reklama

Październikowe Mamy 2010

EMIŚ masz OBAWY, że mąż będzie chciał Cie wygrzać? Czyżby ostatnio za często to robił? ;-)

Noooo,niestety:no::szok::shocked2:. Mój chłop czuje(i zachowuje w kwestiach tentegesowych:zawstydzona/y:) się jak dwudziestolatek:szok:. Co prawda będzie miał dwie takie dwudziestki,więc mi mówi,że mam dwóch dwudziestolatków(a nie jednego 40latka)w domu:-D. I że powinnam się cieszyć:szok::-D:happy2::-)
 
reklama
EMILIAB tyyyy coby mezus sie nie zdziwil jakbys zamienila jednego 40stolatka na dwoch po 20:))))

a ja zbieram sie w kierunku lozka i chyba jeszcze poczytam troche moja powiesc bo przy glizdusiu jak czytam to ona wyrywa mi ksiazke i przewraca kartki co chwile wykrzykujac " literki!!!". spadam sie delektowac lekturka:))
 
Hello...
Amelka dziś znów spała ze mną- wzięłam ją w końcu do siebie i ululałam na kolanach,bo co chwilę był ryyyk i pobudki....Teraz też obudziła mnie o 5.00 na mleko,no,ale to jeszcze zniosę,ważne,że o 3.00 pobudki nie było (...chyba....:eek::confused2:).
Wczoraj byłyśmy u mojego brata na urodzinach.Moje dziecko zamiast bawić się z kuzynką ,spędziło większość czasu przy lodówce,odklejając i przyklejając z powrotem magnesy:-D.Oczywiście wór ciuszków po Kalince...ja nie wiem,gdzie to zmieszczę,ale...takie śliczne niektóre były,ze zal było nie wziąć...zresztą...nie do wiary,ale jakims cudem niektóre nawet po Maksiu rzeczy się trafiły:-D.Tzn. żaden cud to nie jest- moja mama taki chomik,że nic nie wyrzuca,wszystko trzyma i potem to się objawia w najbardziej niespodziewanych momentach:-D.
A tak to..."siedzimy....nic się nie dzieje....".Nadal z utęsknieniem czekam na odwilż,bo mam dość tego zimna:crazy:.
Rysia- chyba polubię tę Twoją kurewnę:-p:-D;-)- dzięki niej doczekałysmy się posta od Ciebie.A za Miłoszka kciuki nadal zaciśnięte,ale myśle,że nic już nie powinno się zdarzyć:tak::***
Kroma...heh...widze,że nocki mamy podobne...:crazy::no:.U nas też jakiś katar jej przeszkadza ...Trzym się :*
Nat- flaszki z alkoholem???:-D:rofl2::-DNo,no...:-p:-D
Makuc- wiedziałm,że "Kevin" Ci się spodba:tak:.To teraz sięgnij po książkę- na pytania nie odpowie,wręcz przeciwnie,jeszcze bardziej może obraz "zaciemnić",ponieważ w filmie wiele wątków(nie zdarzeń) po prostu pominięto...Ale właśnie dlatego,że nie mamy jasnej odpowiedzi,że zostawia nas z takimi pytaniami,warto :tak:.
I jak Ci się mój Tomir podobał,hehe:-D?
I nowy awatarek widzę:-)
A co do rajstop wiadomojakich,to oczywiście,ze te przezroczyste:-D:-D:rofl2::eek:.Miodzio:-D.Ciekawe,co by M. powiedział,jakbym mu takowe sprawiła:-D:eek::-p.
Aczkolwiek znałam jednego takiego,co to jak mu żona wyjechała na dwa tygodnie do rodziców,to chodził w jej rajstopach :tak::szok::eek:.Bo już nic czystego nie miał,a wyprac sobie ,bidulek,nie potrafił.A rajstopy dlatego,że ona miała jakieś 1.60,a on prawie 2 (wzrostu) i inne rzeczy na niego nie wchodziły:-p
Wioli...jak Kubuś?
Miłego wypadu na kręgle.Nalezy Ci się:tak:.
Elona,a co z tortem????:-(
Doczytałam.Ja nie widziałam na nim żadnych niedociągnięć,więc tragicznie nie było,nie przesadzaj- baaardzo ładny torcik:tak:.Widziałam kiedyś podobny pomysł- jeszcze miał bulaje z lentilek i misie- żelki jako marynarzyki:tak:
Kahaaa- Namolna to moja "koleżanka":crazy::no::wściekła/y:.Pracowałyśmy kiedyś razem,no i tak mnie polubiła,że...:no:.Słów brak,jaka pusta i tępa dziewczyna...ech...I nie chce się odczepić...
Współczuje nocki i "lotów" z łóżka....:no::eek:
dawidowe- o teorii słodyczmi słodzików nie czytałam,ale wiem,że są okropnie niezdrowe,bardzo zatruwają organizm.Jeśli chcesz trochę ograniczyć kalorie,lepiej przerzucić się na fruktozę- jest o wiele słodsza w smaku od cukru,więc nie trzeba jej aż tyle zużywac,a nie szkodzi tak jak słodziki.Powinna być w marketach normalnie,przynajmniej u nas w małym Tesco widziałam.
Kania-no,to oby u Oliwki faktycznie już całkiem ku dobremu szło...ale Tobą się martwię:-(:-(:no:...Bo o dziecko to Ty zadbasz,a kto o Ciebie?:***
No i doczytałam o "efekcie sopelkowym":-D.Dooobre:-D:rofl2:
Emilka- może Franek taki zmęczony już był i dlatego dał czadu????Mam nadzieję,ze wstanie w lepszym humorku.A w ogóle to dla Ciebie :***:-)
asik- jakoś wcale mnie nie dziwi,że w szpitalu odpoczywałaś.To całkiem naturalne.Ale co do odwiedzin i pobytu z dzieckiem w szpitalu,to i u nas to dość świezy "nabytek cywilizacyjny":crazy:.Pamiętam,jak Maksio był chory,musielismy z eksem awanturę dyrektorowi szpitala(:szok:!!!) zrobić i przypomniec,jakie są przepisy,by nam pozwolono w ogóle go odwiedzać:no::wściekła/y:.
Co do grzanego piwa,to zrobiłam kiedyś według przepisu Makłowicza- takie z ubijanymi na parze żółtkami.Bardziej w sumie deserek,niz piwo,ale doooobre to było:tak:.Taka pianka .
Co do czapek,to nie lubię,ale noszę:crazy:.Jakbym wyszła bez,od razu potworny ból uszu i głowy....więc już trudno,noszę:crazy:.Ale w młodości ,oczywiście,bez smigałam....do czasu.Kiedyś wracaliśmy ze szkoły,jakoś też zima dość mocna była i tak mi głowa zmarzła i zaczęła boleć,że bezczelnie ściągnęłam M. czapkę z głowy i sobie ubrałam:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.On miał zawsze takie fajne rzeczy,bo mu siostra robiła ;-).Sweter taki duży z białej wełny też wiecznie od niego pożyczałam:tak:.Za to on brał ode mnie buty na wf:-p.I zjadał moje śniadania,więc byliśmy kwita :-p:-D.A niedawno jak pomagałam jego siostrze odkurzać książki,to nawet kilka moich z tamtych czasów się znalazło:-D:tak:.
Dziulka- miłej randki we dwoje:tak:.A na nk zaraz zerknę,bo dawno tam nie byłam:tak:.

No i dobrnęłm do końca.Prawie 2 godziny tworzyłam tego posta.Uff;-).Jeszcze tematyczne i jestem na bieząco:-)
 
Dzień doberek
Happy Kubuś bez zmian wczoraj nas nie przyjęli do lekarza dzisiaj mój k z nim pojedzie wczoraj wróciliśmy a tutaj news Whitney houston nie żyje :szok:Masakra tak ja lubilam myślałam ze jeszcze wróci i nagra płytę wszechczasow:-(

Uciekam do pracy miłego dnia
 
wow HAPPY ale post :-) zaraz doczytam wsio tylko chciałam EMIŚ w pierwszej kolejności odpisac odnośnie przytulanek ;-) EMIŚ to może niech Twój slubny odda mi trochę tego zapału? a tak serio to wierze, że to może być trochę męczące ale to jest pewnie tak, że Twój mąz wrócił do zdrowia, więc i fizycznie sie lepiej czuje. Poza tym jak to się mawia - druga młodość zaczyna się po 40 :laugh2::cool:
[edit]

HAPPY ej to kupujemy taie rajtuzy dla naszych mężczyzn? juz sobie wyobrażam radość na ich twarzach :eek:;-) poza tym ta historia o mężu Twojej koleżanki mnie rozwaliła. Chodził w rajstopach, bo nie miał nic czystego? doooobre. Chociaż jak tak się bliżej nad tym zastanowić to mój by pewnie z domu nie wychodził, bo by nie miał w czym albo poszedł do sklepu po zapas bielizny i ubrań, bo on pralki ni chu, chu obsługiwać nie potrafi.
za książkę się dzisiaj zabiorę. Mam wieczór tylko dla siebie, gdyż mi uczeń 2h zajęć odwołał, więc zajęcia alternatywne juz sobie znalazłam :-) już sie doczekać nie mogę, tym bardziej, że tak jak pisałaś, w książce zawarte jest nieco więcej niż w filmie. Tylko tak gdybam czy aby źle nie zrobilam najpierw film oglądając? Teraz postaci z filmu podczas czytania knigi przed oczami bedę miała :sorry: a Tomir? Jeżeli wygląda tak jak Kevit to ja powiem jedno WOW !!!!!!!!!!! ja nawet do męza powiedzialam, że skubany przystojny jak chulera, więc wiesz :laugh2::-p no i na koniec elaboratu składam ukłony za nockę - tj. współczujące ukłony...
WIOLI spokojnego pracowania! a Hjuston się na bank zaćpała. Cóż.... jej jako piosenkarki żal ale jako narkomanki never.
 
Ostatnia edycja:
Witam się po ciężkiej nocce, przed chwilą, żeby i dzień był milszy to Pudzianek wysypał cukier na podłogę :no: Dzisiaj mam dzień z gośćmi, więc nie wiem jak potem będzie z moją obecnością.
Kania tak, wczoraj poszłam już spać. U mnie nie ma takiego pojęcia jak nie chce mi się spać, ja bym mogła ciągle spać, tylko jakoś możliwości nie mam :baffled:

oho, a teraz sobie konsolę obsługuje!

Ikaa to współczuję takiej zimnicy :-( Dobrze, że piec naprawili.
Makuc nawet przy tych ogromnych mrozach nie zakładasz czapki? ale kaptur jakiś masz? o, doczytałam, że czasem :eek:
Dawidowe a mój mąż nawet jak potrzeba to do lekarza nie pójdzie i nawet jak jest chory to twierdzi, że mu nic nie jest, a ja właśnie mam tak, że już przy bólu gardła bym w łóżku leżała :-p
Asik to Ty masz luksus, że sobie tak dosypiacie. U mnie to niemożliwe.
Nie lubisz ptasiego mleczka?? zazdroszczę :-) A jaki teściowa ma stosunek do starszego syna?
E-lona to u Ciebie też zimno ;-) u mnie by to nie przeszło, bo mój mąż saunę preferuje :no: dlatego ja często śpię u Pudzianka w pokoju (zresztą nie tylko dlatego ;-) )
Rysia a ja w zimę prawie zawsze śpię w skarpetkach ;-) i też nie cierpię koszul nocnych!
No i proszę, proszę - jakie zmiany odnośnie teściówki ;-)
Dziulka musiałaś niezbyt uważnie mnie czytać :-p Bo Pudzianek jest przeziębiony i to zaczął wcześniej niż ja, więc jeśli już to ja od niego złapałam ;-) no i udanego wypadu dzisiaj :-)
masz rację - zazdroszczę ptasiego mleczka :-p

dziecko ogląda bajeczkę na mini-mini, całe szczęście, bo ja jeszcze nie mam siły się podnieść.
o nie, bajka się kończy, a ja chcę skończyć spokojnie Was nadrabiać :eek:
musiałam reklam poszukać, ale już wracam do Was :-)
Moriam ja ostatnio nie miałam weny do wywoływania za bardzo, ale cieszę się, że jesteś i trzymam kciuki za znalezienie sukienki dla Maury
Happybeti ale super, że masz jeszcze ubranka po Maksiu :-)
Nie no zaraz padnę ze śmiechu :-D:-D:-D to chyba żart, że facet chodził w rajstopach żony? nie wytrzymam :rofl:

(no nie, Pudzianek chodzi po parapecie :szok:)

No i oczywiście Twój post Happy super :-)
Jeszcze buziaki chciałam przesłać Emiliab
życzyć zdrowia Kubusiowi Wioli

i chyba kończę, bo boję się, że nie posprzątam tego co się dzieje u mnie obecnie :no:
 
witam sie i ja..
dziewczyny, jak wstawia sie zdjecie w tekst, nie w zalaczniku?
chcialam wam tu jakas super fote na dzien dobry zapodac ala Alicja, ale nie umiem:(
nat- bosze, a jak on na ten paraoet wszedl? i co za gosci sie dzis spodziewasz?
wioli- milej pracki
makuc- no to ci sie mily wieczorek zapowiada..nie pamietam kiedy ostatnio przeczytalam jakas ksiazke dla relaksu...mam zamiar wziac jedna ze soba, zobaczymy czy otworze chociaz:)
happy- wspolczuje ci tych nocek
 
Hej Mamuśki:)
U nas nocka w miarę ok...oprócz tego że w nocy prawie zawsze urządza pobudki (takie przynajmniej na 1,5 godz)i wtedy chce się przytulać,pić,poskakać itp:-D:szok:ale przynajmniej wstał o 7 a nie o 6 więc suma sumarum pospałam se godzinę dłużej:tak::-)Teraz teściówka zajmuje się MIłoszem (a ja zamierzam w końcu coś zrobić bo wieczorem już jedzie a ja z wieloma rzeczami jestem w czarnej du.pie:eek:).Co do houston to ja też lubię jej piosenki...jedna nawet kojarzy mi się z moim M i moją wielką (wtedy)miłością do niego:-Di szkoda mi jej,ale podobnie jak Makucka myślę że się poprostu zaćpała i umarła na własne życzenie:tak:
Wioli aby dzień w pracy szybko zleciał i żebyś w końcu pojawiła się na bb na dłużej bo brakuje tu Ciebie:tak:
Emiś to w sumie fajnie masz w domu...to że mężuś 2x20 ma taką niespożytą energię seksualną to trza się tylko cieszyć:-Du mnie mój chłopina też ma ciut za dużo ochoty ale niestety ja jej nie mam wcale...w sumie to mogłabym jakieś śluby czystości (czy jakoś tak to się nazywa)zastosować i przez jakiś czas nie "skakać" w ogóle:tak::-D
Happybeti ooo widzę że nocka do najlepsiejszych nie należała...oby to było tylko przejściowe i by za niedługo (najlepiej już dzisiaj)nocka należała do przespanych:tak:co do magnesów to mój Miłosz ma takie same zamiłowanie do lodówki jak Amelka:-Da odnośnie ciuszków to super że Amelka ich tyle dostaje...bo aby kupić w sklepie to trzeba mieć teraz naprawdę dużo kasy bo ceny ubrań dzieciowych są zazwyczaj kosmiczne:eek::crazy:
Makucku to jak już będziesz zamawiała rajstopy dla mężulka i w końcu je przymierzy to daj cynka jakie są gatunkowo to zakupię takie same mojemu M...hihi też napewno będzie piał z zachwytu:cool:a co do ksiażki to miłego czytania...ja jak już pisałam zaczęłam ją wczoraj (ale ciągle coś mi przeszkadza) i w sumie jestem dopiero na początku ale też się nie mogę doczekać aż będę miała czas by czytać ją dalej a później film....bo przecież musze zobaczyć Tomira Happybeti:-D:tak::-)
Moriam
poniedziałek już jutro więc mam nadzieje że to będzie wielki dzień pokazania nam cekinkowej sukienki na którą wszystkie czekamy z niecierpliwością:-p:happy:
Natolinko miłego gościowania dzisiaj...oby jednak po ciężkiej nocce i ciężkim poranku reszta dnia byłą naprawdę milutka
:-)A co do kurewny to ją toleruje (a nie lubię) chociaż ciśnienie jak nikt inny podnosi mi znakomicie:-D

no i to chyba wsio jak narazie...uciekam realizować moje wczorajsze założenia:-D

edit: i ja się pytam gdzie się podziała Roxi,Iduś, Sariska,Doriska,Mała_mi,Ragna i wiele innych mamusiek.Wracać tu szybko PASKUDY!!!!!!!!:-D:-D:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Co Tomira- cóż..."Kevin " to jego jakis bliźniak:eek:.Początkowo tego nie zauważałam,bo inna fryzura,ale w tych krótkich ,ostrzyżonych uderzyło mnie to,zresztą i M. od razu zareagował.No,nie powiem,ładny chłopak z Tomira...a czy przystojny???Chyba za niski,ma jakieś 176.
W kwestii rajstop,w których popylał mój znajomy,to to najświętsza prawda.Co prawda rzecz działa się ponad 20 lat temu,gdy przeprowadzili się na głuchą wieś gdzieś na Roztoczu,o pralce mogli pomarzyć.Mieszkali w jednej chałupie z inna moją kumpelą i jej chłopakiem,więc stad świadkowie jego wyczynów:tak:.
Mi wszystko jedno- koszula czy piżama,za to w skarpetkach za Ciny bym nie zasnęła:no:.no,nie moge i już- takie skrzywienie mam,że musze miec gołe stopy do spania.
Jak teraz po latach pierwszy raz spotkałam się z M. ,miał małą awarię auta.Nie wdając się w szczegóły powiem,że cóż było robić- zaprosiłam go do siebie.Jeszcze do świtu gadaliśmy ,leząc w ubraniach na tym moim waskim jednoosobowym łóżku.Jak zaczęliśmy przysypiać,zaczęłam się rozbierać:-D;-)- miałam na sobie rajstopy i takie rybaczki (do kozaków je ubrałam).M. taaakie oczy zrobił,ale szybko mu wytłumaczyłam,ze zabijają mnie te rajstopy i niech sobie nie myśli!!!:-p;-):-D
Moriam- w górnym pasku klikasz na ikonkę "insert image"-miedzy "unlink" a "filmik"- trzecia od prawej.A potem wg instrukcji:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Moriam on wszędzie wejść potrafi, akurat na parapet wszedł, bo podsunął sobie tam krzesło, wcześniej biegał po stole z którego schodzi bezpośrednio na podłogę...
Przychodzą do mnie rodzice i brat :-), a wieczorem siostra męża...
Rysia jaki piękny pościk :-)
też się zastanawiałam gdzie Mała mi:eek:
bo np Ragna to mówiła, że będzie w Ustroniu i będzie mniej pisać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry