneswoman ci rosnei dlatego takei zabawki lubi

)) Leane tez nei lepsza

) i jak tam po kaszy?? nie bolal jej brzuszek??? pierdziuszki szly ??
ASIK, DAWIDOWE jak przypomne sobie porod i moj pokoj jednoosobowy to ja, co nienawidze szpitali to ten naprawde polubilam. czysciutko, zarcie pierwsza klasa, codziennie mi przescielali lozko, codziennie myli podloge jak tylko wyszlam pospacerowac po korytarzu z Leane. a na domiar wszystkiego to korytarze tak kolorowe i ladne i czyste ze czlowiek nie mial wrazenia ze to szpital.
NAT ty sie wez kuruj lasencjo z tym kaszlem, bo potem mlody zlapie.
ELIZA co do slodzikow to kiedys kupe lat temu mialam faze na slodzenie slodzikami. ale maz mojej chrzesnej ktory tez jechal na slodzikach swojego czasu odradzil mi. lekarz mu powiedzial ze to podobno zatrzymuje wode w organizmie. przestalam slodzic tym gownem, zaczelam cukrem i moje samopoczucie bylo duzo lepsze. a najsmieszniejsze jest to ze kawy nie cierpie slodzonej a herbate 1 lyzeczke slodze.
NAT grzane piwo i slodzone?? bleeee toz to profanacja piwa!

)) a tak na serio to pomoglo mi kiedys na przeziebienie.
MAKUC ooo wbilas sie??

)) ja czapek nie nosze chyba ze od mrozu mi glowa odpada to wtedy, jak bylam nastolatka to mama mnei zmuszala do czapek to kolo bloku nosilam a jak szlam na pdryw to czapka w kieszen

))
ELONA chyba sobie denka od jabcoka sprawie zamiast okularow bo tego twojego " linka" nie widze.... normalnie bede krzyczec " przygarne kropka" tylko kurna gdziez on jezd,??

)
IKAA przyjedz do Lyonu latem. 47 w cieniu moze byc???
wiecie co?? hepi cala jezdem ze was tyle dostepnych widze!!!

))))))))))))
a teraz coniektorym zawisnie slinka... najbardziej pewnie NAT : wsuwam wlasnie PTASIE MLECZKA waniliowe

))))))))))))))))))